• Kulinaria,  Strona główna,  Życie codzienne

    Moja przygoda z piwem kraftowym zrodzonym z pasji, czyli Hanoi 2nd Craft Beer and Music Festival …

    Jakiś czas temu spędziliśmy bardzo miły dzień. Był to nieco zaskakujący październikowy dzień podczas Hanoi 2nd Craft Beer and Music Festival.  Został on zorganizowany w Creative City położonym w stolicy Wietnamu. Był to dzień, w którym rozpoczęłam swoją przygodę z piwem craftowym. W Polsce używamy nazwy kraftowe lub rzemieślnicze. Do tej pory piwo nie robiło na mnie nazbyt wrażenia. Sprowadzało się do efektu chłodzącego w upalne dni. Jednakże spotkanie z piwem kraftowym podczas imprezy w Hanoi sprawiło, że zostałam zaintrygowana. Obecnie z przyjemnością testuję i smakuję różnych piw kraftowych. Trzeba przyznać, że niektóre mają w swoim składzie niezwykłe dodatki. Są to różnorodne przyprawy czyniące piwa rzemieślnicze wyjątkowymi. Każdy ze smakoszy zapewne znajdzie…

  • Pasje,  Strona główna

    Joga i ja…

    Joga to jedna z moich pasji, choć raczej powinnam napisać towarzyszka w drodze do zdrowego ciała i harmonii ducha. Jest w moim życiu niemalże każdego dnia. Towarzyszy mi od około piętnastu lat, z krótszymi, bądź dłuższymi przerwami. Zawsze jednak do niej wracam, jak córka marnotrawna do bratniej duszy. Odkąd mieszkam w Wietnamie praktykuję codziennie od poniedziałku do soboty. Zdarzyły mi się krótkie przerwy wynikające z bycia w podróży, bądź z powodu niedyspozycji. Jest ona ze mną, jak dobra siostra dzięki której czuję się lepiej, jak i mam otwarty umysł na to, co mnie otacza. Moje zmysły lepiej odbierają świat. Dzięki niej żyję harmonijniej sama z sobą i z innymi. Ponadto, kiedy praktykuję…

  • Strona główna,  Życie codzienne

    Ceremonia Zapalenia Świateł…Lighting Ceremony…

    Ponieważ mamy już grudzień, więc przed nami czas spotkań mikołajkowych, świątecznych i sylwestrowych. Dla nas tegoroczny miesiąc grudniowy będzie inny niż wszystkie dotychczasowe. Do tej pory grudzień był czasem, w którym przygotowywaliśmy się do Świąt przez dłuższy czas ponieważ to z reguły my je organizowaliśmy, przyrządzaliśmy potrawy i przyjmowaliśmy gości. Nawet, gdy to my byliśmy gośćmi u rodziców to też przygotowywaliśmy dekoracje, ubieraliśmy choinkę i gotowaliśmy. W tym roku będzie inaczej. Spędzimy Święta i cały grudzień w Hanoi, w Wietnamie, w hotelu, który jest naszym tymczasowym domem. Wielki ten dom, jak zauważyła jedna z moich koleżanek 🙂 To zapewne będzie nietypowy grudzień, ale mam nadzieję, że miły i radosny. Nie będziemy co prawda gotować, a uwielbiamy…