Strona główna,  Wspomnienia,  Życie codzienne

Do Adasia – syneczku… to już 4 lata …

Tak, to już 4 lata, gdy Ciebie Najdroższy, Najmądrzejszy i Najwspanialszy Syneczku tutaj nie ma, choć właściwie Jesteś i czuwasz Adasiu nad nami Twoimi trochę szalonymi rodzicami, tak, jak wówczas w Himalajach na ponad 5000 m n.p.m, tak i teraz każdego dnia, chociażby tydzień temu podczas wypadku… Jesteś z nami w dobrych i gorszych chwilach, w naszych sercach, myślach i rozmowach…Kochamy Cię Aniołku… -Twoi rodzice- … 💕 💕 💕

adas2zxda-4novc-12

P.S. Nawet w tym wpisie ( 113 ) towarzyszy nam ,,13,, Syneczku i wcale nie pechowa 💕💕💕

Share

Zapytacie kim jestem? Przede wszystkim jestem kobietą. Ponadto domatorką z duszą podróżniczki… z kimś …dokądś …w głąb siebie … Życie jest dla mnie ciągłą podróżą. Taką z kimś, dokądś lub w głąb siebie. Kiedyś byłam niepoprawną optymistką, teraz staram się żyć optymistycznie. Kocham życie i wszelkie jego przejawy oraz możliwość doświadczania. Wszystko, co przeżyłam sprawiło, że teraz jestem taką a nie inną sobą. Jestem znającą swoją wartość kobietą, partnerką swojego niezwykłego męża, szczęśliwą siostrą i przyjaciółką oraz spełnioną matką – choć dla niektórych może zabrzmi to nieco niedorzecznie. Najcudowniejsze i magiczne chwile przeżyłam z synkiem i mężem. Najpiękniejsze dla mnie miejsca z niesamowitą aurą to Nepal i Himalaje oraz Laos. Uwielbiam mojego męża, podróże, pyszne jedzenie, gotowanie, książki, filmy, pisanie, biżuteryjne fantazje i fotografowanie, a od niedawno wędkowanie ,,no kill,,. Mam też i inne pasje. Większość z nich dzielę z moim mężem, a niektóre są tylko moje własne.

8 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *