Strona główna,  Życie codzienne

Ostatni żółw w jeziorze Hoàn Kiếm i symbol pokoju…

W styczniu 2016 roku zmarł ostatni żółw żyjący w jeziorze Hoàn Kiếm w Hanoi, obok Tháp Rùa, czyli Wieży Żółwia. Po raz ostatni był widziany 21 grudnia 2015, kiedy to wygrzewał się w słońcu. Niektórzy Wietnamczycy wierzą, że to był żółw antyczny. Faktem jest, że żył ponad 100 lat, a jego ciało, po odpowiednim zabezpieczeniu ma zostać wystawione w Viet Nam Nature Museum.

Turtle Tower Hanoi  (3)[1]

Żółwie żyjące w Hoàn Kiếm są sekretnym symbolem Hanoi. Owiane są licznym legendami opowiadanymi i przekazywanymi kolejnym pokoleniom Wietnamczyków. Jedna z nich pochodząca z XV wieku głosi, że cesarz Lê Lợi, założyciel dynastii Lê  posiadał miecz podarowany mu z niebios, przez Boga Kim Quy, czyli Złotego Żółwia, aby pokonać Chińczyków. Po pokonaniu ich i odzyskaniu niepodległości cesarz chcąc podziękować niebiosom za przychylność wypłynął łódką na jezioro chcąc zwrócić miecz. Bóg Złoty Żółw zstąpił do niego i odebrał mecz, a następnie zniknął w głębinach jeziora. Od tej pory nazwano je Hoàn Kiếm, czyli jezioro Zwróconego Miecza. Natomiast żółw stał się symbolem pokoju.

anh%20ho%20guom1[1]

Ze źródeł z kolei wynika, że w jeziorze żyły żółwie. Już nowoczesne z nich ujawniają wiele szczegółów z ich życia. W 1967 roku jeden z nich został śmiertelnie zraniony przez rybaka, który w niewłaściwy sposób chciał go schwytać. Jego ciało zostało zachowane i umieszczone w Świątyni. Wyjątkowe było to, że wielu naukowców nie było pewnych, czy ten gatunek jeszcze istnieje. W marcu 1998 roku przypadkowy kamerzysta uchwycił żółwia w obiektywie i o żółwiu sklasyfikowanym jako cryptozoological , czyli kryptyd zaczęło być bardzo głośno i to już nie w kontekście legend. Wówczas wysnuto przypuszczenie, że na świecie są jeszcze cztery żółwie tego rodzaju, czyli szanghajskiego. Dwa z nich żyją w ogrodach zoologicznych w Chinach, jeden w jeziorze Đóng Mở i jeden w Hoàn Kiếm. Choć naukowcy nie byli zgodni w kwestii, czy jest to ten sam gatunek. Wiosną 2011 roku postanowiono złapać żółwia, aby go zbadać. Wykorzystano w tym celu armię wietnamską i specjalny rodzaj siatki. Dokonano tego na środku jeziora i przeprowadzono badania oraz leczenie żółwia. Określono, choć nie jednoznacznie, że to rodzaj kobiety i różni się od pozostałych trzech żyjących jeszcze na świecie. Niestety znaleziono go martwego w styczniu tego roku. Niektórzy twierdzą, że w jeziorze żyją jeszcze inne żółwie, ale naukowcy tego nie potwierdzają.

860c1c40fab0ce948200a89232d15506[1]

Żółw, który żył w jeziorze Hoàn Kiếm zmarł. Przypomniało to wielu Wietnamczykom legendę o antycznym Złotym Żółwiu i wywołało nostalgię. Wielu z nich odczuło smutek, co i w sumie mnie się udzieliło. Czytając artykuły w gazetach zastanawiałam się, jaką moc mają legendy. I myślę, że one wciąż są żywe. Bo czyż to nie piękne historie? Tak, jak ta o Złotym Żółwiu i mieczu dzięki któremu Wietnam odzyskał niepodległość, a który został zwrócony, aby zachować pokój. Zatem utożsamianie go z żółwiem, jako jego symbolem, jest jak najbardziej słuszne, gdyż to pokojowe zwierzątko, obojętnie czy się chce wierzyć w legendę, czy też nie. Żółw, tutaj w Wietnamie, jest symbolem pokoju.

Pięknego i dobrego tygodnia Wam życzę Drogie Czytelniczki i Drodzy Czytelnicy oraz niezwykłych historii, czy tych prawdziwych, czy tych owianych legendą.

Share

Zapytacie kim jestem? Przede wszystkim jestem kobietą. Ponadto domatorką z duszą podróżniczki… z kimś …dokądś …w głąb siebie … Życie jest dla mnie ciągłą podróżą. Taką z kimś, dokądś lub w głąb siebie. Kiedyś byłam niepoprawną optymistką, teraz staram się żyć optymistycznie. Kocham życie i wszelkie jego przejawy oraz możliwość doświadczania. Wszystko, co przeżyłam sprawiło, że teraz jestem taką a nie inną sobą. Jestem znającą swoją wartość kobietą, partnerką swojego niezwykłego męża, szczęśliwą siostrą i przyjaciółką oraz spełnioną matką – choć dla niektórych może zabrzmi to nieco niedorzecznie. Najcudowniejsze i magiczne chwile przeżyłam z synkiem i mężem. Najpiękniejsze dla mnie miejsca z niesamowitą aurą to Nepal i Himalaje oraz Laos. Uwielbiam mojego męża, podróże, pyszne jedzenie, gotowanie, książki, filmy, pisanie, biżuteryjne fantazje i fotografowanie, a od niedawno wędkowanie ,,no kill,,. Mam też i inne pasje. Większość z nich dzielę z moim mężem, a niektóre są tylko moje własne.

7 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *