Podróże małe i duże,  Strona główna

Tajemniczy wodospad, który darzę ogromnym sentymentem, czyli Dry Sap …

Dziś gości u mnie tajemniczy wodospad, który darzę ogromnym sentymentem, czyli Dry Sap. A dlaczego ma dla mnie takie znaczenie? Otóż to pierwszy wodospad, który zobaczyłam, gdy zamieszkaliśmy w Wietnamie. Choć wcześniej, odwiedzając Wietnam turystycznie, widziałam inne. Ale to nie jedyny powód dla którego, jak dla mnie, Dry Sap jest wyjątkowy. To tutaj widziałam pierwszego słonia żyjącego na wolności. Do dziś mam ten niezwykły widok przed oczami. Może go znajdziesz na poniższych zdjęciach?

 

 

 

 

 

Wodospad Dry Sap położony jest w niezwykłej części Wietnamu.  Usytuowany jest bowiem w prowincji Dak Nong, w okolicy, w której mieszkają ludzie z mniejszości etnicznej Ede. Położony jest zaledwie 26 kilometrów od miasta Buon Ma Thuot. Okolice wodospadu to przepiękna kraina kawy, pieprzu i słoni, którą my uwielbiamy przemierzać. Jako ciekawostkę dodam, że Dry Sap powstał, jak i dwa inne wodospady położone w pobliżu, na rzece Srepok. A ona także jest niezwykła i tajemnicza. A dlaczego ? Otóż na ogół rzeki i strumienie w Wietnamie płyną na wschód do Zatoki Tonkińskiej. Jednak jest jeden wyjątek. Jest nim właśnie rzeka Srepok. Płynie na zachód i wpada już w Laosie do rzeki Mekong. Wyrasta ona z Wyżyny Centralnej i biegnie w otoczeniu zieleni oraz mnóstwa pięknych strumieni oraz wodospadów. Ponieważ na rzece znajdują się liczne zapory, to wodospady wyglądają najpiękniej w porze deszczowej. W porze suchej zredukowane są dość mocno. Wśród nich możemy podziwiać między innym Dray Sap nazywany pierwszym wodospadem Wyżyny Zachodniej.

 

 

 

 

 

Dry Sap ma powierzchnię ponad 500 metrów. Jego wysokość maksymalna osiąga 12 metrów, a szerokość około 120. Nawet w porze suchej wodospad wygląda pięknie w otoczeniu błękitu nieba i niezwykłej zieleni dookoła. Dry Sap podzielony jest na 3 części, czyli górną, środkową i dolną. Znajduje się on w miejscu, gdzie występuje wiele jaskiń i to często niewidocznych z daleka. Otoczony jest piękną zielenią, która zachwyca. Drzewa, góry, a nawet pola kawy sprawiają, że jego położenie wydaje się wyjątkowe, a on sam magiczny. Nasuwa się pytanie, jak natura to wymyśliła, że w takim miejscu możemy podziwiać tak niezwykłe zjawisko? Sam wodospad jest bardzo piękny i otoczony nutą tajemniczości. Kiedy zatrzymamy się przed nim i usiądziemy, aby go podziwiać, słyszymy dookoła tylko odgłosy dżungli i śpiew ptaków. Uwielbiam tutaj przebywać. Ta niezwykła aura jaką spowity jest wodospad i jego otoczenie sprawia, że czuję się w tym miejscu za każdym razem niezwykle. Towarzyszy mi spokój i uczucie uwielbienia do tej magicznej krainy.

 

 

 

 

 

Jak to w Wietnamie bywa i z wodospadem Dry Sap związana jest legenda. Niestety smutna.  Głosi ona, że piękna dziewczyna z plemienia Ede o imieniu H’Mi była uwielbiana przez mężczyzn. Wielu bogaczy proponowało jej małżeństwo, ale ona zakochała się w biednym, ale dobrodusznym człowieku. Pewnego dnia, gdy przebywali w dżungli i usiedli na kamieniu, gigantyczny potwór z piekącymi oczami stanął przed nimi chcąc ich rozdzielić. Zdmuchnął mężczyznę ze skały i zabrał H’Mi rozdzielając tym samym zakochanych. Zrozpaczony młody człowiek, gdy odzyskał przytomność, zamienił się ze zmartwienia najpierw w korzeń, a następnie przekształcił się w wielkie drzewo przywierające do skały na której siedzieli zakochani.  Jakże to nieprawdopodobne, prawda? Dziś możemy znaleźć tutaj faktycznie ogromne starożytne drzewo usytuowane obok dużego kamienia położonego przed wodospadem. Z kolei łzy kochanków sprawiły, że powstał niezwykły wodospad z mgłą w tle.  Dray Sap oznacza “Smoke Waterfall” w lokalnym języku mniejszości Ede. W rzeczywistości rozbijający się o kamienie wodospad wytwarza mgłę o dymnym efekcie. Dray Sap jest również nazywany “Wodospadem Męża” czyli w języku wietnamskim ,,Thac Chong,,. I nic dziwnego, że zyskał takie nazwy. Przebywając tutaj ma się wrażenie, że nawet w pogodny dzień lekka mgiełka unosi się tuż nad Dry Sap, czyniąc go jeszcze bardziej tajemniczym i niezwykłym, a legenda o zakochanych i ich wielkiej miłości chwyta za serce.

 

Share

Zapytacie kim jestem? Przede wszystkim jestem kobietą. Ponadto domatorką z duszą podróżniczki… z kimś …dokądś …w głąb siebie … Życie jest dla mnie ciągłą podróżą. Taką z kimś, dokądś lub w głąb siebie. Kiedyś byłam niepoprawną optymistką, teraz staram się żyć optymistycznie. Kocham życie i wszelkie jego przejawy oraz możliwość doświadczania. Wszystko, co przeżyłam sprawiło, że teraz jestem taką a nie inną sobą. Jestem znającą swoją wartość kobietą, partnerką swojego niezwykłego męża, szczęśliwą siostrą i przyjaciółką oraz spełnioną matką – choć dla niektórych może zabrzmi to nieco niedorzecznie. Najcudowniejsze i magiczne chwile przeżyłam z synkiem i mężem. Najpiękniejsze dla mnie miejsca z niesamowitą aurą to Nepal i Himalaje oraz Laos. Uwielbiam mojego męża, podróże, pyszne jedzenie, gotowanie, książki, filmy, pisanie, biżuteryjne fantazje i fotografowanie, a od niedawno wędkowanie ,,no kill,,. Mam też i inne pasje. Większość z nich dzielę z moim mężem, a niektóre są tylko moje własne.

68 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *