Zakwas żytni …

Po kilku latach przerwy wróciłam do pieczenia domowego chlebka. Mój ulubiony to taki na zakwasie. Zatem najpierw zacznijmy od niego i mojego sposobu na jego przygotowanie. 

 

Zakwas żytni

 

Do przygotowania zakwasu potrzebujemy duży zamykany słoik (najlepiej 2 litrowy), 600 gram dobrej jakości mąki żytniej i przegotowaną wodę.

 

 

Pierwszego dnia rozpoczynamy od wsypania 100 gramów mąki do słoika i zalewamy ciepłą, ale nie gorącą wodą w ilosci 100 ml. Składniki mieszamy i odstawiamy w ciepłe miejsce. W  krajach z gorącym klimatem ( w moim przypadku Katar) pozostawiamy na 18 godzin. Jesli mieszkamy tam, gdzie jest chłodniej ( Szwecja) wydłużamy ten czas do 24 godzin.

 

Pamiętajmy, że zakwas lubi temperaturę powyżej 22 stopni Celsjusza.

 

 

Po tym czasie dzielimy miksturę na dwie części i wykorzystujemy tylko jedną z nich dodając do niej jak i poprzednio 100 gram mąki żytniej i 100 mililitrów ciepłej, przegotowanej wody. Drugą wyrzucamy. Mieszamy wszystko i odstawiamy znów na 18-24 godziny. Tę czynność powtarzamy jeszcze kilkukrotnie aż zużyjemy całą przygotowaną uprzednio mąkę. Przy czym za drugim razem odczekujemy również 18-24 godziny, a za trzecim i kolejnymi już tylko 10-12 godzin . Po wykonaniu tych czynności nasz zakwas żytni jest gotowy.

 

 

Uwierzcie, że nasza cierpliwość zostanie nagrodzona. Z domowego zakwasu żytniego możemy przygotować zaczyn, który użyjemy do wypieku pysznego chlebka lub przechowywać w lodówce. Jeżeli się go pozostawia na dłuższy czas trzeba go dokarmiać raz na kilka dni dodając znów 100 gram mąki i 100 mililitrów wody. Zakwas, czym starszy tym lepszy.

 

Przepisy, które wykorzystuję do pieczenia chlebków, zamieszczę w kolejnych wpisach.

Zapytacie kim jestem? Przede wszystkim jestem kobietą. Ponadto domatorką z duszą podróżniczki… z kimś …dokądś …w głąb siebie … Życie jest dla mnie ciągłą podróżą. Taką z kimś, dokądś lub w głąb siebie. Kiedyś byłam niepoprawną optymistką, teraz staram się żyć optymistycznie. Kocham życie i wszelkie jego przejawy oraz możliwość doświadczania. Wszystko, co przeżyłam sprawiło, że teraz jestem taką a nie inną sobą. Jestem znającą swoją wartość kobietą, partnerką swojego niezwykłego męża, szczęśliwą siostrą i przyjaciółką oraz spełnioną matką – choć dla niektórych może zabrzmi to nieco niedorzecznie. Najcudowniejsze i magiczne chwile przeżyłam z synkiem i mężem. Najpiękniejsze dla mnie miejsca z niesamowitą aurą to Nepal i Himalaje oraz Laos. Uwielbiam mojego męża, podróże, pyszne jedzenie, gotowanie, książki, filmy, pisanie, biżuteryjne fantazje i fotografowanie, a od niedawno wędkowanie ,,no kill,,. Mam też i inne pasje. Większość z nich dzielę z moim mężem, a niektóre są tylko moje własne.

10 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *