Strona główna,  Życie codzienne

Wietnamska legenda o orchidei i pewnej tajemnicy …

Orchidee to piękne i niezwykłe kwiaty. Pisałam o nich i ich związku z Polską w wietnamskim brzmieniu  w poście www.zycieipodroze.pl/2017/11/06/trzy-orchidee-czyli-polska/. A że legendy kraju, który jest teraz moim domem są piękne, ale i tragiczne, jednakże zawsze interesujące, dziś chcę Was zapoznać z jedną z nich.

Wietnamska legenda o orchidei i pewnej tajemnicy …

Dawno, dawno temu na jednej z wysp wietnamskich znajdowała się wioska. Żył w niej ptak, który składał złote jaja. Mieszkańcy wioski używali złota pochodzącego z nich  do wyrobu łódek służących do połowu ryb. Aby chronić gniazdo ptaka  młode kobiety z wioski zamieniały się w drzewa w konarach którego zarówno ten wyjątkowy okaz miał ochronę dla siebie jak i wyjątkowych jaj, które znosił. Tak było długi, długi czas. Jednak pewnego dnia na wyspę przybyli nieznajomi. Bardzo chcieli dowiedzieć się skąd pochodzi złoto wykorzystywane do budowy łodzi. Mieszkańcy trzymali swoją tajemnicę tylko dla siebie i nie zdradzali jej nikomu. Zdarzyło się jednak tak, że jeden z nieznajomych uwiódł córkę wodza i dowiedziała się od niej dlaczego młode kobiety często znikają w lesie. Kiedy usłyszał o ptaku, gnieździe i drzewie które go chroni postanowił je znaleźć. Mężczyzna zabrał swoich kompanów i ruszyli do lasu.  Koniecznie chcieli odnaleźć drzewo i ptaka, a przede wszystkim złote jaja. Jeden z mieszkańców wioski zauważył ich z daleka kiedy zmierzali w stronę lasu i ostrzegł resztę wioski. Wódz powiedział wszystkim młodym kobietom, aby wspięły się na drzewa, żeby zmylić najeźdźców. Kiedy nieznajomi dotarli na miejsce oczom ich ukazał się widok niezwykły. Na wszystkich drzewach siedziały młode kobiety z wioski. Intruzi nie mogli zatem odnaleźć tego jedynego drzewa w konarach którego znajdowało się gniazdo ze złotymi jajami. Sfrustrowani najeźdźcy nie wiedząc co zrobić zaczęli strzelać strzałami z ogniem do kobiet. Dzielne młode niewiasty mocno trzymały się drzew. Jednakże zanim przybyła pomoc wszystkie zginęły. Dzięki ich odwadze złote jaja wciąż pozostały tajemnicą mieszkańców. Wódz plemienia zamieszkującego wioskę zwołał wszystkich na naradę, aby uczcić pamięć dziewcząt. Powiedział, że za ich poświęcenie, pracę którą wykonały w obronie tajemnicy wioski powinny przemienić się w piękne kwiaty, które żyją na drzewach. Kobiety zamieniły się w przepiękne orchidee, które cały czas ozdabiają drzewa w wietnamskiej krainie. Obecnie mamy różne odmiany orchidei. Jednakże te pierwsze zakwitły na drzewach, aby uczcić pamięć dzielnych młodych kobiet, które z poświęceniem broniły gniazda ze złotymi jajami. Po dziś dzień ta odmiana orchidei jest znana i podziwiana.

 

Share

Zapytacie kim jestem? Przede wszystkim jestem kobietą. Ponadto domatorką z duszą podróżniczki… z kimś …dokądś …w głąb siebie … Życie jest dla mnie ciągłą podróżą. Taką z kimś, dokądś lub w głąb siebie. Kiedyś byłam niepoprawną optymistką, teraz staram się żyć optymistycznie. Kocham życie i wszelkie jego przejawy oraz możliwość doświadczania. Wszystko, co przeżyłam sprawiło, że teraz jestem taką a nie inną sobą. Jestem znającą swoją wartość kobietą, partnerką swojego niezwykłego męża, szczęśliwą siostrą i przyjaciółką oraz spełnioną matką – choć dla niektórych może zabrzmi to nieco niedorzecznie. Najcudowniejsze i magiczne chwile przeżyłam z synkiem i mężem. Najpiękniejsze dla mnie miejsca z niesamowitą aurą to Nepal i Himalaje oraz Laos. Uwielbiam mojego męża, podróże, pyszne jedzenie, gotowanie, książki, filmy, pisanie, biżuteryjne fantazje i fotografowanie, a od niedawno wędkowanie ,,no kill,,. Mam też i inne pasje. Większość z nich dzielę z moim mężem, a niektóre są tylko moje własne.

20 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *