Lyon – miasto światła, kolorów i niezwykłych zakątków …

Odwiedzając Francję mięliśmy przyjemność odwiedzić Grenoble o którym możecie przeczytać w poście: www.zycieipodroze.pl/2018/12/15/grenoble-malowniczo-polozone-miasto/ oraz Lyon i Alpy Francuskie. Trzeba przyznać, że to piękne i niezwykłe miejsca. Dziś słów kilka o Lyon, czyli mieście światła, kolorów, pięknych fresków  i niezwykłych zakątków, architektonicznych perełek oraz różnorodnych atrakcji.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Lyon to trzecie pod względem wielkości miasto Francji po Paryżu i Marsylii. Położony jest w środkowo-wschodniej części kraju, nad rzekami Rodanem i Saoną, w regionie Auvergne-Rhône-Alpes, w departamencie Rodan. Miasto Lyon jest zdominowane przez dwa wzgórza: Fourviere na zachodzie i Croix-Rousse na wschodzie. Lyon jest także głównym miastem na drogach i liniach kolejowych łączących Paryż z południem Francji, Alpami i Włochami, północną Europą oraz Hiszpanią. Jest stolicą regionu i departamentu. Lyon to ważny ośrodek handlowy, finansowy, naukowy, kulturalny i polityczny. Jest siedzibą giełdy oraz wielkich banków. Odbywają się tu wielobranżowe targi międzynarodowe. Ponadto to ośrodek przemysłu włókienniczego, samochodowego, chemicznego, spożywczego i odzieżowego. Lyon jest ponadto dużym węzłem kolejowym ze stacją Gare de Lyon-Saint Paul. Miasto obsługują stacje Lyon Part-Dieu oraz Lyon Perrache. Znajduje się tu również międzynarodowy port lotniczy imienia Antoine’a de Saint-Exupery’ego oraz port rzeczny. Specyfiką Lyonu jest postępująca ekspansja na wschód, przy zachowaniu na każdym etapie jego rozwoju bogactwa wcześniejszej infrastruktury tworzonej tutaj przez wieki. W przeciwieństwie do wielu innych miast, w których centrum zostało zniszczone, aby przebudować je w tym samym miejscu z nową architekturą, centrum Lyonu zmieniło lokalizację, umożliwiając ochronę całych dzielnic, których trwałość sprawia, że historia miasta jest widoczna w samych budynkach i uliczkach.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Wyjątkowy, starożytny, kolorowy i otoczony niezwykłą aurą Lyon jest pięknym miastem francuskim. Jakże cudnie było móc spędzić w nim czas pośród klimatycznych uliczek, mostów, zabytków, niezwykłych, ogromnych fresek i mozajek ściennych. Lyon słynie z zabytków historycznych i architektonicznych. Niektóre to prawdziwe perełki wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Znajduje się tutaj mnóstwo szkół, uniwersytetów, muzeów i cudnych zakątków, w których można się zatracić. Ponadto znany jest z wyśmienitej kuchni i gastronomii. Wiele tutaj restauracji, barów i kawiarenek, w których można skosztować różnych pyszności. Lyon słynie także ze swojego Festiwalu Światła – Fête des Lumières, który rozpoczyna się co roku 8 grudnia i trwa cztery dni, czyniąc Lyon Stolicą Światła. Festiwal upamiętnia ocalenie Lyonu od zarazy w 1643 roku. Wiele budynków jest wówczas specjalnie oświetlonych, a mieszkańcy umieszczają świece na swoich parapetach w całym mieście.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Lyon jest jednym z najstarszych francuskich miast. Jego historia sięga zamierzchłych czasów starożytnych. Strategiczne położenie w rozwidleniu rzek docenili już Celtowie. Założyli tutaj jedną ze swoich osad. Według jednej z miejscowych legend Lyon założony został przez dwóch celtyckich braci Momorosa i Atepomarosa. W czasie kopania fundamentów pod gród, obsiadło ich nagle stado kruków. Wzięli oni to za znak Boży i nazwali miasto Lugdunum, co oznaczało dosłownie “wzgórze kruków”. W późniejszym czasie gród został podbity i zajęty przez Rzymian. W 43 roku p.n.e. utworzyli oni kolonię zwaną Lugdunum. Po pewnym czasie ówczesny Lyon przekształcił się w główny ośrodek prowincji Galia. Około roku 470 miasto zajęli Burgundowie, a w roku 534 było już we władaniu Franków. W 879 powróciło do Burgundii, a w 1032 zostało przyłączone do Świętego Cesarstwa Rzymskiego.