Podróże małe i duże,  Strona główna,  Życie codzienne

Pagoda Phat Tich – unikalny kompleks nieopodal Hanoi …

Niedaleko Hanoi, w prowincji Bac Ninh, po wschodniej stronie góry Phat Tich, znajduje się unikalny kompleks religijno-kulturalno-historyczny. Pagoda buddyjska o której mowa jest niezwykła. Udało nam się już ją odkryć jakiś czas temu, ale nie było nam do niej po drodze, aż do minionego weekendu.

 

 

 

 

Dopiero w minioną niedzielę odwiedziliśmy tę niezwykłą pagodę buddyjską – Chua Phat Tich i mogliśmy podziwiać ją z bliska.Poznaliśmy jej historię, zachwycaliśmy się architekturą i wkładem pracy ludzkich rąk poczynionym w niej, aby mogła ona służyć wiernym i odwiedzającym, radować ich serca, oczy i duszę. W otoczeniu ogrodu, drzew, kwiatów i stawu, spacerując po całym kompleksie czuliśmy się wyjątkowo.

 

 

 

 

Pagoda Phat Tich to wyjątkowe miejsce dla Wietnamczyków i wyznawców buddyzmu. Jest dla nich świątynią, miejscem spotkań, kultu religijnego i bogactwem narodowym. Dla nas to miejsce kulturalne z niezwykłą architekturą i dziełami oraz bogata historią w tle do którego warto zawitać, aby poznać je bliżej. Chua Phat Tich została zbudowana w 1057 roku, ale legendy które krążą po Wietnamie głoszą jej wcześniejsze istnienie już od końca III wieku naszej ery. Świątynia jest reliktem historyczno-kulturalnym. Lokalizacja obiektu jest wyjątkowa, gdyż sprawia, że kompleks jest widoczny z daleka. Całość pagody stanowią trzy warstwy, które powstały z kamienia, z dodatkiem cegły w niektórych miejscach, pooddzielane wałami.

 

 

 

 

Pagoda jest wyjątkowa. Jej wnętrza są bogato zdobione, a ołtarze zadziwiają. Posagi i posążki buddy zapierają dech w piersiach, a kolekcja książek jest zaskakująca. Nie dziwi fakt, że mają ogromną wartość religijną i historyczną. Uznaje się je za wyjątkowe skarby wietnamskiej ziemi i skarby narodowe. Wszystkie rzeźby, zarówno te wyryte w kamieniach, jak i wolno stojące są nietuzinkowe. Są unikalna ozdobą świątyni i całego kompleksu. Poza wizerunkami buddy można podziwiać posągi lwa, słonia, nosorożca, bawołu, konia, które zadziwiają zarówno prostotą formy, jak i pomyślunkiem wykonania. Ponadto znajduje się tutaj wiele grobowców pamietających minione wieki.

 

 

 

 

 

Niewątpliwie najbardziej przyciągającym wzrok jest ogromny posąg Buddy Amitabha, co oznacza nieograniczone światło. Swą wielkością i majestatycznością przyciąga on wzrok z daleka. Jest potężny i wyjątkowy. Zadziwia formą i niezwykłymi rzeźbami wyrytymi w nim i stanowiącymi nietuzinkową ozdobę. Buddę osadzono na podstawie w kształcie lotusa osadzonej w ośmiokącie.

 

 

 

 

Nad całą okolicą góruje wieża z dzwonnicą, która stanowi niewątpliwie wspaniałą ozdobę całego obiektu. Gromadzą się wokół niej wszyscy Ci, którzy pragną ją podziwiać, uwiecznić na zdjęciach, bądź oglądać całą okolicę, gdyż to wspaniały punkt widokowy. W kompleksie można spotkać poza wiernymi, czy odwiedzającymi to miejsce z czysto architektoniczno-kulturalno-historycznych pobudek badaczy interesujących się tymże niezwykłym miejscem.

 

 

 

 

U podnóża góry organizowane sa odpusty jakich wiele można było oglądać w Polsce w czasach naszego dzieciństwa. Towarzyszy im muzyka, tasze z gadżetami, pamiątkami religijnymi, zabawkami i jedzeniem. Przybywające rodziny spędzają tutaj niemalże całe dnie korzystając z bogatej oferty kompleksu. Mogliby tylko bardziej dbać o porządek, ale to dotyczy nie tylko tego miejsca.

 

 

 

 

Pagoda Phat Tich jest niewątpliwie bardzo interesującą świątynią buddyjską, a cały kompleks jest perełką kulturalno-historyczno-religijną, którą warto odwiedzić. Zachęcam do tego zwłaszcza tych, którzy spędzają całe dnie w Hanoi i poszukują miejsc do których mogą się udać w weekendy, z dala od szumu hanoiskiej ulicy.

Share

Zapytacie kim jestem? Przede wszystkim jestem kobietą. Ponadto domatorką z duszą podróżniczki… z kimś …dokądś …w głąb siebie … Życie jest dla mnie ciągłą podróżą. Taką z kimś, dokądś lub w głąb siebie. Kiedyś byłam niepoprawną optymistką, teraz staram się żyć optymistycznie. Kocham życie i wszelkie jego przejawy oraz możliwość doświadczania. Wszystko, co przeżyłam sprawiło, że teraz jestem taką a nie inną sobą. Jestem znającą swoją wartość kobietą, partnerką swojego niezwykłego męża, szczęśliwą siostrą i przyjaciółką oraz spełnioną matką – choć dla niektórych może zabrzmi to nieco niedorzecznie. Najcudowniejsze i magiczne chwile przeżyłam z synkiem i mężem. Najpiękniejsze dla mnie miejsca z niesamowitą aurą to Nepal i Himalaje oraz Laos. Uwielbiam mojego męża, podróże, pyszne jedzenie, gotowanie, książki, filmy, pisanie, biżuteryjne fantazje i fotografowanie, a od niedawno wędkowanie ,,no kill,,. Mam też i inne pasje. Większość z nich dzielę z moim mężem, a niektóre są tylko moje własne.

26 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *