Podróże małe i duże,  Strona główna

Marble Mountains – wyjątkowe wzgórza pięciu żywiołów …

Zaledwie 10 kilometrów od Da Nang położone są Marble Mountains, czyli wyjątkowe wzgórza pięciu żywiołów. Jak to w Wietnamie bywa z tymi niewielkimi Górami Marmurowymi wiąże się również legenda. Głosi ona, iż pewnego dnia z morza wynurzył się smok, który złożył na plaży Non Nuoc jajo. Minęło tysiąc dni i tysiąc nocy. Wówczas jajo  pękło. Wyszła się z niego piękna dziewczyna. Pozostałe fragmenty skorupki połączyły się z piaskiem z plaży i powstał zalążek gór, które ostatecznie wyrosły na pięć mistycznych Marble Mountains. Góry Marmurowe odegrały nie jednokrotnie znacząca rolę w historii kraju. Odwiedzając Da Nang, czy Hoi An warto je zobaczyć, aby poczuć ich wyjątkowość. Niepozornie wyglądające z zewnątrz mogą nas zaskoczyć swoją nietuzinkowością przy bliższym poznaniu.

 

 

 

 

 

 

Marble Mountain to pięć wapienno-marmurowych wzgórz, których poszczególne nazwy zaczerpnięto od żywiołów. Kim Son  to góra metalu, Moc Son – góra drewna, Thuy Son – góra wody, Hoa Son – góra ognia, Tho Son – góra ziemi. Ogólną nazwę nadali im Francuzi po zbadaniu z czego zbudowane są Marble Mountain. Tworzy je mieszanka wapienia i marmuru powstałego w wyniku przeobrażeń metamorficznych. Góry Marmurowe położone są na terenie wioski Non Nuoc. Słynie ona z licznych warsztatów rzemieślniczych wytwarzających wyjątkowe rękodzieła w postaci rzeźb z marmuru o przeróżnych formach i wielkościach, a także drobniejsze formy artystyczne, jak i biżuterię. W przeszłości jako materiał to tworzenia służyły skały uzyskiwane bezpośrednio z Gór Marmurowych. Obecnie takie wydobycie stało się nielegalne, a materiały do ​​rzeźbienia są transportowane z pobliskich prowincji Quang Nam i Thanh Hoa.

 

 

 

 

 

 

Góry, czy raczej wzgórza, są połączone skomplikowanym systemem tuneli i jaskiń utworzonych przez erozję, wodę i upływ czasu. Wykorzystywano je  jako schronienie przez wietnamskich rewolucjonistów. Wewnątrz Marble Mountain znajduje się wiele jaskiń i świątyń buddyjskich powstałych z tutejszych naturalnych składników. Często odwiedzają je pielgrzymi przybywający z różnych stron. Najwyższą i najbardziej znaną z Marble Mountain jest  Thuy Son, którą możemy zwiedzać i podziwiać z bliska. Choć z dołu nic na to nie wskazuje kryje ona wiele sekretów, które poznajemy wspinając się krok za krokiem w górę po schodach, których jest 156.

 

 

 

 

 

 

Warto wspiąć się na szczyt Thuy Son samodzielnie, choć możliwe jest też skorzystanie z windy. Ja wybrałam spacer, gdyż taką formę preferuję, gdy tylko jest to możliwe. Napotykane świątynie buddyjskie i hinduskie Tam Thai, Tu Tam i Linh Ung oraz pagoda Pho Dong, duży Buddha, a także  jaskinie mogą zaskoczyć formą. Znajdują się w nich rzeźby i płaskorzeźby przedstawiające sceny religijne wykute w marmurze. Z kolei rozciągający się z niej przepiękny widok panoramiczny, na całą okolice i pozostałe wzgórza z górami i morzem w tle możliwy do zobaczenie tylko w niektórych punktach, może zadziwić. Na górę wchodzi się jedną stroną, a schodzi drugą. Mówi się, że jedna z nich jest drogą do nieba, a druga do piekła. Podświadomie czujemy się spokojniej w części nieba, a piekło wyzwala nieco mroczne myśli. Nic dziwnego skoro było to ponoć miejsce tortur. 

 

 

 

 

 

 

Góra Wody jest jednak przede wszystkim domem dla pagód z XVII wieku, do których prowadzi przejście przez bramę Tam Quan. Znajduje się tam także wiele jaskiń. Riverview Tower pochodzi z XVIII wieku, czyli z czasów panowania cesarza Minh Mang. Spacerując w górę i w dół Thuy Son czuje się ducha czasów. Połączenie przeszłości i teraźniejszości oraz wyjątkowego mistycyzmu jest wyraźnie odczuwalne. Van Nguyet Grotto jest przyjemnym miejscem odpoczynku. Można tutaj napić się świeżej wody kokosowej, która zwłaszcza w upalny dzień doskonale gasi pragnienie. Warto również zobaczyć Jaskinię Lantern, niewielką, ale głęboką i wypełnioną lawą oraz jaskinią Am Phu, która prowadzi do bardzo malowniczego punktu widokowego.

 

 

 

 

 

 

Niektóre jaskinie otulone są dość intensywnym zapachem kadzideł unoszących się w powietrzu. Pomyśleć tylko, że ich ściany służyły jako obrona przed pociskami podczas wojny amerykańsko-wietnamskiej. W jaskini Huyen Khong jedna z dużych dziur w suficie powstała, kiedy spadła tutaj bomba. Wewnątrz niej znajduje się wiele świątyń, strażników świątynnych i posągów Buddhy, a na suficie wciąż znajdują się stalaktyty. Z boku jaskini można zauważyć dwa małe stalaktyty, które uważane są za piersi. Jeden kapie, podczas gdy drugi jest suchy. Według legendy, gdy cesarz Tu Duc wszedł i dotknął jednego ze stalaktytów, przestał on kapać i tak już pozostało.

 

 

 

 

 

 

Wietnam to legendy, bogata historia i przepiękne krajobrazy. Wyjątkowe, choć niewielkie Marble Mountains, czyli wzgórza pięciu żywiołów, w których można doświadczyć nieba i piekła, są niewątpliwie jednym z istotnych miejsc, które warto zobaczyć. Zatem nie omijajcie ich odwiedzając Da Nang i jego okolicę, gdyż dopiero spacerując tam poczujecie nietuzinkowość tegoż miejsca. Niepozorne z daleka, a wyjątkowe przy bliższym poznaniu. Takie właśnie są Marble Mountains.

Share

Zapytacie kim jestem? Przede wszystkim jestem kobietą. Ponadto domatorką z duszą podróżniczki… z kimś …dokądś …w głąb siebie … Życie jest dla mnie ciągłą podróżą. Taką z kimś, dokądś lub w głąb siebie. Kiedyś byłam niepoprawną optymistką, teraz staram się żyć optymistycznie. Kocham życie i wszelkie jego przejawy oraz możliwość doświadczania. Wszystko, co przeżyłam sprawiło, że teraz jestem taką a nie inną sobą. Jestem znającą swoją wartość kobietą, partnerką swojego niezwykłego męża, szczęśliwą siostrą i przyjaciółką oraz spełnioną matką – choć dla niektórych może zabrzmi to nieco niedorzecznie. Najcudowniejsze i magiczne chwile przeżyłam z synkiem i mężem. Najpiękniejsze dla mnie miejsca z niesamowitą aurą to Nepal i Himalaje oraz Laos. Uwielbiam mojego męża, podróże, pyszne jedzenie, gotowanie, książki, filmy, pisanie, biżuteryjne fantazje i fotografowanie, a od niedawno wędkowanie ,,no kill,,. Mam też i inne pasje. Większość z nich dzielę z moim mężem, a niektóre są tylko moje własne.

76 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *