Podróże małe i duże,  Strona główna,  Życie codzienne

Hoa Lo Prison – historyczne więzienie w Hanoi …

Wędrując po Hanoi można zachwycać się codziennym życiem, bądź też go nie lubić, ale można też zwiedzać muzea, galerie, historyczne i interesujące obiekty. Jest ich bardzo dużo w stolicy Wietnamu. Jednym z takich miejsc jest Hoa Lo Prison, czyli dawne więzienie. Nie każdy lubi tego typu obiekty, ale gdy chce się zagłębić w historię kraju warto i w nich bywać. Otóż to więzienie jest interesujące zarówno dla mieszkańców, jak i odwiedzających Hanoi. Jednak zapewne każdemu towarzyszą inne emocje podczas zwiedzania tegoż miejsca .

 

 

Hoa Lo Prison zostało wybudowane przez francuskich kolonialistów w 1896 roku. W więzieniu przetrzymywano wówczas, torturowano, a nawet uśmiercano patriotów i rewolucjonistów wietnamskich. W późniejszych latach, po 10 października 1954 roku, gdy północny Wietnam odzyskał wolność, Hoa Lo Prison służyło do zatrzymywania w nim kryminalistów. Z kolei w czasie wojny wietnamskiej przetrzymywani byli w nim piloci amerykańscy.

 

 

Dziś możemy oglądać tylko część więzienia, gdyż jego powierzchnia została znacznie ograniczona w 1993 roku. Wnętrze jest bardzo interesujące i prawdziwe, gdyż zachowano autentyczne cele, a w nich betonowe prycze więźniów z dybami i kajdanami. Znajdują się tam cegły z czasu budowy, drzwi i bramy więzienne. Ponadto oryginalne przedmioty wykorzystywane do tortur, a nawet gilotyna.

 

 

 

 

Dla zainteresowanych historią Wietnamu więzienie jest prawdziwą perełką. Mogą oni znaleźć tam wiele dokumentów, planów i map z przeszłości, a także zdjęć. Dotyczą one faktów związanych z więzieniem, a także z przetrzymywaniem patriotów, wojskowych i innych osób.

 

 

Hoa Lo Prison, nazywane piekłem, było największym i najokrutniejszym więzieniem w Indochinach. Francuscy kolonialiści stosując różne kary, tortury zgładzili w nim wielu rewolucjonistów wietnamskich. Niektórym udało się stąd wydostać. Wielu z nich pełniło później znaczące role w Partii.

 

 

Od czasów odzyskania niepodległości więzienie służyło oficjalnie do zatrzymywania w nim osób łamiących prawo, za których uważano też i osoby o odmiennych poglądach politycznych. W czasie wojny wietnamskiej przebywali w nim piloci amerykańscy, których samoloty zostały zestrzelone w północnej części Wietnamu. Jednakże, jak pokazują źródła byli dobrze traktowani. Otrzymywali pomoc medyczną, posiłki, a i zapewniano im aktywność fizyczną. Mogli grać miedzy innymi w koszykówkę, co uwiecznione zostało na zdjęciach.

 

 

Obecnie Hoa Lo Prison jest obiektem traktowanym jako relikt historyczny. Służy głównie jako obiekt edukacyjny, w którym można poznać historię Wietnamu, patriotów i rewolucjonistów walczących o wolność i ich tradycje związane z walką.  Warto bywać w takich miejscach, gdy chce się lepiej zrozumieć mieszkańców i kraj, w którym się żyje lub który się odwiedza.

Share

Zapytacie kim jestem? Przede wszystkim jestem kobietą. Ponadto domatorką z duszą podróżniczki… z kimś …dokądś …w głąb siebie … Życie jest dla mnie ciągłą podróżą. Taką z kimś, dokądś lub w głąb siebie. Kiedyś byłam niepoprawną optymistką, teraz staram się żyć optymistycznie. Kocham życie i wszelkie jego przejawy oraz możliwość doświadczania. Wszystko, co przeżyłam sprawiło, że teraz jestem taką a nie inną sobą. Jestem znającą swoją wartość kobietą, partnerką swojego niezwykłego męża, szczęśliwą siostrą i przyjaciółką oraz spełnioną matką – choć dla niektórych może zabrzmi to nieco niedorzecznie. Najcudowniejsze i magiczne chwile przeżyłam z synkiem i mężem. Najpiękniejsze dla mnie miejsca z niesamowitą aurą to Nepal i Himalaje oraz Laos. Uwielbiam mojego męża, podróże, pyszne jedzenie, gotowanie, książki, filmy, pisanie, biżuteryjne fantazje i fotografowanie, a od niedawno wędkowanie ,,no kill,,. Mam też i inne pasje. Większość z nich dzielę z moim mężem, a niektóre są tylko moje własne.

14 komentarzy

  • KierunekKuba

    Mroczne miejsce, az ciarki chodza po plecach… Ale zgadzam sie z Toba, ze i takie ‘atrakcje’ powinno sie odwiedzac zeby lepiej zrozumiec historie kraju. W Hanoi bylam zaledwie dwa dni wiec na pierwszy ogien poszly miejsca z tak zwanej ‘top listy’ ale przy kolejnej wizycie postaram sie zobaczyc Hoa Lo Prison. Pozdrawiam 🙂

    • anetagrenda

      Też mam poczucie, że ciarki przechodzą mi po plecach, a krew zatrzymuje swój obieg w moich żyłach, ale chęć poznania jest większa. Dlatego i w takich miejscach bywam 🙂 Ja tutaj mieszkam, wiec mam dużo czasu na eksplorowanie 🙂

    • anetagrenda

      Tak, dzieje wielu narodów przeplatane były trudnymi chwilami, wojnami i nikczemnym traktowaniem bliźnich. W takich miejscach poznajemy z czym i z kim musieli mierzyć się Ci, którzy byli pod rządami najeźdźców, bądź stali po innej stronie niż w danym momencie,,należało,, być…

    • anetagrenda

      Klimat mroczny. Ja też je mam w takich miejscach, ale udaję się w nie, bo tylko, gdy sama je zobaczę mogę zobaczyć jak tam jest i zmierzyć się z trudnymi wydarzeniami z przeszłości ludzi zamieszkujących dany kraj.

    • anetagrenda

      Tak, mroczne miejsce i stąd nasze odczucia. Ale bez odwiedzania takich miejsc nasza wiedza o danym kraju byłaby ograniczona, więc warto, choć ciarki przechodzą po naszym ciele.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *