Podróże małe i duże,  Strona główna

Cesarska Cytadela w Hanoi i jej historia …

Cesarska Cytadela w Hanoi jest zabytkiem ciekawym zarówno pod względem architektonicznym, jak i historycznym. Może nie zachwyca tak, jak niezwykły i rozbudowany kompleks cesarski w Hue, o którym mowa w poście www.zycieipodroze.pl/2016/04/19/hue-cesarskie-miasto-w-srodkowym-wietnamie/, ale jest warta odwiedzenia i poświęcenia jej choć odrobiny uwagi.

 

 

 

 

Cytadela w Hanoi pochodzi z czasów panowania dynastii Ly.  Znana  jest jako Thang Long, czyli dokładnie tak samo, jak na przestrzeni wielu wieków nazywała się stolica Wietnamu. Cesarska Cytadela w Hanoi była siedzibą najważniejszych głów w państwie od 1010 do 1810 roku. Za założyciela twierdzy uważa się cesarza Ly Thai To, który w 1010 roku nakazał wznieść ufortyfikowane miasto w centrum delty Rzeki Czerwonej. Przeniósł tutaj stolicę ze starożytnego Hoa Lu do Thang Long, o czym wspominam we wpisie www.zycieipodroze.pl/2016/01/21/prowincja-ninh-binh-przepiekne-krajobrazy-i-magiczne-miejsca/.

 

 

 

 

Archeologowie odkryli jednak, że konstrukcje, które tutaj się znajdują pochodzą już z VII wieku. Pewne jest, co istotne, że to właśnie za panowania Ly Thai To powstało wiele obiektów, w tym kilka pałaców, świątynie, stupy, wieże i różne budynki, w tym  administracyjne. Cesarz, jego rodzina, świta i bliscy urzędnicy zamieszkiwali terytorium Zakazanego Miasta, do którego pozostali poddani wstępu nie mieli. Sam Ly Thai To zmarł właśnie tutaj.

 

 

 

 

Prosperity Cytadeli w Hanoi trwało do początku XIX wieku, kiedy to dynastia Nguyen zdecydowała o przeniesieniu cesarskiej stolicy do Hue. Tam stworzono imperium, zresztą niezwykłe. Cesarska Cytadela w Hanoi straciła wartość polityczną i administracyjną, a pod koniec XIX wieku  została znacznie zniszczona, łącznie z pałacami królewskimi i budynkami otaczającymi.

 

 

 

 

W 1831 roku na rozkaz cesarza Minh Manga Thang Long zmienił nazwę na Hanoi. Z kolei w 1873 roku francuskie władze rozpoczęły kolonizację Wietnamu. Miały swoja koncepcję rozbudowy Hanoi, a Cytadela zaczęła służyć jako obiekt wojskowy, co już całkowicie przesadziło o jej wyglądzie i zniszczeniu wszystkiego, co nie pasowało do tej koncepcji. Wiek XX nie był dla niej łaskawszy. II wojna światowa, wojna wietnamsko-amerykańska pogłębiły jej destrukcję, choć wówczas służyła jako obiekt militarny.

 

 

 

 

Dopiero wykopaliska archeologiczne prowadzone na terenie Cytadeli, które rozpoczęto w latach dziewięćdziesiątych XX ukazały zarówno Wietnamczykom, jak i światu ileż cennych artefaktów z minionych epok się tutaj znajduje. W 2010 roku Cytadela została wpisana na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO jako Centralny Odcinek Cytadeli Cesarskiej Thang Long w Hanoi. Wówczas udostępniono ją także odwiedzającym. Pozostałości Cytadeli, w których wciąż czuć ducha historii, możemy podziwiać do dziś.

 

 

 

 

Cesarska Cytadela w Hanoi jest bardzo interesującym miejscem. Można tutaj w przeciągu kilku godzin pospacerować po zielonych zakamarkach, by choć na chwilę ulec duchom historii i wrócić do minionych epok. Poza starożytnymi wykopaliskami archeologicznymi, godna podziwu jest wieża flagowa,  bramy wejściowe i Pałac Książęcy. Można także odwiedzić także muzealne korytarze, w tym lokum, w którym pracowało biuro polityczne, a generał Vo Nguyen Giap przygotowywał strategie wojskowe. Wiele tutaj różnych interesujących zakątków i z historycznego punktu widzenia ważnych miejsc.

 

 

 

 

Jeśli jesteś w Hanoi i masz chwilkę zajrzyj w to miejsce. Może Cię zaskoczy, może zadziwi, ale zapewne sprawi, że Twoja wiedza zarówno o tym miejscu, jak i historii Wietnamu pogłębi się. Przy tym odpoczniesz w ciszy od gwaru hanojskich ulic rozkoszując się pięknym widokami.

Share

Zapytacie kim jestem? Przede wszystkim jestem kobietą. Ponadto domatorką z duszą podróżniczki… z kimś …dokądś …w głąb siebie … Życie jest dla mnie ciągłą podróżą. Taką z kimś, dokądś lub w głąb siebie. Kiedyś byłam niepoprawną optymistką, teraz staram się żyć optymistycznie. Kocham życie i wszelkie jego przejawy oraz możliwość doświadczania. Wszystko, co przeżyłam sprawiło, że teraz jestem taką a nie inną sobą. Jestem znającą swoją wartość kobietą, partnerką swojego niezwykłego męża, szczęśliwą siostrą i przyjaciółką oraz spełnioną matką – choć dla niektórych może zabrzmi to nieco niedorzecznie. Najcudowniejsze i magiczne chwile przeżyłam z synkiem i mężem. Najpiękniejsze dla mnie miejsca z niesamowitą aurą to Nepal i Himalaje oraz Laos. Uwielbiam mojego męża, podróże, pyszne jedzenie, gotowanie, książki, filmy, pisanie, biżuteryjne fantazje i fotografowanie, a od niedawno wędkowanie ,,no kill,,. Mam też i inne pasje. Większość z nich dzielę z moim mężem, a niektóre są tylko moje własne.

47 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

four + 19 =