• Pasje,  Strona główna

    Wędkarstwo – już nasze hobby … :)

    I jak to się stało, że wędkarstwo to już nasze hobby? 🙂 Tak , tak. Nie mojego męża, nie moje, tylko nasze wspólne. Otóż, jak to często bywa zaczęło się przypadkiem, a trwa już rok i mam nadzieję, że będzie nam towarzyszyć przez resztę naszego życia. Bo choć mój partner wędkuje praktycznie od dzieciństwa, to ja prawdziwego bakcyla połknęłam tutaj w Wietnamie, choć wcześniej miałam krótkie epizody z wędką. Jednak wówczas był to dla mnie rodzaj zabawy okazjonalnej, a nie regularnej pasji, która towarzyszy nam teraz bardzo często. I pomyśleć, że wędkarstwo jako sport, hobby, czy rozrywka, pojawiło się wieki temu. Znane jest od tysiącleci. Już rzymski poeta Publiusz Owidiusz Naso…

  • Podróże małe i duże,  Strona główna

    Zielona górska kraina, czyli niezwykły północno-zachodni Wietnam …

    Północno-zachodni Wietnam jest niezwykły. To zielona, górska kraina, w której poza mieszkańcami rzadko kto przebywa. My podróżowaliśmy przez jej magiczne okolice przez kilka dni i nie spotkaliśmy żadnych osób poza przedstawicielami grup etnicznych zamieszkujących północno-zachodni Wietnam, głównie Hmong i Dao oraz Tay. Nasza wyprawa motocyklowa była niezwykła. Tylko góry, motocykl i my oraz lokalni mieszkańcy. Dla nas ta wyprawa była naturalną kontynuacją cyklu motocyklowych wypraw po północnych rejonach Wietnamu. O poszczególnych trasach pisałam w postach: www.zycieipodroze.pl/2016/11/15/przygoda-motocyklowa-w-magicznych-gorach-cao-bang-i-ha-giang-czyli-zwykle-zycie-jest-niezwykle/, www.zycieipodroze.pl/2016/05/04/niezwykla-trasa-motocyklowa-w-polnocno-wschodnim-wietnamie/ i www.zycieipodroze.pl/2017/05/31/weekend-motocykl-gory-mai-chau/.         Nasza wyprawa w rejony północno-zachodniego Wietnamu była magiczna, a nasz motocykl niezawodny. Nawet po trudnych drogach, nierzadko wąskich, kamienistych, gdyż takimi lubimy podróżować, sprawdza się. Zresztą kieruje nim doskonały motocyklista 🙂 Pokonaliśmy prawie 900…

  • Podróże małe i duże,  Strona główna

    Ciekawostek i słów kilka o Himalajach …

    O Himalajach napisano bardzo dużo. Wiele osób mogło być z nimi blisko, a nawet bardzo blisko.  Niektórzy nie wrócili już z nich udając się w podróż pozaziemską. Niewątpliwie Himalaje są ogromne, majestatyczne i magiczne. Bije z nich siła i dominacja z jednej strony, a z drugiej spokój i mistycyzm.     My doświadczyliśmy ich podczas naszego trekkingu dookoła Annapurny, o którym pisałam w postach www.zycieipodroze.pl/2017/05/23/im-dalej-pojdziemy-tym-lepiej-siebie-poznamy-czyli-nasz-trekking-dookola-annapurny/ oraz www.zycieipodroze.pl/2017/05/25/im-dalej-pojdziemy-tym-lepiej-siebie-poznamy-czyli-nasz-trekking-dookola-annapurny-czesc-2/. To była nasza przygoda z Himalajami. Niewątpliwie niepowtarzalna, pełna wrażeń, emocji i przeżyć.     Dziś chcę Wam przedstawić ciekawostek i słów kilka o Himalajach, o górach wyjątkowych, czyli niezwykłej krainie najwyższych szczytów owianej legendami i niesamowitymi historiami w tle. Himalaje to łańcuch górski leżący…

  • Podróże małe i duże,  Strona główna

    Im dalej pójdziemy, tym lepiej siebie poznamy, czyli nasz trekking dookoła Annapurny – część 2 …

    W pierwszej części www.zycieipodroze.pl/2017/05/23/im-dalej-pojdziemy-tym-lepiej-siebie-poznamy-czyli-nasz-trekking-dookola-Annapurny/ przedstawiłam nasz trekking dookoła Annapurny w początkowej fazie. Dziś jego kontynuacja.                   Dzień 7 – 4 kwietnia 2013 Lower Pisang (3300 m n.p.m.) – Manang (3540 m n.p.m.) – 6 godzin Z łezką w oku opuszczaliśmy naszych gospodarzy z Lower Pisang. Jednak czas było wyruszyć w dalszą drogę. Zamarznięte pranie włożyliśmy do reklamówki, a suszyliśmy w czasie postoju na lunch. Było dość chłodno, ale słoneczko nas ogrzewało. Naszym oczom ukazywały się w pełnej krasie szczyty gór, a trasa była przepiękna. Zachwyceni górami, roślinnością pokrytą śniegiem, wioską położoną nad naszą trasą, w niezwykłej atmosferze doszliśmy do Humde. To tutaj…

  • Podróże małe i duże,  Strona główna

    Im dalej pójdziemy, tym lepiej siebie poznamy, czyli nasz trekking dookoła Annapurny – część 1 …

    O Nepalu i Himalajach ogólnie pisałam w poście www.zycieipodroze.pl/2017/05/16/wrocimy-tam-jeszcze-nepal-i-Himalaje/. A dziś chcę Wam przedstawić naszą drogę, którą podążaliśmy w najwyższych górach świata. Zdecydowaliśmy się na trekking dookoła Annapurny. Byliśmy tylko we dwoje, czyli ja i mój mąż oraz Himalaje, a także czasami ludzie spotykani po drodze, czy to żyjący w górach, czy też wędrujący po nich.     Trekking dookoła Annapurny był dla nas wyzwaniem, gdyż przed nim już dość dawno nie byliśmy w górach. Ponadto było to nasze pierwsze doświadczenie w najwyższych górach świata. Udaliśmy się tam po odejściu naszego synka Adasia do świata Aniołów po to, aby odpowiedzieć sobie na pytanie, jak dalej żyć. Himalaje pomogły nam zmierzyć…

  • Podróże małe i duże,  Strona główna

    Wrócimy tam jeszcze, czyli Nepal i Himalaje …

    Pomyśleć, że minęły już cztery lata odkąd odwiedziliśmy Nepal i Himalaje. A czuję jakby to było dosłownie przed chwilą. Kiedy nasz synek odszedł do świata Aniołów po walce z chorobą byliśmy smutni, zagubieni i nie wiedzący co tak na prawdę z sobą zrobić. Tęsknota rozrywała serca, każdy kąt, każde miejsce przypominało nam Adasia. I wówczas postanowiliśmy udać się do Nepalu i pójść w Himalaje, aby zmierzyć się sami ze sobą i naszą bolesną stratą. Ja osobiście szukałam wówczas odpowiedzi na pytanie, jak dalej żyć.         Przygotowywaliśmy się około trzy – cztery miesiące, aby wyruszyć w tę niezwykła podróż, która niewątpliwie była przygodą życia. Po podróży przez życie…

  • Podróże małe i duże,  Strona główna

    Domem na kółkach wzdłuż wschodniego wybrzeża Australii …

    O niezwykłej, fascynującej i zaskakującej Australii pisałam w poprzednim wpisie www.zycieipodroze.pl/2017/02/08/przygoda-w-australii-czyli-spelniajace-sie-dzieciece-marzenie/, a teraz będzie słów kilka o trasie, którą pokonaliśmy w ciągu 12 dni. Odwiedziliśmy wiele miejsc i przejechaliśmy 3800 kilometrów. Naszą podróż wzdłuż wschodniego wybrzeża rozpoczęliśmy w Sydney. Tam czekał już na nas wynajęty wcześniej dom na kółach. Służył on nam jako dom i środek transportu w drodze. Jego wybór okazał się strzałem w dziesiątkę. Od kilkunastu lat myśleliśmy o tej formie podróżowania, a teraz stała się ona możliwa.  Do przemieszczania się kamperem potrzebna jest infrastruktura, a ta w Australii jest znakomita. Niewątpliwie ten najmniejszy kontynent jest wprost stworzony, aby przemierzać go domem na kółkach. Nasza trasa, jak wspomniałam wcześniej, liczyła…

  • Podróże małe i duże,  Strona główna

    Przygoda w Australii, czyli spełniające się dziecięce marzenie …

    Są takie marzenia, które spełniają się po kilku, kilkunastu, czy nawet kilkudziesięciu latach. Tak jest i z moją Australią. Marzyłam o niej już bardzo dawno jako mała dziewczynka, czy też nastolatka. Oglądając ,,Ptaki ciernistych krzewów,, i ,,Powrót do Edenu,, oraz ,,Krokodyla Dundee”, filmy którym towarzyszyła sceneria australijskich rozległych przestrzeni, bardzo chciałam tam być. Było to od kilkudziesięciu lat miejsce, w którym chciałam być. I teraz, po czterdziestce, Australia stanęła przede mną i moim mężem otworem, a zrealizowanie dziecięcego marzenia stało się faktem i naszym udziałem. Przemierzyliśmy wschodnim wybrzeżem tegoż niezwykłego, pełnego niespodzianek kraju 3800 kilometrów kamperem. Taki styl podróżowania był naszym marzeniem, gdy mieszkaliśmy w Polsce, czy też w Katarze. Zrealizowaliśmy je…

  • Podróże małe i duże,  Strona główna

    Konie, wielbłądy i słonie …

    O cudach przyrody i moim uwielbieniu do natury, a gór w szczególności już pisałam niejednokrotnie. Dziś pora na inny rodzaj przeżyć, a mianowicie zwierzęta na grzbietach których można usiąść i rozkoszować się przejażdżką. A jakże to niezwykłe i przyjemne doświadczenie można się przekonać tylko wówczas, gdy spróbuje się  i przeżyje je osobiście. Ja miałam to szczęście, że jeździłam konno zarówno w siodle, jak i na oklep, na wielbłądzie i to takim przygotowanym dla turystów, jak i takim, który wykorzystywany jest przez Beduinów do transportu oraz na słoniu i to było nieziemskie doświadczenie, gdyż wcześniej nie sądziłam, że będzie mi dane jechać na tym milusińskim zwierzaku, aczkolwiek ogromnym, i w dodatku…

  • Podróże małe i duże,  Strona główna

    Historyczne Hoi An i jego cudowne okolice…

    Tak, jak wspomniałam w poprzednim poście z Lao Cai wróciliśmy nocnym pociągiem do Hanoi, a stąd samolotem polecieliśmy do Da Nang, aby taksówką przedostać się do Hoi An, gdzie wcześniej zarezerwowaliśmy pokój w home stay. Jest to świetna, tania opcja, aby mieć zarówno nocleg, jak i skosztować lokalnych, domowych potraw. Byliśmy przemiło zaskoczeni, gdyż lokalizacja okazała się strzałem w dziesiątkę. Mieliśmy dosłownie kilka kroków do morza i pięknej plaży, niemalże pustej, jednak świetnie zorganizowanej i zadbanej.     Mieszkańcy byli bardzo mili. Poznaliśmy się z gospodarzami, którzy okazali się bardzo gościnni, jak i z sąsiadami na przeciwko, u których się plażowaliśmy i korzystaliśmy z restauracyjnych smakołyków spędzając czas na plaży. Od razu też…