Sanktuarium dla niedźwiedzi Ninh Binh …

Ku naszej radości powstaje ich coraz więcej. Niedawno odwiedziliśmy jedno z takich miejsc. A o czym mowa? Otóż o Sanktuarium dla Niedźwiedzi. Jak to dobrze, że w takich krajach jak Wietnam ochrona zwierząt ma coraz większe znaczenie. Powstają miejsca, które oferują pomoc poszkodowanym przez człowieka, a raczej kłusownika, zwierzętom. W przypadku Sanktuarium Ninh Binh – Bear Sanctuary Ninh Binh, będącego jednym z elementów projektu Four Paws, niedźwiedziom. Ta spokojna oaza jest przykładem, że można dać zwierzętom wyrwanym z rąk kłusowników, czy porzuconym gdzieś w dżungli, kropelkę nadziei oferując im dom pełen troskliwości, ciepła i poczucia bezpieczeństwa.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Nowy dom dla niedźwiedzi w Wietnamie w okolicach Ninh Binh datuje swój początek na grudzień 2016 roku. Wówczas rozpoczęła się pierwsza faza budowy tegoż miejsca. Zaczęły trafiać tutaj uwolnione z opresji niedźwiedzie. Takich misji ratunkowych do tej pory odbyło się już wiele. Bear Sanctuary Ninh Binh zostało otwarte dla odwiedzających w styczniu 2019 roku. W odróżnieniu od innych sanktuariów Four Paws, goście mogą wejść do całego sanktuarium. Ścieżka prowadzi odwiedzających nad zagrodami i umożliwia odwiedzającym obserwowanie niedźwiedzi z daleka. Obecnie Bear Sanctuary Ninh Binh oferuje 44 miejsca swoim podopiecznym i cały czas trwa jego powiększanie. Wszystko to może odbywać się tylko dzięki pracy wolontariuszy i darowiznom.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Planuje się, że jeżeli ta pomoc wciąż będzie to w 2020 roku sanktuarium będzie mogło być domem dla nawet 100 niedźwiedzi. Czyż to niesamowite, że to tutaj będą mogły przebywać? W miejscu, które będzie ich domem, wyrwane z rąk kłusowników, często bez łap, wyczerpane, a nierzadko walczące o życie? To w Sanktuarium, mając doskonałą opiekę weterynaryjną i opiekuńczą, otrzymując odpowiednio zbilansowane pożywienie i leki mają szanse wrócić do sił. Przed wprowadzeniem ich do ogrodu na zewnątrz, każdy z niedźwiedzi odzyskuje najpierw zdrowie w miejscu zwanym kwarantanną. Następnie przewozi  się je już do niedźwiedzich domów. Po okresie dostosowawczym każdy uratowany niedźwiedź jest wypuszczony na zewnątrz Sanktuarium. Całodobowa opieka zapewnia wszystkim podopiecznym sanktuarium niezwykły komfort i możliwość powrotu do zdrowia.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Własny sklep Sanktuarium sprzedaje przyjazne dla środowiska i lokalnie produkowane pamiątki. W tutejszej restauracji można delektować się tradycyjnymi wietnamskimi daniami wegetariańskimi i wegańskimi przygotowanymi ze świeżych, lokalnych składników. My po spacerze po sanktuarium, popijając wodę z kokosa podziwialiśmy emanujące spokojem widoki na Sanktuarium dla Niedźwiedzi. Zakupiliśmy także różności z naturalnych składników i zostawiliśmy datek. Mamy pewność, że ta darowizna choć  troszkę wspomoże codzienne funkcjonowanie sanktuarium i jego podopiecznych.

Zapytacie kim jestem? Przede wszystkim jestem kobietą. Ponadto domatorką z duszą podróżniczki… z kimś …dokądś …w głąb siebie … Życie jest dla mnie ciągłą podróżą. Taką z kimś, dokądś lub w głąb siebie. Kiedyś byłam niepoprawną optymistką, teraz staram się żyć optymistycznie. Kocham życie i wszelkie jego przejawy oraz możliwość doświadczania. Wszystko, co przeżyłam sprawiło, że teraz jestem taką a nie inną sobą. Jestem znającą swoją wartość kobietą, partnerką swojego niezwykłego męża, szczęśliwą siostrą i przyjaciółką oraz spełnioną matką – choć dla niektórych może zabrzmi to nieco niedorzecznie. Najcudowniejsze i magiczne chwile przeżyłam z synkiem i mężem. Najpiękniejsze dla mnie miejsca z niesamowitą aurą to Nepal i Himalaje oraz Laos. Uwielbiam mojego męża, podróże, pyszne jedzenie, gotowanie, książki, filmy, pisanie, biżuteryjne fantazje i fotografowanie, a od niedawno wędkowanie ,,no kill,,. Mam też i inne pasje. Większość z nich dzielę z moim mężem, a niektóre są tylko moje własne.

28 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *