«

»

Lip 31

Oolong – dlaczego warto? …

O zielonej herbacie wietnamskiej i jej magii pisałam już w poście www.zycieipodroze.pl/2015/12/08/zielona-herbata-wietnamska-i-jej-magia/, a dziś słów kilka o niezwykłej herbacie oolong i o tym dlaczego warto cieszyć się filiżanką tegoż niezwykłego naparu. Do Wietnamu została sprowadzona z Tajwanu, choć za kraj jej pochodzenia uważa się Chiny. Ta na poniższym zdjęciu pochodzi z górzystej prowincji Lai Chau położonej w północno-zachodniej części wietnamskiej krainy i dziś u mnie gości.

 

 

Oolong jest półfermentowaną herbatą turkusową, czy też niebiesko-zieloną, niebieską lub szmaragdową. Poza Chinami, Tajwanem i Wietnamem występuje ona także w Indiach i Nepalu, choć jej odmiany się różnią. Na ogół poziom fermentacji waha się od 10 do 70 procent, czyli można go umiejscowić pomiędzy poziomami fermentowania herbaty zielonej i czarnej. Określenie turkusowa odnosi się do chińskiej klasyfikacji herbat, w której ocenia się kolor suszu herbacianego, a nie już przygotowanego do picia naparu. Oolong ma niepowtarzalny i niedający się pomylić z żadnym innym smak oraz aromat. Zawdzięcza to złożonemu i specyficznemu oraz dokładnie przestrzeganemu procesowi produkcji. Składa się na niego wiele, bo aż ponoć 9 etapów. Oolong występuje jako herbata suszona, ale też prażona na płonącym węglu drzewnym. Proces produkcji i wszystkie elementy biorące udział w powstaniu sprawiają, że herbata jest wyjątkowa i subtelna, co przede wszystkim zawdzięcza suszeniu i prażeniu. Sprawiają one, że w efekcie uzyskujemy łagodny, pozbawiony cierpkości smak. Przed prażeniem listki herbaty oolong są zwijane i lekko zgniatane, aby ich otwarte ścianki stymulowały aktywność enzymatyczną. Proces prażenia usuwa niepożądany zapach z herbaty i zmniejsza kwaśny oraz cierpki smak czyniąc ją łagodniejszą zarówno dla zmysłu smaku, jak i dla naszego żołądka.

Właściwości zdrowotne oolong są bardzo istotne. Łączy ona w sobie działanie herbat zielonych oraz czarnych. Redukuje wagę, reguluje nadciśnienia, normalizuje poziom cholesterolu, wspomaga pracę nerek oraz wątroby. Ponadto utrzymuje poziom cukru we krwi na właściwym poziomie, wykazuje działanie przeciwnowotworowe ponieważ posiada wiele przeciwutleniaczy, redukuje cellulit a nawet zmiany trądzikowe, czy atopowe zapalenie skóry. Picie oolong sprzyja osobom borykającymi się z chorobami kości, czy też zębów. Regularne jej kosztowanie wzmacnia ogólną odporność organizmu i redukuje wpływ stresu na nasz organizm. Ponadto oolong zawiera liczne minerały oraz witaminy, a także teofilinę i niewielką ilość kofeiny, które stymulujące pracę układu nerwowego i zapewniają pobudzenie, którego niekiedy potrzebujemy.

Herbatę oolong parzy się w temperaturze 95°C lub 98°C w przypadku liści prażonych. Jednakże pierwszym krokiem jest przepłukanie suszu przed zaparzeniem w celu pozbycia się pyłu, czy też kurzu lub o zgrozo toksyn, które czychają na nas ukryte w liściach każdego rodzaju herbaty tak naprawdę. Liście suszone parzymy około 1,5-2 minut czyniąc to pierwszy raz. Przy następnym naparze wydłużamy czas o około 20 sekund, a  każdy kolejny o około 10 sekund. Trzeba przy tym nadmienić, że liście, dobrych jakościowo oolongów, mogą być zaparzane kilkukrotnie, a nawet ponoć dwudziestokrotnie. Ja, gdy przyjechałam do Wietnamu słyszałam, że przeciętnie można je parzyć siedmiokrotnie. Oolongi prażone parzymy nieco krócej. Wystarcza jedynie około 15 sekund kiedy robimy to po raz pierwszy, a kolejnym parzeniom dodajemy nie więcej niż 10 sekund. Zwróćcie uwagę, że liście rozwijają się do bardzo pokaźnych rozmiarów, co jest bardzo charakterystyczne dla tej odmiany herbaty.

 

 

Herbata oolong pojawiła się w moim życiu, wówczas gdy zamieszkałam w Wietnamie. Piję ją na przemian z herbatami zielonymi naturalnymi, bądź z dodatkiem kwiatów. Oczywiście używam tylko odmian liściastych bo tylko one oddają prawdziwą duszę tegoż cudownego naparu. Nie wiem, czy znacie już herbaty oolong? Jeśli jeszcze nie to zapoznajcie się z nimi, gdyż to wyjątkowy dar natury, który warto znać i wykorzystywać.

Share

60 Komentarzy

Skip to comment form

  1. Kasia

    Uwielbiam takie herbatki.

    1. anetagrenda

      To tak, jak i ja. 🙂

  2. Holly

    Lubię zieloną, więc pewnie i ta by mi smakowała.

    1. anetagrenda

      Myślę, że jak najbardziej. 🙂 Ja tez zaczynałam od zielonej. 🙂

  3. Dorota

    Pijam tylko zielona i miętę. Spróbuję i tej 😉

    1. anetagrenda

      Spróbuj, a być może się w niej rozsmakujesz. 🙂

  4. claudia

    O ezusie ja o kawie poproszę, strasznie herbaty mi nie wchodzą 🙂

    1. anetagrenda

      U mnie preferencje zmieniły się po trzydziestce. Wcześniej też wybierałam raczej kawę. 🙂

  5. Ulla

    oj, to jedna z moich ulubionych : )

    1. anetagrenda

      To podobnie jak obecnie moja. 🙂

  6. Ciekawska Magdalena

    Świetne zdjęcia i super dzbanek

    1. anetagrenda

      Bardzo dziękuję. Czajniczek służy już prawie trzy lata, od samych początków naszej przygody z Wietnamem. 🙂

  7. Madka roku

    Nie wiedziałam, że susz trzeba przepłukiwać! Dzięki za informację 🙂

    1. anetagrenda

      Ja też dowiedziałam się o tym niedawno. 🙂

  8. Mamologia

    Niesamowite jak ciekawy może być świat herbat! Ja akurat najbardziej lubie owocowe aromaty.

    1. anetagrenda

      Świat herbaciany jest bardzo bogaty i aromatyczny. 🙂

  9. Ewelina

    Lubię próbować nowych herbat, a o tej nie słyszałam do tej pory. Dziękuję!

    1. anetagrenda

      Bardzo mi miło. Życzę przyjemnego próbowania. 🙂

  10. Izabela

    Podziwiam że piszesz tak wiele i w taki sposób o herbacie. Miło się czyta 🙂

    1. anetagrenda

      Dziękuję bardzo. To prawdziwa przyjemność czytać takie komentarze. Pozdrawiam serdecznie. 🙂

  11. Kamila

    Będę jej szukać w Polsce, może się uda 🙂

    1. anetagrenda

      Zapewne tak. 🙂

  12. Honorata

    Wiesz, że dla mnie zielona herbata jest po prostu zieloną herbatą i szczególnie nigdy nie rozpatruję skąd ona pochodzi? 😉

    1. anetagrenda

      Rozumiem. 🙂 Jednak zielona to zielona, a oolong to oolong. 🙂

  13. Żyć nie umierać

    O proszę. Człowiek się jednak całe życie uczy. Dzięki za przedstawienie takiej ciekawej herbatki. Chyba się skuszę na nią dla siebie i męża 🙂

    1. anetagrenda

      Bardzo mi miło. 🙂 To prawda, ze uczymy się całe życie. 🙂

  14. Aleksandra

    Uwielbiam wszelkie herbatki, będę musiała tej spróbować

    1. anetagrenda

      Popróbuj, bo warto. 🙂

  15. PaulinaWu

    Nie słyszałam o niej, uwielbiam herbaty więc i ta muszę spróbować.

