• Pasje,  Podróże małe i duże,  Strona główna

    Ru – czy to na pewno kołysanka (?) …

    W języku wietnamskim słowo ru oznacza „kołyskę” lub „kołysankę” (kołysać do snu) i może zastanawiać nas dlaczego Kim Thúy wybrała taki, a nie inny tytuł dla swojej debiutanckiej  książki, a raczej powinnam rzec pamiętnika składającego się z okruchów przeszłości i teraźniejszości. „Ru” jest autobiograficzną nowelą, w której ukazane są losy dziewczynki wyrwanej z korzeniami z ziemi ojczystej, która będąc już dorosłą osobą postanawia się podzielić swoimi przeżyciami. Zbiera je niczym obrazy składające się z pojedynczych scen z życia w całość. Są one  dobrane zupełnie jakoby przypadkowo, ale czy oby na pewno?     „Raj i piekło splotły się ze sobą a brzuchu naszego statku. Raj obiecywał zwrot w naszym życiu, nową przyszłość, nowa…

  • Pasje,  Strona główna,  Życie codzienne

    Depesze – przejmujący reportaż z wojny amerykańsko – wietnamskiej …

    „Depesze” to reportaż z wojny amerykańsko-wietnamskiej. Recenzja tej relacji jest kontynuacją poprzedniego postu, w którym mowa o „Smutku wojny” Bao Ninha www.zycieipodroze.pl/2018/06/27/smutek-wojny-ofiara-wojny-jest-zawsze-czlowiek/.  W jednej z tych pozycji możemy zobaczyć obraz wojny przedstawiony przez autora wietnamskiego biorącego udział w walkach, a w drugiej relację amerykańskiego pisarza, który był korespondentem wojennym. „Depesze” pokazują wojnę amerykańsko-wietnamską w taki sposób w jaki nikt jeszcze jej nie pokazał. To współczujące świadectwo wojny, lektura nie łatwa, ale potrzebna.     „Pojechałem na wojnę wiedziony prostackim, choć poważnym przekonaniem, że trzeba umieć patrzeć na wszystko. Poważnym, bo wprowadziłem je w czyn, a prostackim, bo nie wiedziałem – dopiero wojna mnie tego nauczyła – że jesteś tak samo odpowiedzialny za to, na co…

  • Pasje,  Strona główna,  Życie codzienne

    ,,Smutek wojny” – ofiarą wojny jest zawsze człowiek …

    „Smutek wojny” to ocalały rękopis, można rzec rodzaj pamiętnika i jednocześnie autoterapii. Stanowi prawdziwe świadectwo tego, co dzieje się z tymi, których dotyka wojna i jak ogromne spustoszenie ona wywołuje. I pomimo, że towarzyszy jej zło, cierpienie, okrucieństwo, nieszczęście, gwałt, rozpacz, wręcz rodzaj psychozy to słowo „smutek” ma najgłębszy wymiar, oddając to wszystko, a jej ofiarą jest zawsze człowiek.     „Smutek wojny w sercu żołnierza w dziwny sposób przypomina smutek miłości. To był ten sam rodzaj nostalgii, jaki spływa na cały świat o zmierzchu. To była niedola, żal i ból, które kierują myśli ku przeszłości. Smutku pola bitwy nie da się zazwyczaj odnieść do jakiegoś konkretnego wydarzenia czy nawet…

  • Pasje,  Strona główna,  Życie codzienne

    Gobelin – wietnamska opowieść o miłości, tajemnicach, przetrwaniu i zemście …

    „Gobelin” to epicka opowieść o miłości, tajemnicach, przetrwaniu i zemście osadzona w sztywnych realiach obyczajowych Wietnamu początku XX wieku. Jest to niezwykła, chwytająca za serce historia chłopca, która jednocześnie wprowadza nas w zawiłe zakamarki dotyczące życia i niekiedy niezrozumiałych norm obowiązujących zarówno na wietnamskim dworze cesarskim, jak i wśród jego poddanych.     „Co stanie się z dziećmi ropuchy, które złapała złota rybka? Czy dowiedzą się kiedyś, kim są naprawdę, i uciekną z niewoli?”   „Gobelin” przedstawia niezwykłe i zawiłe losy rodziny Kien Nguyena osadzone w realiach wietnamskich pierwszej połowy XX wieku. To swoisty rodzaj pamiętnika dziadka autora, który był hafciarzem gobelinów na dworze ostatniego cesarza Wietnamu. Jego życie było burzliwe i nierzadko brutalne. Przekazał on małemu Kienowi…

  • Pasje,  Strona główna

    Historia wędkarstwa …

    Historia wędkarstwa jest bardzo interesująca i sięga wiele tysięcy lat wstecz. Już ludzie pierwotni łowili ryby. Na początku robiono to rękami i nie używano żadnych pomocy, czy przyrządów. Jednak stopniowo wszystko się zmieniało. Przez wieki wynaleziono różne narzędzia pomocne w wędkowaniu. Obecnie jest ich tak wiele, że nierzadko trudno dokonać wyboru spośród bogatej oferty. Historia wędkarstwa rozpoczęła się wieki temu. Na początku, tak jak wspomniałam, ludzie łowili ryby gołymi rękami, a nieco później specjalnie zaostrzonymi prętami i wymyślonymi przez siebie prymitywnymi przyrządami. Wykonywano je często z kości. Takie proste narzędzia służyły do łowienia ryb w jeziorach i rzekach. Z kolei w wodach rozległych, obfitujących w ryby, używano sieci. Następnym wynalazkiem były haczyki, które…

