Kulinaria,  Strona główna

Hot Pot (Lau) – czyli gorący garnek w wietnamskim wydaniu …

Już dość dawno nie było nowości w dziale kulinaria, więc dziś słów kilka o popularnym w Wietnamie Hot Pot (Lau). A cóż to takiego? Nic innego, jak gorący garnek w wietnamskim wydaniu. Jest to jedno z naszych ulubionych dań, kiedy wybieramy się na lokalną kolację. Zwłaszcza chłodniejszą porą. Nie dość, że aromatyczne to i świeże, zresztą jak i cała tradycyjna kuchnia wietnamska.

Hot Pot znany jest również w innych krajach azjatyckich, takich jak Chiny, Tajlandia, Malezja, Brunei, Indonezja. Lau to przede wszystkim wyjątkowy styl gotowania. Do Wietnamu przywędrował  z Chin. Miało to miejsce już tysiące lat temu. Wietnamski Hot Pot różni się jednak od tego w chińskim wydaniu przede wszystkim pod względem smaków, jak i dodatków. Hanojski gorący garnek jest ponoć delikatniejszy, ale w Chinach nie jadłam tego dania, więc nie mogę porównać. Dla mnie wietnamski Hot Pot jest niemalże idealnym posiłkiem, łączącym wszystko to, co lubię. Jego różnorodność wciąż mnie zadziwia, choż już wielu wariantów próbowałam.

Lau to danie, które, poza wcześniej przygotowanym aromatycznym bulionem, gotuje się na stole, wspólnie celebrując tę chwilę. Na środku umieszcza się palnik, którego rodzaj zależy od odwiedzanego miejsca. Na nim umieszcza się garnek z bazą, czyli bulionem. Przygotowuje się go, w zależności od rodzaju, z kurczaka, wołowiny, kości wieprzowych lub z owoców morza. Nie rzadko do wywaru dodaje się  pomidorki. Wszystko zależy od restauracji. Ja uwielbiam, kiedy są one dodane do gorącego garnka. Bulion podgrzewa się do odpowiedniej temperatury, a następnie dokłada stopniowo pozostałe składniki ustawione wcześniej wokół niego.

 

 

Mogą to być świeże ryby-zwłaszcza rzeczne, owoce morza, kawałki kurczaka, cienko pokrojonego mięsa wołowego, czy wieprzowego, a nawet koziego, podroby, małże, ślimaki. Czasami do wersji seafood dodaje się suszone drobne kraby, czy krewetki. Do tego wszystkiego bardzo dużo zieleniny, kapusty, cebulki i innych warzyw oraz tofu, czy różnego rodzaju grzybków. Dodatkiem jest makaron ryżowy wcześniej już przygotowany lub jajeczny dorzucany do gorącego garnka bezpośrednio. My zamawiamy zawsze makaron ryżowy, który doskonale komponuje się z Lau. Dobór składników zależy od rodzaju Hot Pota, który chcemy skosztować. Może być on mięsny lub składać się tylko z owoców morza, bądź wegetariański, jeśli mamy taką ochotę. Także jak zauważyliście każdy z nas znajdzie rodzaj dla siebie niezależnie od preferencji żywieniowych.

Po ugotowaniu Hot Pot jest niezwykle pyszny i aromatyczny. Na ogół spożywa się go z przygotowanymi uprzednio sosami. Można zanurzyć w nim poszczególne składniki, które kosztujemy wyjmując je uprzednio z gorącego garnka. Przeważnie jest to  tradycyjny sos powstający na bazie soli, pieprzu i limonki, czy też papryczki chili i czosnku. Może być to także sos czosnkowo-sojowy, czy też sos rybny. Hot Pot nakłada się do małych miseczek, najczęściej uprzednio, umieszczając tam makaron ryżowy. Następnie wlewa się odrobinę bulionu. Spożywa się pałeczkami i łyżką. Nie rzadko na końcu wypijając pozostałą część bulionu. Ja czynię to z radością, gdyż jest on przepyszny.

Poznaliśmy ten sposób podawania oraz przyrządzania dania tutaj w Wietnamie i muszę przyznać, że go uwielbiamy. Poza tym, że rozkoszujemy się aromatem i świeżym posiłkiem, to spędzamy czas razem, czy też w większym gronie, wspólnie celebrując tę chwilę. Hot Pot łączy bowiem nie tylko doskonałe smaki, ale też i ludzi zgromadzonych przy nim, sprawiając wszystkim radość.

Share

Zapytacie kim jestem? Przede wszystkim jestem kobietą. Ponadto domatorką z duszą podróżniczki… z kimś …dokądś …w głąb siebie … Życie jest dla mnie ciągłą podróżą. Taką z kimś, dokądś lub w głąb siebie. Kiedyś byłam niepoprawną optymistką, teraz staram się żyć optymistycznie. Kocham życie i wszelkie jego przejawy oraz możliwość doświadczania. Wszystko, co przeżyłam sprawiło, że teraz jestem taką a nie inną sobą. Jestem znającą swoją wartość kobietą, partnerką swojego niezwykłego męża, szczęśliwą siostrą i przyjaciółką oraz spełnioną matką – choć dla niektórych może zabrzmi to nieco niedorzecznie. Najcudowniejsze i magiczne chwile przeżyłam z synkiem i mężem. Najpiękniejsze dla mnie miejsca z niesamowitą aurą to Nepal i Himalaje oraz Laos. Uwielbiam mojego męża, podróże, pyszne jedzenie, gotowanie, książki, filmy, pisanie, biżuteryjne fantazje i fotografowanie, a od niedawno wędkowanie ,,no kill,,. Mam też i inne pasje. Większość z nich dzielę z moim mężem, a niektóre są tylko moje własne.

83 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

12 − 10 =