    1. anetagrenda

      Myślę, że jak najbardziej powinnaś jej skosztować. 🙂

  16. Ewelina

    Muszę spróbować 🙂

    1. anetagrenda

      Zachęcam i to bardzo. 🙂

  17. Pat

    Piękne zdjęcia i jak najbardziej się zgadzam. 😉 Nie piłam jej ale chętnie spróbuje.

    1. anetagrenda

      Bardzo mi miło i cieszę się, że skosztujesz, gdyż jest ona niezwykła. 🙂

  18. Maddel

    Byłam w Wietnamie, ale nie miałam okazji spróbować tej herbatki. A szkoda!

    1. anetagrenda

      W Polsce w niektórych sklepach też są zapewne dostępne. 🙂

  19. Anna

    Próbowałam ten rodzaj herbaty, jednak zdecydowanie wolę jednak zwykłą senchę 🙂

    1. anetagrenda

      Na szczęście jeśli mowa o herbacie, jest tak wiele odmian, że każdy znajdzie coś dobrego dla siebie. 🙂

  20. Kasia

    Ależ to azjatyckie pić zieloną herbatę. W domu to już nie to samo.

    1. anetagrenda

      Ach ta Azja … 🙂

  21. Beata Herbata

    Bardzo chętnie spróbowałabym taką herbatkę bo lubię wszelakie nowości 🙂

    1. anetagrenda

      Zachęcam do próbowania nowości i tego, co nieznane. 🙂

  22. Łukasz Jarych

    Z takich dzbanuszków to na pewno warto 😉
    Robią klimat

    1. anetagrenda

      To sama przyjemność. 🙂

  23. Atrakcyjne wakacje z dzieckiem

    Jesteśmy bardzo ciekawi smaku

    1. anetagrenda

      Zatem koniecznie spróbujcie, gdy będziecie mieć taką okazję. 🙂

  24. Danka

    Lubie herbaty, pije bardzo dużo i duzo różnych. Postaram sie i tej sprobować.

    1. anetagrenda

      Zachęcam Cię do tego, abyś jej skosztowała i poczuła jej smak. 🙂

  25. Anna

    Koniecznie muszę pokazać Twój post mojej przyjaciółce pasjonatce herbaty. Bardzo ciekawy wpis

    1. anetagrenda

      Bardzo mi miło. Dziękuję bardzo. 🙂

  26. Nowosadzik

    Nie piłam herbaty już długo 🙂

    1. anetagrenda

      Może zatem spróbujesz? 🙂

  27. Karolina

    Nie przepadam za herbatami, może jak bym spróbowała tej to bym zmieniła zdanie.

    1. anetagrenda

      Ja polubiłam herbaty dopiero po trzydziestce, kiedy poznałam różnorodne liściaste odmiany i póki co je uwielbiam. 🙂

  28. Małgorzata

    Zapowiada się ciekawie… chętnie bym spróbowała

    1. anetagrenda

      Zatem zachęcam. 🙂

  29. damian

    Herbatę lubię, toteż eksperymentowałem już chyba z każdą, którą mogłem u nas nabyć. Najbardziej jednak cenię czystego pu erha.

    1. anetagrenda

      Każdy ma swoje ulubione rodzaje, a jest w czym wybierać. 🙂

  30. Justyna

    Piękny zestaw herbaciany <3 Sama przyjemności picia smacznej herbatki :))

    1. anetagrenda

      To prawda, sama przyjemność i rozkosz dla zmysłów. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć tych znaczników i atrybutów HTMLa: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>