Grillowanie nie musi być nudne… :)

Grillowanie zdecydowanie nie musi być nudne, ba a nawet nie powinno. Wiosna, lato, a nawet jesień kojarzą się wielu z nas także z grillowaniem. To taki dodatek do czasu spędzanego w plenerze. Bo przecież aktywność na świeżym powietrzu sprawia, że głodniejemy. A cóż można przyrządzić na szybko, albo na prawie szybko? No właśnie potrawy z grilla. Niektóre wymagają zamarynowania lub doprawienia, ale przecież to nic trudnego zaplanować to sobie wcześniej. Grillowanie z umiarem to przecież sama przyjemność.

 

 

Według Wikipedii grillowanie to smażenie żywności na ruszcie zamieszczonym nad źródłem ciepła. Znane było od czasów prehistorycznych, kiedy człowiek nie znał jeszcze naczyń żaroodpornych, ani innych metod termalnego przetwarzania żywności. Opiekanie mięsa nad ogniem było więc pierwszą i podstawową metodą przygotowywania pokarmów. Od razu na myśl przychodzi ognisko. My zresztą często korzystamy z tej formy wędkując i przebywając nad jeziorami z dala od domu.

 

 

 

 

 

Grillowanie wymaga wykorzystywania grilla, czyli urządzenia służącego do obróbki cieplnej produktów żywnościowych.  Ognisko i odpowiednie siatki też mogą go zastąpić. Najważniejsze jest źródło ciepła umieszczone bezpośrednio pod rusztem. Rozróżnia się grille węglowe, gazowe i elektryczne, choć do ogniska używamy drewna. Jeśli chodzi o grillowanie w pełnym tego słowa znaczeniu my posiadamy grill węglowy i elektryczny. Z tego pierwszego korzystamy częściej. 

 

 

 

 

 

 

Kiedyś grillowanie kojarzyło się z kiełbaskami, czasami z jakimś mięsem. U nas królują ryby. Zarówno te w całości, jak i wyfiletowane, a nawet mielone. Ponadto mięska typu karkówka, żeberka, boczek, golonka,  i mięso wołowe mielone. Niektóre przyrządzane niemalże tak jak w Wietnamie.  Lubimy też udka z kurczaka w całości lub w częściach, skrzydełka i szaszłyki z piersi kurczaka, a nawet przygotowane na tajską nutę satay. Większość z nich marynujemy w autorskich marynatach, bądź otaczamy mieszanką ziół i przypraw wymyślaną najczęściej na poczekaniu. Czasami gości kiełbaska, ale wolimy ją z ogniska.

 

 

 

 

 

 

Doskonale smakują krewetki, sery Halloumi czy ser przeznaczony do grillowania, który kupujemy w szwedzkich sklepach. Nasze grillowanie to także mnóstwo warzyw: marchewka, papryka kolorowa zwykła sama bądź nadziewana, papryczki chilli, papryka peperoni, kukurydza w kolbach, cukinia, cebulka biała i czerwona, czosnek, pieczarki zwykłe i nadziewane, buraki, pomidor, młody ziemniaczek, cukinia, bakłażan, kabaczek i co kto sobie jeszcze wymyśli. Używamy z warzyw to, co akurat jest w ogródku, albo co sezonowego lub całorocznego lubimy i kupujemy.

 

 

 

 

Na deser można grillować owoce. Wyjątkowo smakują jabłka, gruszki, ananasy i melony, ale pewnie inne również są pyszne. Może nas zainspirujecie? 🙂 Grillowanie to nie tylko ryba, mięso, warzywa i owoce. Oczywiście nie może zabraknąć dodatków w postaci sosów i dipów. Tutaj mogłabym się bardzo rozwinąć. Sosy i dipy o smaku pomidorowym, słodko-kwaśnym, pikatnym, czosnkowym, chrzanowym, w stylu barbecue, pesto, z kaparamii, a także salsa czy też oliwa z oliwek z dodatkiem świeżych ziół z ogródka. Tego u nas nie może zabraknąć.

 

 

Tak naprawdę grillowanie to często inwencja wynikająca z tu i teraz. Ta idea towarzyszy często naszemu gotowaniu i przyrządzaniu potraw. W grillowaniu też się sprawdza. Żyj tu i teraz oraz przyrzadzaj dania tu i teraz, no może z małymi ustępstwami jeśli chodzi o marynowanie. Bo grillowanie, tak jak i inne metody przgotowywania jedzenia, to sama przyjemność. Zwłaszcza dla tych, co lubią zjeść smakowicie i uwielbiają spędzać ze sobą razem czas. A jak to jest u Was? Czy grillowanie sprawia Wam przyjemność? 

Zapytacie kim jestem? Przede wszystkim jestem kobietą. Ponadto domatorką z duszą podróżniczki… z kimś …dokądś …w głąb siebie … Życie jest dla mnie ciągłą podróżą. Taką z kimś, dokądś lub w głąb siebie. Kiedyś byłam niepoprawną optymistką, teraz staram się żyć optymistycznie. Kocham życie i wszelkie jego przejawy oraz możliwość doświadczania. Wszystko, co przeżyłam sprawiło, że teraz jestem taką a nie inną sobą. Jestem znającą swoją wartość kobietą, partnerką swojego niezwykłego męża, szczęśliwą siostrą i przyjaciółką oraz spełnioną matką – choć dla niektórych może zabrzmi to nieco niedorzecznie. Najcudowniejsze i magiczne chwile przeżyłam z synkiem i mężem. Najpiękniejsze dla mnie miejsca z niesamowitą aurą to Nepal i Himalaje oraz Laos. Uwielbiam mojego męża, podróże, pyszne jedzenie, gotowanie, książki, filmy, pisanie, biżuteryjne fantazje i fotografowanie, a od niedawno wędkowanie ,,no kill,,. Mam też i inne pasje. Większość z nich dzielę z moim mężem, a niektóre są tylko moje własne.

40 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *