• Piękna trasa motocyklowa, czyli okolice Mai Chau…

    Post o Filipinach w trakcie przygotowań, a już dziś napiszę o naszej weekendowej wyprawie motocyklowej przez piękne, wysokie góry i to tylko około 130 kilometrów od Hanoi. Jeszcze dobrze nie ostygliśmy po przygodzie na Filipinach i po jednym dniu przerwy zdecydowaliśmy się wykorzystać piękną pogodę w czasie weekendu, i rozpocząć sezon motocyklowy w tym roku. Nasz motorek już stęsknił się za nami. Udaliśmy się w okolice Mai Chau i Pu Luong Natural Reserve, aby pokonać przepiękną trasę stworzoną dla motocyklistów, a wiodąca przez cudowną, zieloną, górzystą krainę. Rezerwat bowiem otoczony jest dwoma pasmami górskimi z najwyższym szczytem Pu Luong położonym 1700 m n.p.m. My przedostaliśmy się zarówno przez jedno, jak i drugie…

  • Tet Nguyen Dan … Tet …, czyli wietnamski Nowy Rok … :)

    Wietnamski Nowy Rok niemalże za chwilkę. My korzystając z okazji, że będzie kilka dni wolnych od pracy dla wszystkich wybieramy się z ogromna radością w podróż w piękne i interesujące miejsce. Dlatego już dziś napiszę słów kilka o tym jakże ważnym święcie dla Wietnamczyków. Jego obchody trwają kilka dni, więc większość osób, poza tymi, którzy muszą pracować, będzie celebrować Nowy Rok przez dłuższy czas, minimum sześć dni. Wietnamski Nowy rok czyli Tet Nguyen Dan, w skrócie nazywany Tet, obchodzony jest w pierwszym dniu pierwszego miesiąca kalendarza księżycowego i w tym roku przypada na dzień ósmego lutego rozpoczynając  Rok Małpy. W zasadzie pokrywa się on z chińskim Nowym Rokiem, poza latami, gdy…

  • Tet Tao Quan – Święto Boga Kuchni

    W Hanoi już czuć atmosferę związaną z nadchodzącym Nowym Rokiem. Kalendarz wietnamski jest niemalże taki sam, jak kalendarz chiński. Wszyscy już żyją nadchodzącymi Świętami i czasem wolnym. W tym tygodniu obchodzone jest w Wietnamie Święto Boga Kuchni nazywane Tet Tao Quan. Uważa się, że w dwudziestym trzecim dniu dwunastego miesiąca kalendarzowego, tydzień przed chińskim Nowym Rokiem, bóg Tao, a właściwie bóstwa wracają do nieba, aby opowiedzieć o każdym gospodarstwie domowym, czyli zdać raport Cesarzowi Niebios. Na podstawie tego, co zostanie powiedziane, na rodzinę mogą spłynąć nagrody, albo też kara. Tao Quan wraca na ziemię dopiero na Wigilię Nowego Roku. Ciekawostką jest to, że ponoć podróżuje on na rybie, a dokładnie pisząc, na karpiu.…

  • Cat Ba i Monkey Island raj na ziemii i wodzie …

    W czasie listopadowego imieninowego weekendu mojego męża postanowiliśmy odwiedzić wyspę Cat Ba. Decyzję o tej wyprawie, jak i o noclegu na Monkey Island podjęliśmy spontanicznie. W deszczu i słońcu przejechaliśmy 400 kilometrów na motorze, płynęliśmy trzema promami oraz dwoma łódkami. Cat Ba, jak i Monkey Island nas zachwyciły. Zapewne tam jeszcze wrócimy 🙂             Pomimo dość intensywnego przebiegu wyprawy zdążyliśmy się także zrelaksować w cudownym miejscu, wykąpać w morzu, a także spędzić miły wieczór w towarzystwie nowo poznanych znajomych z Australii, z którymi wciąż utrzymujemy kontakt. Ponadto udało nam się trochę pozwiedzać. Był to szalony weekend i cudowny czas spędzony razem w przepięknym otoczeniu, słonecznej pogodzie, jak…

  • Hoa Binh malownicza prowincja …

    Prowincja Hoa Binh znalazła się na liście naszych motorowych jednodniowych wypraw po Wietnamie. Jednakże udało nam się zobaczyć tylko jej część. Towarzyszyły nam piękne, niezwykłe widoki, dobre, świeże jedzenie i nie ukrywam chłód, gdyż było dość zimno. Hoa Binh, czyli stolica prowincji, jest położone osiemdziesiąt kilometrów od Hanoi w północno-zachodnim Wietnamie. Składa się z jedenastu dzielnic rozciągających się na dość dużym terenie.  Wietnamska nazwa miasta, z którą jest utożsamiana prowincja to Ma, oznaczająca pokój. Jest jednym z najstarszych miast utożsamianych z kulturą zgody i pokoju.  Najbardziej zainteresował mnie fakt, że Hoa Binh jest miejscem, w którym udowodniono istnienie życia ludzkiego od 10.000 do 2.000 p.n.e. Jest to niesamowite. Prowincja została utworzona w 1886 roku…

  • Bat Trang wioska z porcelaną, gdzie czas się zatrzymał …

    Bat Trang jest antyczną wioską w Wietnamie, w której produkuje się wciąż metodą pracy ręcznej piękną porcelanę i ceramikę. Historia wsi rozpoczęła się w 1010 roku, kiedy to Król Ly Thai Do przeniósł stolicę Wietnamu do Thang Long, obecnego Hanoi, o czym pisałam w poprzednich postach, i trwa do dziś. Lokalizacja wsi nie była przypadkowa. Zdecydowali o niej wieśniacy, którzy zostali przeniesieni z okolic Ninh Binh, a dokładnie z miejscowości Bo Bat, w nowe miejsce. Wybrali je dlatego, że było bogate w białą glinę, która jest doskonałym materiałem do produkcji wysokiej jakości porcelany i ceramiki. Nie tylko ona była przesłanką, aby tworzyć tutaj naczynia i dekoracje. Także bliskość rzeki Czerwonej…

  • Ba Vi National Park…zielona, górzysta kraina z atrakcjami dla każdego :)

    W Hanoi zima, temperatura spadła nawet do 4°C, co przy wilgotności tutaj panującej i obecnie wietrznej pogodzie sprawia, że naprawdę odczuwa się chłód. A ja z przyjemnością wracam do naszego motorowego wyjazdu w okolice Ba Vi. A co to takiego Park Ba Vi? To miejsce, gdzie często spotykają się studenci, którzy organizują sobie motorowe, piknikowe, bądź namiotowe wypady za miasto. Inni wybierają się z kolei w celach pielgrzymkowych. Ba Vi National Park i jego okolice są przepiękne i zachęcają wszystkich do spędzania tam czasu. Park znajduje się 50 kilometrów od Hanoi i położony jest w paśmie górskim Ba Vi stąd jego nazwa. Są to góry wapienne, jakich bardzo dużo można spotkać w Wietnamie.…

  • Prowincja Ninh Binh – przepiękne krajobrazy i magiczne miejsca…

    Podczas naszych motorowych niedziel zwiedziliśmy okolice Ninh Binh. Od ich opisu rozpocznę mój cykl postów o kraju, w którym obecnie mieszkam. Mam nadzieję, że kolejne będą tylko coraz bardziej ciekawe, a Wietnam wciąż nas będzie pozytywnie zaskakiwał oraz zachwycał tak, jak do tej i, że będziemy eksplorować go cały czas z ogromnym entuzjazmem.                 Ninh Binh to miasto położone w północnej części Wietnamu. Znajduje się zaledwie dziewięćdziesiąt kilometrów na południe od Hanoi. Jest głównym miastem bardzo malowniczej, pełnej pięknych zakątków, niezwykłych gór wapiennych, rzek, jezior, pól ryżowych i naturalnej, cudownej zieleni prowincji. Samo Ninh Binh może nie jest zbyt interesujące, ale już okolice wokół niego jak najbardziej…

  • Katar kraj kontrastów … w naszych sercach pozostanie na zawsze …

    Katar … część naszego życia … najlepszy czas wspólnego życia z Adasiem, naszym cudownym i wspaniałym synkiem … miłość, szczęście, spokojne, sielskie życie, jak u Pana Boga za piecem z różnorodnymi atrakcjami, pustynne i morskie przygody, przyjaciele, nasz dom, w którym odwiedzający czuli się dobrze, niektórzy mówili, że jak u mamy, podróże małe i duże, słoneczko niemalże każdego dnia, kąpiel w morzu przez cały rok, ale też trudne decyzje, odejście Adasia do Świata Aniołków, żałoba, bezradność, pustka, tęsknota, próba odnalezienia siebie na nowo, wrażenie, że to już nie miejsce dla nas, obawa o kolejne włamania i zmiana w związku z tym swoich przyzwyczajeń oraz coraz większy niesmak jeśli chodzi o traktowanie ludzi, zwłaszcza tych…

  • Książki moje hobby…książki moje życie…

    Książki moje hobby… Tak, tak, książki to moje hobby i moje życie…Są one moją pasją od dzieciństwa. Wypełniały moje życie i towarzyszyły mi w nim. Zaczęłam czytać odkąd nauczyłam się liter. Z perspektywy czasu widzę, że było kilka etapów w moim życiu związanych z nimi.   Kiedy skończył się etap bajek czytanych czasami przez mamę, zaczął się etap samodzielnego poznawania książek. Jedną z moich pierwszych książek, którą bardzo zapamiętałam była historia „O psie, który jeździł koleją” Romana Pisarskiego, która będzie zawsze bliska memu sercu. W drugiej i trzeciej klasie szkoły podstawowej wypożyczałam z biblioteki szkolnej, a potem i publicznej całkiem już pokaźnych rozmiarów egzemplarze i czytałam bardzo dużo. Na początku były…