«

»

Paź 09

Krótka historia początku pewnej znajomości i czereśnie …

Krótka historia początku pewnej znajomości … zaczęła się zapewne podobnie do nie jednej na świecie, ale czy potoczyła się tak, jak te pozostałe? 🙂

Poznała go zaledwie wczoraj. Czym ją urzekł sama nie wiedziała. Byli tacy młodzi, spontaniczni i otwarci. Zgodziła się na spotkanie i tak zaczęła się historia pewnej znajomości … Umówiła się z nim tak, jak z kolegą, ale on nigdy chyba nim nie był. Od samego początku był kimś więcej.

Nie mogła się doczekać na to spotkanie. Kiedy domofon zadzwonił jej serce biło jak oszalałe i rumieńce pojawiły się na policzkach. Po paru chwilach ujrzała go w drzwiach. Był ubrany w biały podkoszulek, który podkreślał jego letnią opaleniznę, a w dłoniach trzymał dwa kosze czereśni. Była nieco zaskoczona, a nawet bardzo zdziwiona. Wówczas on podszedł do niej, ucałował w policzek mówiąc witaj, a następnie udał się z koszykami do jej matki, która właśnie wyszła z pokoju. Powiedział, wręczając kobiecie czereśnie:

– Dzień dobry. Nazywam się … … i od dziś będę się spotykał z Pani córką.

Zaskoczona kobieta przywitała się i przyjęła prezent uśmiechając się delikatnie. W oddali z innego pokoju dobiegł śmiech młodszego rodzeństwa. Takiej sceny ten dom jeszcze nie widział. A oni zakochani w sobie chyba od pierwszej chwili, choć może jeszcze nie rozumiejący co się z nimi dzieje, usiedli przy drewnianym stoliku w jej pokoju oddając się pierwszej rozmowie w cztery oczy. Mieli ku temu dopiero pierwszą sposobność, gdyż dzień wcześniej, gdy się poznali, byli w gronie przyjaciół.

Ponieważ był to długi, letni, czerwcowy wieczór udali się na spacer bo pobliskiego lasku. Słońce zmierzało już ku zachodowi pięknie oświetlając drogę. Chwycił ją za rękę i szli tak, otoczeni piękną przyrodą i szumem drzew, a to opowiadając o sobie, a to milcząc, nie wiedząc, co przyniesie los. A życie, a życie pokazało, że miał ją tak trzymać za rękę wciąż i wciąż pomimo różnych doświadczeń … a rozpoczęła to krótka historia pewnej znajomości …

A co istotne z tego, co mi wiadomo 🙂 nadal ją trzyma za rękę, choć minęło ćwierć wieku … i cóż nadal oboje lubią czereśnie …

Ot taka krótka historia pewnej znajomości …

14 Komentarzy

Skip to comment form

  1. Turkusowa

    Piękna historia ☺. Takie czereśnie lepsze są od kwiatów ☺

    1. anetagrenda

      Dziękuję pięknie 🙂 I zgadzam się, że własnoręcznie zerwane czereśnie są nawet piękniejsze od kwiatów, choć może nie tych zerwanych na łące 🙂

  2. Mayka.ok

    Może i historia krótka, ale zauroczyła mnie…

    1. anetagrenda

      Cieszę się bardzo 🙂

  3. Skrzypczyni

    Urocza para, piękna historia…! 💕💕💕 i sprytne podejście, bo czy ktokolwiek nie lubi czereśni? 😀

    1. anetagrenda

      Pięknie dziękuję…emy 🙂 🙂 i trafne pytanie: czy ktoś nie lubi czereśni takich prosto z drzewa, zerwanych tuz przed skosztowaniem 🙂

  4. balkanyrudej

    A w tym roku czereśni było jak na lekarstwo. I w tym roku, zamiast koszy czereśni, przyszedłby zapewne z koszami grzybów 😉

    1. anetagrenda

      Z tego co mi wiadomo z grzybami też później przychodził, nie jeden raz 🙂 🙂

  5. Marta

    Piękna historia i jakże prawdziwa. To prawda że wciąż trzymają sie dalej. Kocham Was ❤. Buziaczki gorace😘

    1. anetagrenda

      Dziękujemy Martusiu 🙂 Kochamy Cię i przytulamy mocno 🙂

  6. myslobook.pl

    Każda miłość ma swoją historię, choć nie każda jest tak wyjątkowa i romantyczna 🙂

    1. anetagrenda

      Tak, każda miłość ma swoją historię 🙂

  7. Zjem Cie

    Czyzby historia Twoich dziadkow? 😉

    1. anetagrenda

      Blisko, blisko … coraz bliżej … 🙂 🙂

Dodaj komentarz