«

»

Cze 27

,,Smutek wojny” – ofiarą wojny jest zawsze człowiek …

„Smutek wojny” to ocalały rękopis, można rzec rodzaj pamiętnika i jednocześnie autoterapii. Stanowi prawdziwe świadectwo tego, co dzieje się z tymi, których dotyka wojna i jak ogromne spustoszenie ona wywołuje. I pomimo, że towarzyszy jej zło, cierpienie, okrucieństwo, nieszczęście, gwałt, rozpacz, wręcz rodzaj psychozy to słowo „smutek” ma najgłębszy wymiar, oddając to wszystko, a jej ofiarą jest zawsze człowiek.

 

 

„Smutek wojny w sercu żołnierza w dziwny sposób przypomina smutek miłości.

To był ten sam rodzaj nostalgii, jaki spływa na cały świat o zmierzchu.

To była niedola, żal i ból, które kierują myśli ku przeszłości.

Smutku pola bitwy nie da się zazwyczaj odnieść do jakiegoś konkretnego wydarzenia

czy nawet pojedynczej osoby.

Jeśli skupisz uwagę na jednym wydarzeniu, wkrótce zamieni się on w rozdzierający ból.

Toteż szczególnie ważne było, aby nie myśleć, o ile to możliwe, o zmarłych.

A jednak Kien, aż do ostatnich chwil swego życia, będzie pamiętał … ”

 

„Smutek wojny” Bao Ninha to powieść będąca prawdziwym, wstrząsającym obrazem wojny amerykańsko-wietnamskiej. Jest jedynym tego rodzaju świadectwem i retrospekcją tych kilku lat walk, które w znaczący sposób zmieniły niemalże wszystko, przesuwając granice człowieczeństwa i zmieniając przestrzeń znajdującą się w jej zasięgu. Jesteśmy świadkami zarówno makabrycznych, okrutnych scen wojennych, jak i pięknych chwil będących wspomnieniami sprzed wybuchu walk. Powieść jest doskonale skonstruowana i pokazuje jak wojna potrafi zniszczyć człowieka, wpłynąć na jego losy. Nietuzinkowa narracyjność sprawia, że jako jedyna oddaje w niezwykły sposób to czymże dla człowieka jest wojna i co po sobie pozostawia.

 

„Pozostał mu smutek, ogromny, niezmierzony smutek tego, który przeżył. Smutek wojny.”

 

Bao Ninh (Hoàng Ấu Phương), autor powieści, urodził się w 1952 roku w Hanoi. W wieku siedemnastu lat zgłosił się do armii i brał udział w wojnie amerykańsko-wietnamskiej. Na front  wyruszył w 1969 roku i jako jeden z tych, którzy mieli szczęście, jeśli tak można to określić, przetrwał. Spośród członków jego jednostki, czyli 27 Brygady Młodzieżowej przeżyło tylko dziesięć osób, w tym Kien, będący książkowym odpowiednikiem autora. Powrót do Hanoi już po wojnie nie wprowadza spokoju w jego życie, wciąż dręczą go demony, a serce rozdziera „smutek wojny”. Nocą obrazy są najbardziej intensywne, a duch miasta jest bardziej widoczny, co potęguje jego przeżycia.

 

„Duch Hanoi najmocniejszy jest nocą, a już zwłaszcza podczas deszczu.

Jak choćby teraz, kiedy całe miasto wydaje się opuszczone, mokre, samotne, zimne i bardzo smutne.”

 

To sprawia, że Kien czuje ogromną potrzebę pisania. Przelania tego wszystkiego, czego doświadczył, na papier. Jest to bardzo silna potrzeba.

 

„*** „Muszę pisać” – powiedział sobie Kien. Noc po nocy, z postawionym do góry kołnierzem,

ciasno owinięty płaszczem, przemierzał pieszo ciche ulice Hanoi, czyniąc sobie obietnice,

przywołując rozmaite slogany, aby uporządkować swe myśli.

„Muszę pisać! To będzie, jak rozbijanie pięściami granitu,

jak wywracanie samego siebie na lewa stronę i ujawnianie całemu światu wszystkich moich tajemnic” .

„Muszę pisać! Aby uwolnić się od tych diabłów, aby moja udręczona dusza mogła wreszcie odpocząć,

miast pływać w sadzawce wstydu i smutku.”

 

Kien ma potrzebę spisania wspomnień i ukazania obrazu człowieka, żołnierza wracającego z wojny jako jednego z wielu. Co z tym pokoleniem. Czy ono ma jeszcze szansę, aby żyć tak, jak przed wojną, czy jest już stracone?  Pisanie jest mu potrzebne, a z drugiej strony sprawia mu ogromny ból. Czy możliwe, że wraz z zakończeniem rękopisu nadejdzie spokój, czy smutek wciąż będzie zbyt bolesny. Czy Kien potrzebował tej retrospekcji? Może w ten sposób podjął próbę ocalenia swojego pokolenia?

 

Kiedy ją wreszcie napisał, stała mu się zbędna.

Wszelkie diabły, od jakich chciał się uwolnić, zniknęły.

Ta powieść była popiołem po egzorcyzmach, jakie nad nimi odprawił”.

 

Powieść „Smutek wojny” to wstrząsające świadectwo wojny i obraz człowieka, a właściwie tego, co po nim zostaje, gdy ona się kończy. Celowo nie przytaczam opisów przedstawiających przebieg walk, gdyż są one bardzo brutalne, makabryczne i bolesne. Jednakże jednocześnie to one ukazują czym jest wojna i jakie spustoszenie wywołuje. I pomimo wielu słów, którymi można ją określać jedno słowo mieści je w sobie wszystko, spina je klamrą, która brzmi „smutek” … „smutek wojny” …

 

***

 

Zdaję sobie sprawę, że to może nie być propozycja czytelnicza dla Was wszystkich, ale gdy chce się poznać kraj, w którym się mieszka i jego historię to warto się z nią zmierzyć. Jej przekaz jest bardzo istotny i zdecydowanie wpływa na postrzeganie i zrozumienie tego, czego doświadczyli mieszkańcy tej krainy i jakie były konsekwencje wojny amerykańsko-wietnamskiej dla Wietnamczyków z punktu widzenia pojedynczego człowieka. Następna recenzja będzie z kolei dotyczyła również wojny amerykańsko-wietnamskiej, ale tym razem będzie to świadectwo amerykańskiego reportera. Jego oczami zobaczymy to, co wówczas miało miejsce. Czy będzie się to różnić od obrazu, który poznaliśmy w powieści „Smutek wojny” ? Sami odpowiecie sobie na to pytanie.

Share

48 Komentarzy

Skip to comment form

  1. Kasia

    Oczywiście, że tak. Aż ciężko to sobie wyobrazić co musi przeżywać człowiek wyrwany z swojej rzeczywistości i wrzucony w wir wojny…

    1. anetagrenda

      To bardzo trudne, gdy się tego nie doświadczyło …

  2. Anna

    ciekawe 🙂

    1. anetagrenda

      Trudna, ale interesująca historia …

  3. Łukasz Jarych

    Takie książki są piękne bo prawdziwe. Ale oczywiście trzeba mieć nastrój do tego 😉

    1. anetagrenda

      Niewątpliwie tak …

  4. Olga Kłos

    Warto pisać trudne, aczkolwiek interesujące historie.

    1. anetagrenda

      Zgadzam się z Tobą …

  5. Katarzyna

    Oby nigdy nie spotkało to naszych bliskich. W ogóle nikogo najlepiej.

    1. anetagrenda

      Tak byłoby najlepiej …

  6. NewEnglandBlog

    Szkoda, że życie pisze takie trudne historie

    1. anetagrenda

      To prawda … to jest smutne …

  7. Aneta

    Fajna recenzja. Na pewno zajrzę do książki.

    1. anetagrenda

      Przeczytaj koniecznie …

  8. Katarzyna

    To jest rozdarcie Natury Człowieka…tej stworzonej do Stwarzania nowego Życia, pięknych przedmiotów czy wspaniałych wynalazków, Natury która zachwyca się przyrodą, niebem i emocjonuje się sportem, Natury która chce pracowac i tworzyć, jest skłonna do poświęceń. Kiedy czytam Twoją recenzję oraz fragmenty książki, mam mocne poczucie, że wojna gwałci Naturę LUdzką. Przez “konieczność” zabijania, niszczenia i obrzydzenia. Te trzy aspekty są zaprzeczeniem powołania Człowieka… Ten gwałt, ta odwrotność człowieczeństwa podczas wojny jest straszny, nie dziwię się że używa skojarzeń z demonami i piekłem…, egzorcyzmami i wyzwalaniem… Istotnie tylko Stwórca mógłby skutecznie utulić Kiena na swoich kolanach i odpowiedzieć mu na pytanie “Czemu tak?? Dlaczego to się zdarzyło??”

    1. anetagrenda

      No właśnie dlaczego to się zdarzyło, dlaczego człowiek staje się nieludzki, stad ten gwałt, masakra i konieczność zabijania? Tak wiele pytań i brak odpowiedzi …

    2. Kasia

      Myślę, że tego “piekła” nawet nie jesteśmy w stanie sobie wyobrazić dopóki przez to się nie przejdzie. 🙁 Smutne i straszne.

      1. anetagrenda

        Tak i dlatego to smutne, że wciąż wybuchają nowe wojny okrutnie raniąc tak wielu lub odbierając im życie …

  9. Karolina

    Uwielbiam takie książki 😍 wojna to piekło, o którym ciężko zapomnieć, nawet po latach…

    1. anetagrenda

      Myślę, że na każdym kto przeżył wojnę pozostawiła ona piętno i zmieniła jego życie już na zawsze, sprawiła, że już nigdy nie będzie tym samym człowiekiem …

  10. Sylwia

    Przeczytałam wiele książek, głównie dotyczących II wojny światowej. Wiele z nich mną wstrząsnęło, wyryło w sercu i w głowie obraz, który trudno wymazać. Niesamowite, że mimo tylu świadectw okrucieństwa wojny wciąż wielu do niej dąży.

    1. anetagrenda

      To niestety jest niezrozumiałe i smutne, że pomimo okrucieństwa i niejednej makabrycznej sceny na polach walki ludzie wciąż sięgają po broń …

  11. claudia

    Tym razem propozycja nie dla mnie 🙂

    1. anetagrenda

      To nie jest propozycja dla każdego.

  12. Marlena H.

    Może temat wojny amerykańsko-wietnamskiej noe interesuje mnie w takim stopniu jak literatura zw.z II wojną światową, jednak niezmiennym faktem jest to, że jaka by nie była, wojna jest zawsze straszną rzeczą.Cierpią przez nią ludzie.Jest okropna i mam nadzieję, że przyjdzie taki czas gdzie ludzie nie będą sobie wzajemnie jej wypowiadać.Być może to mżonki ale mam nadzieję…

    1. anetagrenda

      Może to mrzonki, ale ja też mam taką nadzieję …

  13. Freedams

    Bardzo interesująca choć trudna i ciężka historia

    1. anetagrenda

      Taka właśnie jest trudna i ciężka, przepełniona smutkiem …

  14. Kinga Kulczycka

    Jakież to piękne “To była niedola, żal i ból, które kierują myśli ku przeszłości”… Piękna i ujmująca historia.

    1. anetagrenda

      Wiele scen jest makabrycznych, ale sceny liryczne przełamują nieco tę historię …

  15. Madka roku

    To chyba trudne do przeczytania, ale pewnie warto. Dodam do mojej listy książek, po które chcę sięgnąć.

    1. anetagrenda

      Przyznam, że czytałam na raty, co rzadko mi się zdarza, ale wracałam i chciałam poznać tę historię do końca …

  16. Michał

    Ooo brzmi bardzo dobrze! Zapoznam się bliżej 😉
    dziękuję.

    1. anetagrenda

      Bardzo mi miło. Dziękuję również. 🙂

  17. Witek

    Wielu ludzi, których dotknęła wojna, zapragnęli przenieść w słowa jej dzieje. A dlaczego? W ich wspomnieniach pozostał straszny mętlik tragicznych zdarzeń. Myśli kołatały się niespokojnie, nie dawały spokoju, męczyły. W trakcie pisani autor siłą rzeczy porządkował je, układał w logiczny ciąg i całe zło, które przeżył, oddawał w papier i już nie musiał pamiętać. Uwalniał się z męczących go wspomnień, usprawiedliwiał się i uspokajał. Tak sądzę…

    1. anetagrenda

      Myślę, że to bardzo trudny rodzaj autoterapii, ale czy uporządkowania? Raczej trudno w takich okolicznościach o tym mówić …

  18. Beata

    Mało czytałam o wojnie amerykańsko – wietnamskiej, a że lubie powiesci bazowane na pamiętniku to chętnie przeczytam 🙂

    1. anetagrenda

      To będzie zapewne emocjonujące doświadczenie …

  19. Bookendorfina Izabela Pycio

    Książkę wciągam na listę czytelniczą, sporo już czytałam z tej tematyki, ale tej propozycji czytelniczej jeszcze nie poznałam. 🙂

    1. anetagrenda

      Zachęcam bardzo, gdyż to wyjątkowy pamietnik, jedyny w swoim rodzaju.

  20. Bożena

    Wojna to bardzo trudne historię, które niestety, dzieją się do dziś…

    1. anetagrenda

      Niestety tak. To przykre, ale wojny były, niestety są i prawdopodobnie będą. Szkoda tylko, że zawsze ich ofiarą jest człowiek, ale i wszystko co stworzył.

  21. Ciekawska Magdalena

    Przykre zamierzchłe wojenne czasy

    1. anetagrenda

      Na szczęście dla tych, których dotknęła ta wojna tak …

  22. repetitio

    trzeba rozdrapywać rany przeszłości, aby nie zabliźniły się błoną podłości

    1. anetagrenda

      Coś jest w tych słowach nad czym warto się pochylić …

  23. Anna

    Zwykły, szary człowiek nie jest w stanie wyobrazić sobie nawet w niewielkim stopniu tego co przeżywają ludzie dotknięci problemem wojny.

    1. anetagrenda

      Zgadzam się z Tobą.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć tych znaczników i atrybutów HTMLa: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>