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Prawa miejskie Lyon otrzymał w XIII wieku. Co istotne, od roku 1307 należy do Francji. W XVI wieku rozpoczął się rozwój Lyonu jako ważnego ośrodka handlowego i finansowego. W 1793, w czasie rewolucji francuskiej w mieście wybuchło powstanie żyrodonystów i rojalistów przeciw jakobinom. Natomiast w latach 1831 i 1834 miały tu miejsce krwawo stłumione powstanie tkaczy, a warto nadmienić, że Lyon był historycznie ważnym obszarem produkcji i tkania jedwabiu. Z innych historycznych faktów wspomnę, że w Lyonie bracia Lumiere zbudowali swój kinematograf i nakręcili pierwszy film. Pierwszą projekcję kinową przeprowadzili w Paryżu, 28 grudnia 1895 roku, a uczestniczyło w niej 33 widzów. To wydarzenie jest powszechnie uważane za początek historii kina. Podczas II wojny światowej Lyon był główną siedzibą francuskiego ruchu oporu Resistance. Zatem jak widzicie historia miasta jest niezwykła, tak jak i ono samo.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Dziedzictwo architektoniczne Lyonu reprezentuje wszystkie okresy od średniowiecza po dzień dzisiejszy, w tym znaczące elementy galijsko-rzymskie. Niektórzy nazywają nawet miasto stolicą Francji. Historyczne centrum, Le Vieux Lyon, jest wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego UNESCO od 5 grudnia 1998 roku. Jest największym zespołem renesansowych budynków w Europie. Ja zwiedzanie rozpoczęłam od wzgórza Fourviere. Bazylika Notre Dame Fourviere, wybudowana na miejscu starej świątyni w latach 1872-1896, przyciąga wzrok z daleka. Imponująca budowla jest widoczna z różnych części miasta. Bazylika Najświętszej Maryi Panny łączy w sobie różnorodne elementy architektoniczne. Tym bardziej staje się przez to ciekawsza. Liczne mozaiki, witraże, krypty, elementy bizantyjskie i romańskie przyciągają koneserów sztuki, jak i turystów. Co interesujące możemy w niej podziwiać obraz Matki Boskiej Częstochowskiej oraz pomnik Jana Pawła II.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Schodząc z Bazyliki w dół docieramy do Muzeum Galijsko-Rzymskiego i Teatru Antycznego Fourvier. Jest to niewątpliwie atrakcja dla odwiedzających, ale wciąż odbywa się tam także jeden z festiwali. Ruiny mogą zachwycać. Pomyśleć, że powstały w XV wieku p.n.e., kiedy to wybudowano teatr. W II wieku naszej ery powiększono go. Mógł wówczas pomieścić około 10.000 osób. Podążając pięknymi, krętymi, brukowanymi uliczkami wciąż w dół wzgórza Fourvier mijamy piękne budynki, schodki, dziedzińce, pozostałości dawnych lat, fontanny i docieramy do widocznej z daleka Katedry  Świętego Jana Chrzciciela. Inicjatorami budowy świątyni byli dwaj pierwsi biskupi Lyonu, a budowa rozpoczęła się w XII wieku na podwalinach ruin  kościoła z VI wieku. Budowę ukończono w 1476 roku. Katedra ma zatem bogatą tradycję  i jest niewątpliwą ozdobą Lyonu. Spacerując wokół niej czuje się ducha dawnych lat. Znajduje się tam XIV-wieczny zegar astronomiczny który, pomimo ówczesnego założenia, że to słońce krąży wokół ziemi pokazuje dokładną godzinę.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Podążając uliczkami Lyonu podziwiamy kolejne perełki architektoniczne. Jednym z symboli miasta jest monumentalna XIX wieczna Fontanna Bartholdi. Znajduje się ona pośrodku Placu Terreaux i przedstawia cztery rumaki symbolizujące francuskie rzeki podążające ku Morzu Śródziemnemu. Tuż przy niej znajduje się Muzeum Sztuk Pięknych oraz Ratusz-Hotel de Ville. To niezwykłe miejsca, które aż zadziwiają swoim doskonałym wyglądem, a muzeum licznymi ekspozycjami. Na uwagę zasługuje również położony parę minut spacerkiem od Placu Terreaux kościół Świętego Nizera-Saint-Nizier z XV-XVI wieku. Moją uwagę przyciągnął też budynek opery oraz liczne interesujące place. W Lyonie znajdują się liczne muzea, ale część z nich była w poniedziałek, a nawet i wtorek nieczynna. Dla pasjonatów muzeów i kościołów to miasto jest prawdziwą perełką. Może kiedyś, gdy spędzimy tutaj więcej dni będę mogła jedne i drugie odwiedzić. Mając tylko dwa dni do dyspozycji skupiłam się na wybranych przez siebie miejscach. Pomyśleć, że Lyon słynie także z kabaretów, kin studyjnych, teatrów i imprez plenerowych. Toż to przez cały rok tutaj coś się dzieje.