Post o Filipinach w trakcie przygotowań, a już dziś napiszę o naszej weekendowej wyprawie motocyklowej przez piękne, wysokie góry i to tylko około 130 kilometrów od Hanoi. Jeszcze dobrze nie ostygliśmy po przygodzie na Filipinach i po jednym dniu przerwy zdecydowaliśmy się wykorzystać piękną pogodę w czasie weekendu, i rozpocząć sezon motocyklowy w tym roku. Nasz motorek już stęsknił się za nami. Udaliśmy się w okolice Mai Chau i Pu Luong Natural Reserve, aby pokonać przepiękną trasę stworzoną dla motocyklistów, a wiodąca przez cudowną, zieloną, górzystą krainę. Rezerwat bowiem otoczony jest dwoma pasmami górskimi z najwyższym szczytem Pu Luong położonym 1700 m n.p.m. My przedostaliśmy się zarówno przez jedno, jak i drugie…
-
-
Cat Ba i Monkey Island raj na ziemii i wodzie …
W czasie listopadowego imieninowego weekendu mojego męża postanowiliśmy odwiedzić wyspę Cat Ba. Decyzję o tej wyprawie, jak i o noclegu na Monkey Island podjęliśmy spontanicznie. W deszczu i słońcu przejechaliśmy 400 kilometrów na motorze, płynęliśmy trzema promami oraz dwoma łódkami. Cat Ba, jak i Monkey Island nas zachwyciły. Zapewne tam jeszcze wrócimy 🙂 Pomimo dość intensywnego przebiegu wyprawy zdążyliśmy się także zrelaksować w cudownym miejscu, wykąpać w morzu, a także spędzić miły wieczór w towarzystwie nowo poznanych znajomych z Australii, z którymi wciąż utrzymujemy kontakt. Ponadto udało nam się trochę pozwiedzać. Był to szalony weekend i cudowny czas spędzony razem w przepięknym otoczeniu, słonecznej pogodzie, jak…
-
Hoa Binh malownicza prowincja …
Prowincja Hoa Binh znalazła się na liście naszych motorowych jednodniowych wypraw po Wietnamie. Jednakże udało nam się zobaczyć tylko jej część. Towarzyszyły nam piękne, niezwykłe widoki, dobre, świeże jedzenie i nie ukrywam chłód, gdyż było dość zimno. Hoa Binh, czyli stolica prowincji, jest położone osiemdziesiąt kilometrów od Hanoi w północno-zachodnim Wietnamie. Składa się z jedenastu dzielnic rozciągających się na dość dużym terenie. Wietnamska nazwa miasta, z którą jest utożsamiana prowincja to Ma, oznaczająca pokój. Jest jednym z najstarszych miast utożsamianych z kulturą zgody i pokoju. Najbardziej zainteresował mnie fakt, że Hoa Binh jest miejscem, w którym udowodniono istnienie życia ludzkiego od 10.000 do 2.000 p.n.e. Jest to niesamowite. Prowincja została utworzona w 1886 roku…
-
Bat Trang wioska z porcelaną, gdzie czas się zatrzymał …
Bat Trang jest antyczną wioską w Wietnamie, w której produkuje się wciąż metodą pracy ręcznej piękną porcelanę i ceramikę. Historia wsi rozpoczęła się w 1010 roku, kiedy to Król Ly Thai Do przeniósł stolicę Wietnamu do Thang Long, obecnego Hanoi, o czym pisałam w poprzednich postach, i trwa do dziś. Lokalizacja wsi nie była przypadkowa. Zdecydowali o niej wieśniacy, którzy zostali przeniesieni z okolic Ninh Binh, a dokładnie z miejscowości Bo Bat, w nowe miejsce. Wybrali je dlatego, że było bogate w białą glinę, która jest doskonałym materiałem do produkcji wysokiej jakości porcelany i ceramiki. Nie tylko ona była przesłanką, aby tworzyć tutaj naczynia i dekoracje. Także bliskość rzeki Czerwonej…
-
Ba Vi National Park…zielona, górzysta kraina z atrakcjami dla każdego :)
W Hanoi zima, temperatura spadła nawet do 4°C, co przy wilgotności tutaj panującej i obecnie wietrznej pogodzie sprawia, że naprawdę odczuwa się chłód. A ja z przyjemnością wracam do naszego motorowego wyjazdu w okolice Ba Vi. A co to takiego Park Ba Vi? To miejsce, gdzie często spotykają się studenci, którzy organizują sobie motorowe, piknikowe, bądź namiotowe wypady za miasto. Inni wybierają się z kolei w celach pielgrzymkowych. Ba Vi National Park i jego okolice są przepiękne i zachęcają wszystkich do spędzania tam czasu. Park znajduje się 50 kilometrów od Hanoi i położony jest w paśmie górskim Ba Vi stąd jego nazwa. Są to góry wapienne, jakich bardzo dużo można spotkać w Wietnamie.…
-
Prowincja Ninh Binh – przepiękne krajobrazy i magiczne miejsca…
Podczas naszych motorowych niedziel zwiedziliśmy okolice Ninh Binh. Od ich opisu rozpocznę mój cykl postów o kraju, w którym obecnie mieszkam. Mam nadzieję, że kolejne będą tylko coraz bardziej ciekawe, a Wietnam wciąż nas będzie pozytywnie zaskakiwał oraz zachwycał tak, jak do tej i, że będziemy eksplorować go cały czas z ogromnym entuzjazmem. Ninh Binh to miasto położone w północnej części Wietnamu. Znajduje się zaledwie dziewięćdziesiąt kilometrów na południe od Hanoi. Jest głównym miastem bardzo malowniczej, pełnej pięknych zakątków, niezwykłych gór wapiennych, rzek, jezior, pól ryżowych i naturalnej, cudownej zieleni prowincji. Samo Ninh Binh może nie jest zbyt interesujące, ale już okolice wokół niego jak najbardziej…
-
Katar kraj kontrastów … w naszych sercach pozostanie na zawsze …
Katar … część naszego życia … najlepszy czas wspólnego życia z Adasiem, naszym cudownym i wspaniałym synkiem … miłość, szczęście, spokojne, sielskie życie, jak u Pana Boga za piecem z różnorodnymi atrakcjami, pustynne i morskie przygody, przyjaciele, nasz dom, w którym odwiedzający czuli się dobrze, niektórzy mówili, że jak u mamy, podróże małe i duże, słoneczko niemalże każdego dnia, kąpiel w morzu przez cały rok, ale też trudne decyzje, odejście Adasia do Świata Aniołków, żałoba, bezradność, pustka, tęsknota, próba odnalezienia siebie na nowo, wrażenie, że to już nie miejsce dla nas, obawa o kolejne włamania i zmiana w związku z tym swoich przyzwyczajeń oraz coraz większy niesmak jeśli chodzi o traktowanie ludzi, zwłaszcza tych…
-
Hong Kong – rewelacyjnie zorganizowane miasto… :)
Witajcie moje Drogie Czytelniczki i Drodzy Czytelnicy w Nowym 2016 roku. Mam nadzieję, że okres sylwestrowo – noworoczny minął Wam radośnie 🙂 Ja ten czas spędziłam w świetnym nastroju w Hong Kongu odkrywając uroki nowego miejsca. I właśnie opisem tej wyprawy rozpoczynam w 2016 roku cykl postów o podróżach małych i dużych w różne miejsca, w których byłam dotychczas, mieszkałam i może będę w przyszłości. Rozpoczynam od Hong Kongu, gdyż to temat świeży, gorący, który zakończył się zaledwie przedwczoraj. Spędziliśmy tam z mężem zarówno Sylwestra 2015/2016, jak i kilka pierwszych dni Nowego Roku korzystając z dobrodziejstw i możliwości jakie ma do zaoferowania odwiedzającym go Hong Kong. Hong…
-
Emocjonalna podróż ku równowadze wewnętrznej…
Każdy z nas inaczej dostrzega, odczuwa i traktuje emocje. Możemy wyróżnić osoby, które ze stoickim spokojem oceniają każdą sytuację, flegmatyków, osoby nerwowe lub emocjonalistów, wrażliwych i wyczulonych niemalże na każdy sygnał płynący z otoczenia. Każdy z nich inaczej reaguje i inaczej ocenia z pozoru te same, czy też podobne sytuacje i doświadczenia płynące z otaczającego nas świata. Istotne jednakże jest to, aby wiedzieć kim się jest i jak się reaguje w danych warunkach, a gdy nam to nie odpowiada lub wprowadza nas w stan umysłu, emocji, reakcji, do których nie chcemy podróżować, warto rozpocząć pracę nad sobą i podążać w kierunku akceptowanym przez nas samych. Tak jak dbamy o nasze…
-
Hanoi widziane moimi oczami…
Hanoi jest stolicą Wietnamu i ogromnym miastem położonym po dwóch stronach Rzeki Czerwonej. Kiedyś ograniczało się tylko do jednego, prawego brzegu głównego koryta rzeki, teraz wykracza już poza ten teren. Miasto odbierane jest bardzo różnie. Inaczej przez tubylców, w inny sposób przez odwiedzających je na kilka dni, a jeszcze inaczej przez tych, którzy pozostają tutaj na jakiś czas. Przyznam, że gdy pierwszy raz w kwietniu odwiedziliśmy Hanoi, podczas naszej wyprawy przez Indochiny, gdy jeszcze nie wiedzieliśmy, że nasze życie przeniesie się z Kataru do Wietnamu, byłam tym miastem niemalże przerażona. Wszechobecny hałas i ruch uliczny wydawał mi się nie do zniesienia. Spędziliśmy wówczas tutaj tylko jedną noc i ruszyliśmy w dalszą…