„Morderstwo w Boże Narodzenie” …

 

„Morderstwo w Boże Narodzenie” znalazło się pośród 10 najlepszych kryminałów z detektywem wszech czasów, czyli Herkulesem Poirot, w roli głównej. Zostały one wybrane i wydane przez Wydawnictwo Dolnośląskie w jakże luksusowej wersji w 2020 roku, czyli w setną rocznicą ukazania się pierwszej powieści Agathy Christie z tymże nietuzinkowym bohaterem w roli głównej. Początkowo planowano opublikować dziesięc tytułów. Pięć z nich  wybrał wydawca, a kolejne pięć czytelnicy. Jeśli myślicie, że na tym się skończyło to się mylicie. Prace są kontynuowane. Ja jestem szczęśliwą posiadaczką kilku z nich. 

 

 

Agatha Christie jest niekwestionowaną Królową Kryminału. Któż jej nie zna, bądź o niej nie słyszał? Ma ona wśród czytelników tego gatunku wielu miłośników. Agatha Christie tworząc swoje kryminalne historie zapewne nie przypuszczała, że tylke pokoleń będzie się nimi fascynować i wciąż zachwycać. Jej powieści, czy też krótsze opowiadania charakteryzują się precyzją w konstruowaniu zagadki. Każdy detal ma znaczenie, a myśl że może już znamy rozwiaząnie jakże złudna. Wykreowane przez nią postaci są nietuzinkowe. Panna Marple, czy Herkules Poirot są ulubieńcami czytelników. Jednakże tych postaci było znacznie więcej. Chociażby Parker Pyne, Tommy i Tuppence Beresford oraz nadinspektor Battle.

 

To jak przy układance.

Wydaje się, że są kawałki, które do niczego nie mogą pasować,

a w końcu trafiają w miejsce odpowiednie dla nich.

 

Zdarzało się nawet, że powstały powieści bez żadnego z powyższych bohaterów, czyli detektywów wymyślonych przez nią. Agatha Christie pisała nie tylko kryminały. Potrafiła zaskakiwać tak, jak i jej zagadki. To autorka niezwykła, której tak jak i wykreowanych przez nią historii, nie sposób zapomnieć. Ja zachwycam się od kilkudziesięciu lat jej wyjątkowym kunsztem tworzenia, a książki kryminalne które napisała wciąż mnie intrygują. Trzeba nieźle pogłówkować, aby znaleźć rozwiązanie. Często do samego końca jest ono poza naszym zasięgiem tak, jak w kryminale „Morderstwo w Boże Narodzenie”. Za każdym razem są to niezapomniane przygody detektywistyczne, które wciągają czytelnika jak magnes stawiając go w roli detektywa wspierającego. 

 

Alibi ogromnie zyskuje na wiarygodności, gdy potwierdza je ktoś niechętny.

 

„Morderstwo w Boże Narodzenie” należy do klasyki kryminału. To powieść, w której Agatha Christie zastosowała zabiegi jakże dla niej charakterystyczne. Scena zamkniętego pokoju, klasyczna sytuacja rodzinna, sekrety, intrygi, morderstwo prawie doskonałe i Herkules Poirot, czyli „najwiekszy żyjący  detektyw”. Potrafi on na podstawie obserwacji, rozmów i współuczestniczeniu w życiu osób przebywających pod jednym dachem dojść do kwintesencji, czyli znaleźć rozwiązanie zagadki kryminalnej i odnaleźć prawdę. Jest ona nie nazbyt oczywista.

 

Młyny boże mielą powoli.

 

Senior rodu Simeon Lee ni stąd ni zowąd zaprasza na Święta Bożego Narodzenia całą rodzinę, która dawno się ze sobą nawzajem nie widziała. Ba, dodam, że niektórzy się nigdy wcześniej nie widzieli. Dochodzi do wielu rodzinnych sytuacji, w których emocje, latami nierozwiązane konflikty i niesnaski biorą górę. Sam gospodarz wręcz je podsyca krytykując jednych w obecności innych. Zdecydowanie atmosfera nie jest świąteczna. Decyzje seniora rodu, udawany telefon, tyrada wygłoszona przeciw własnej rodzinie, testament oraz faworyzowanie jednej z bohaterek doprowadzają  do tego, że tuż przed świętami dochodzi do morderstwa. Pokój jest zamkniety od wewnątrz, a senior rodu leży cały we krwi.

 

Och, kto by przypuszczał, że ten starzec miał w sobie tyle krwi?

 

Wszystko wygląda bardzo dramatycznie. Nic nie jest oczywiste. Na dodatek, jak się okazuje, nie każdy zaangażowany jest tym za kogo się podaje. Wydaje się, że każdy miał doskonały motyw. Herkulesa Poirot czeka nie lada wyzwanie. Na szczęście przebywa niedaleko u swego przyjaciela bedącego komendantem miejscowej policji i szybko przystępuje do detektywistycznych działań. Czy i jak dojdzie do rozwiązania zagadki kryminalnej oraz odnalezienia sprawcy morderczego czynu przekonajcie się sami. 

 

Sednem, jądrem tajemnicy, naturalnym ośrodkiem zainteresowania jest ofiara zbrodni.

 

„Morderstwo w Boże Narodzenie” to historia, którą warto przeczytać. Choć to fikcyjny kryminał, to czy aby nie ma nic wspólnego z rzeczywistością która nas otacza? Ot, niby zwykłe spotkanie rodzinne, Boże Narodzenie jakże ważne dla wielu, rodzinne relacje dla nie jednego człowieka obowiązkowe, choć niekoniecznie, wspomnienienia, opowieści … Tylko, czy oby wszyscy tego chcemy, czy nie jest tak, że niejednokrotnie tragedia mniejsza, bądź większa wisi nad zebranymi? Na to pytanie może odpowiedzieć ta kultowa powieść Agathy Christie, jak i niejednokrotnie samo życie. 

28 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.