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Byłam bardzo zachwycona, kiedy napotkałam liczne piękne freski. Te cudne malowidła o olbrzymich rozmiarach zachwyciły mnie bardzo. Fresque des Lyonnais, Fresco ,,The library of the city”, czy Fresque “Hommage a Tony Tollet” i Fresque des Cantus urzekły mnie swoją oryginalnością i niezwykłym wykonaniem. Prezentują się one nadzwyczajnie.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Chcąc zobaczyć miasto po drugiej stronie rzeki  Rodan, udałam się w kierunku Parku de la Tete d’Or. Po drodze odwiedziła historyczne miejsce Cour des Voraces. Nieco może mroczne, ale interesujące z punktu widzenia historycznego i architektonicznego. Przemierzając most przyglądałam się barkom na rzece. Później dowiedziałam się, że zamieszkują je ludzie i jako ciekawostkę dodam, że nie płacą oni podatku gruntowego. Tak maszerując dotarłam do Parc de la Tete d’Or, czyli największego parku miejskiego we Francji. Na ogromnym terenie XIX parku znajduje się ogród botaniczny, zoologiczny, liczne statuy, fontanny, jezioro, a przede wszystkim mnóstwo drzew i kwiatów. Przyznaję, że można tutaj odpocząć po intensywnym zwiedzaniu Lyonu podziwiając tutejszą florę zresztą jakże różnorodną. Nie mogłam się oprzeć, aby tutaj nie zawitać.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Lyon to także kulinarna stolica Francji. Tutejsza kuchnia jest chlubą miasta. W Lyonie zarówno lokalne pyszności (sery, smakowite trufle, czarne oliwki, orzechy, podroby, móżdżki, owoce morza, żaby, świeże warzywa, kurczak, kaczka, czy bagietka), jak i wino pochodzące z pobliskich winnic smakują wybornie. Do wyboru mamy zarówno liczne restauracje także takie szczycące się przyznanymi gwiazdkami Michelin, bistra, bary, jak i liczne nietuzinkowe kawiarenki, puby i uliczne targi oraz bazarki ze świeżą zieleniną, warzywami i pysznymi owocami. Tutaj wciąż wyznaje się zasadę, że tylko świeże produkty dostarczają odpowiednią ilość witamin i minerałów. Francuzi lubią rytuały, ustalony porządek podawania dań, czy trunków. Posiłek to nie tylko jedzenie i picie. To przede wszystkim czas spędzany razem. Doświadczyliśmy tego w restauracjach, jak i w domu naszych przyjaciół. Byłam zachwycona. Warto jednak wiedzieć, że w większości restauracji stolik trzeba rezerwować. To tak naprawdę tradycja. Byliśmy tym zaskoczeni, że raczej z ulicy trudno wejść i zjeść posiłek. Także warto pamiętać  o rezerwacji jeśli chcemy wybrać się do restauracji, w której obowiązują takie zwyczaje.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Lyon to magia światła, kolorów, cudnych fresków  i niezwykłych zakątków. To piękne i zachwycające starożytne  miasto francuskie z niezwykle bogatą kulturą i historią. Każdy znajdzie coś dla siebie. Zarówno miłośnik sztuki, archeologii, różnorodnej architektury oraz kultury, jak i pasjonat kulinariów, bądź francuskich win będzie tutaj szczęśliwy i zachwycony. Ja bardzo się cieszę, że mogłam w Lyonie spędzić choć parę chwil spacerując jego uliczkami.

Zapytacie kim jestem? Przede wszystkim jestem kobietą. Ponadto domatorką z duszą podróżniczki… z kimś …dokądś …w głąb siebie … Życie jest dla mnie ciągłą podróżą. Taką z kimś, dokądś lub w głąb siebie. Kiedyś byłam niepoprawną optymistką, teraz staram się żyć optymistycznie. Kocham życie i wszelkie jego przejawy oraz możliwość doświadczania. Wszystko, co przeżyłam sprawiło, że teraz jestem taką a nie inną sobą. Jestem znającą swoją wartość kobietą, partnerką swojego niezwykłego męża, szczęśliwą siostrą i przyjaciółką oraz spełnioną matką – choć dla niektórych może zabrzmi to nieco niedorzecznie. Najcudowniejsze i magiczne chwile przeżyłam z synkiem i mężem. Najpiękniejsze dla mnie miejsca z niesamowitą aurą to Nepal i Himalaje oraz Laos. Uwielbiam mojego męża, podróże, pyszne jedzenie, gotowanie, książki, filmy, pisanie, biżuteryjne fantazje i fotografowanie, a od niedawno wędkowanie ,,no kill,,. Mam też i inne pasje. Większość z nich dzielę z moim mężem, a niektóre są tylko moje własne.

120 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *