Każdy z nas inaczej dostrzega, odczuwa i traktuje emocje. Możemy wyróżnić osoby, które ze stoickim spokojem oceniają każdą sytuację, flegmatyków, osoby nerwowe lub emocjonalistów, wrażliwych i wyczulonych niemalże na każdy sygnał płynący z otoczenia. Każdy z nich inaczej reaguje i inaczej ocenia z pozoru te same, czy też podobne sytuacje i doświadczenia płynące z otaczającego nas świata. Istotne jednakże jest to, aby wiedzieć kim się jest i jak się reaguje w danych warunkach, a gdy nam to nie odpowiada lub wprowadza nas w stan umysłu, emocji, reakcji, do których nie chcemy podróżować, warto rozpocząć pracę nad sobą i podążać w kierunku akceptowanym przez nas samych. Tak jak dbamy o nasze…
-
-
Hanoi widziane moimi oczami…
Hanoi jest stolicą Wietnamu i ogromnym miastem położonym po dwóch stronach Rzeki Czerwonej. Kiedyś ograniczało się tylko do jednego, prawego brzegu głównego koryta rzeki, teraz wykracza już poza ten teren. Miasto odbierane jest bardzo różnie. Inaczej przez tubylców, w inny sposób przez odwiedzających je na kilka dni, a jeszcze inaczej przez tych, którzy pozostają tutaj na jakiś czas. Przyznam, że gdy pierwszy raz w kwietniu odwiedziliśmy Hanoi, podczas naszej wyprawy przez Indochiny, gdy jeszcze nie wiedzieliśmy, że nasze życie przeniesie się z Kataru do Wietnamu, byłam tym miastem niemalże przerażona. Wszechobecny hałas i ruch uliczny wydawał mi się nie do zniesienia. Spędziliśmy wówczas tutaj tylko jedną noc i ruszyliśmy w dalszą…
-
Ogrody kwiatowe i pozytywna energia …
Dziś będzie bardziej fotograficznie … Czyż słowa mogą lepiej oddać naturę, niż obraz? Czasami mogą, ale tym razem to zdjęcia niech będą środkiem wyrazu. W Polsce „Andrzejki”, a my tymczasem odwiedziliśmy jeden z ogrodów kwiatowych, nasze nowe odkrycie. Okazuje się, że ogrodów kwiatowych w Hanoi jest co najmniej kilka. Usytuowane są w pobliżu rzeki i wyglądają cudnie i zachwycająco. Nam udało się odwiedzić jeden z nich tuż przed zmrokiem. Sami zobaczcie i powiedzcie, czyż nie pięknie? Wietnamczycy, zwłaszcza młodzi spędzają tutaj czas w weekendy i w czasie wolnym. Czyżby to kolejna poza „Karaoke” forma rekreacji bardzo popularna w Hanoi? Wygląda na to, że tak. Młodzi Wietnamczycy, nastolatkowie, grupki koleżanek, czy zakochane…
-
Podróżowanie – dokąd ?…dokądś…
Jedną z moich, a właściwie naszych, pasji jest podróżowanie dokądś… Od zawsze miałam skłonności, taki wewnętrzny impuls, aby zwiedzać. Już jako mała dziewczynka „podróżowałam”. Mając trzy, czy cztery lata, razem z moim rówieśnikiem, chciałam wsiąść do autobusu i pojechać do większego miasta odległego o jakieś dwanaście kilometrów. Miała to być trasa z Kazimierza Biskupiego do Konina, znajdująca się w województwie wielkopolskim, kiedyś konińskim. Mama jednak udaremniła nam ten plan 🙂 i zawróciła nas z drogi. Zapewne kierowca autobusu też by nie pozwolił na taką wyprawę :), ale chęci do samodzielnych eskapad były od najmłodszych lat. Kiedyś my dzieci z małych miasteczek, inne może też, czułyśmy się naprawdę wolne 🙂 Moje pierwsze podróże były może bliskie,…
-
Życie to nieustająca podróż … pierwszy dzień bloga … :)
Delektując się smakiem pysznej, wietnamskiej kawy, po porannej jodze, zaczynam pisać swojego pierwszego bloga. Pomysł zrodził się dużo wcześniej. Jednak różne preteksty kreowane w mojej głowie były wystarczające, aby nie rozpoczynać podróży z blogiem. O pisaniu bloga myślałam już jako mama bardzo mądrego i dzielnego Adasia. Później jako pogrążona w poczuciu ogromnej straty i pustki osoba w żałobie. Aż dojrzałam do tego właśnie momentu, w którym teraz jestem … I zachęcona przez męża i życzliwe osoby rozpoczynam podróż z blogiem jako kobieta, która stara się żyć z optymistycznym podejściem do codzienności i tego, co jest mi dane doświadczać każdego dnia. Od prozaicznego, aczkolwiek bardzo ważnego „Xin chào” – „Cześć, Dzień…