  • Pasje,  Strona główna

    Ciekawostki i interesujące fakty o rybach i wędkarstwie …

    Najstarsze ryby zidentyfikowane przez naukowców pochodzą sprzed 425 milionów lat. Były to pozbawione szczęki podwodne stworzenia z pancernymi płytami okrywającymi ciało.     Najstarsza literatura wędkarska, poświęcona łowieniu ryb na wędkę dla przyjemności, jest dziełem rzymianina Claudiusa Aelianusa. Teksty powstały około 170 – 230 p.n.e., a autor opisywał w nich jak mieszkańcy Macedonii łowili pstrągi na sztuczną muchę. ***** Najstarszy znaleziony haczyk wędkarski pochodzi z około 42 000 lat temu. Zrobiony był z muszli. ***** Istnieją dowody archeologiczne, że ludzka rasa je ryby od 40 000 lat. ***** Pierwsze kołowrotki zostały wynalezione w Chinach w IV wieku. ***** Wędkarstwo muchowe jest najbardziej popularnym stylem wędkarstwa, a ponadto jest najstarszym ze wszystkich stylów. Ta forma…

  • Pasje,  Strona główna

    Wędkarstwo – już nasze hobby … :)

    I jak to się stało, że wędkarstwo to już nasze hobby? 🙂 Tak , tak. Nie mojego męża, nie moje, tylko nasze wspólne. Otóż, jak to często bywa zaczęło się przypadkiem, a trwa już rok i mam nadzieję, że będzie nam towarzyszyć przez resztę naszego życia. Bo choć mój partner wędkuje praktycznie od dzieciństwa, to ja prawdziwego bakcyla połknęłam tutaj w Wietnamie, choć wcześniej miałam krótkie epizody z wędką. Jednak wówczas był to dla mnie rodzaj zabawy okazjonalnej, a nie regularnej pasji, która towarzyszy nam teraz bardzo często. I pomyśleć, że wędkarstwo jako sport, hobby, czy rozrywka, pojawiło się wieki temu. Znane jest od tysiącleci. Już rzymski poeta Publiusz Owidiusz Naso…

  • Pasje,  Podróże małe i duże,  Strona główna,  Życie codzienne

    Niezwykła pasja, czyli Amu Choir – Chór Akademicki UAM w Poznaniu …

      Amu Choir jest bliski naszym sercom, a teraz na emigracji jeszcze bardziej. Gdy mieszka się z dala od kraju ojczystego serce się raduje jeśli do miejsca, w którym się przebywa zawitają polscy wokaliści, wykonawcy, czy twórcy. Tym bardziej jeśli pochodzą z naszego regionu w Polsce.     Tym razem mieliśmy ogromną przyjemność być uczestnikami wyjątkowego wydarzenia. Do Hanoi bowiem zawitał Chór Akademicki Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu, czyli AMU Choir, pod dyrekcja Beaty Bielskiej. Dzięki niemu mogliśmy być świadkami doskonałego, ekspresyjnego, a nawet śmiało mogę rzec, magicznego koncertu.     AMU Choir to Chór Akademicki Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, który powstał niemalże pięćdziesiąt lat temu. Tradycja śpiewu jest wciąż kultywowana…

  • Pasje,  Podróże małe i duże,  Strona główna

    Ciekawostek i słów kilka o żeglarstwie …

    Zgodnie z tym, o czym pisałam w poście www.zycieipodroze.pl/2017/05/04/zeglowanie-czyli-poczatek-niezwyklej-pasji/ rozwój naszej nowej pasji trwa. W związku z tym dużo czytamy i oglądamy o żeglarstwie w przerwie miedzy kolejnymi praktycznymi doświadczeniami. I trzeba przyznać, że żeglarstwo fascynuje nas coraz bardziej i bardziej. Dziś chcę się podzielić z Wami różnymi ciekawostkami i informacjami na jego temat oraz historią jego rozwoju na przestrzeni wieków. Żeglarstwo, które nazywamy też jachtingiem znane już było przed naszą erą. W nowoczesnej formule narodziło się w Holandii. A czym ono jest ? Powtórzę moje słowa z poprzedniego postu o żeglowaniu. Otóż dla każdego zapewne czymś innym. Może być dyscypliną sportową, formą rekreacji, pasją lub po prostu stylem życia. Wspólną…

  • Pasje,  Podróże małe i duże,  Strona główna

    Nasze żeglowanie, czyli początek niezwykłej pasji …

    Dopiero co wróciliśmy do domu z wyjątkowej podróży. Tym razem związana była ona z czymś czego do tej pory jeszcze nie robiliśmy, a o czym zaczęliśmy myśleć i marzyć jakiś czas temu. I teraz nadszedł odpowiedni czas. Na ,,20,, rocznicę naszego ślubu postanowiliśmy zrobić sobie prezent w postaci kursu żeglarskiego. Kończył się on egzaminami na jachtowego sternika morskiego i operatora radiowego. Obecnie możemy żeglować samodzielnie po morzach, oceanach i jeziorach. ,,Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś. Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj. Śnij. Odkrywaj.,, Mark Twain Kurs żeglarski był rodzajem wyjątkowej przygody, która zapoczątkowała rozwój naszej nowej, wspólnej…