Strona główna,  Życie codzienne

Świątecznych spotkań czas…

 

Dookoła, widoczny gołym okiem, świąteczny klimat, choć śniegu brak 🙂

IMAG2798 - Copy

Na osiedlach, ulicach, w centrach handlowych, sklepach, restauracjach wystrój bożonarodzeniowy.

IMAG2804 - Copy

Oferty zewsząd zachęcają do zakupów i spędzania czasu.

IMAG2686 - Copy

Odnosi się nieodparte wrażenie, że to taki komercyjny blichtr.

IMAG2795 - Copy

Owszem Wietnamczycy mają w swoim kalendarzu Święta Bożego Narodzenia, ale nie są to dni wolne od pracy. W Wigilię chrześcijanie, których jest bardzo mało – stanowią około 7% populacji, udają się na wieczorną Pasterkę. Po powrocie z Kościoła zasiadają do kolacji, na którą według tradycji składają się zupa z kurczaka, indyk, niekiedy szynki, na deser świąteczny pudding, a czasem inne słodkości. Po kolacji obdarowują się prezentami. Zresztą akurat obdarowywanie się prezentami jest popularne wśród wszystkich Wietnamczyków niezależnie od wiary i przekonań religijnych. I na tym w zasadzie kończy się obchodzenie Świąt. W dniu Bożego Narodzenia większość wraca do normalnego cyklu dnia. Owszem, ale to głównie w hotelach, organizowane są obiady bożonarodzeniowe, ale to raczej ze względy na cudzoziemców.

My kontynuując cykl grudniowych spotkań i uroczystości świątecznych mieliśmy zaszczyt i przyjemność uczestniczyć w spotkaniu z Polakami przebywającymi obecnie w Hanoi. Przyjęcie świąteczne zostało zorganizowane przez wspaniałych pracowników Ambasady Rzeczypospolitej Polskiej, którzy obecnie pełnią służbę w Wietnamie. Każdy kto miał życzenie mógł także przygotować potrawę charakterystyczną dla Wigilii i Świąt Bożego Narodzenia.

wa6[1] - Copy

Spotkaniu, przy ślicznie udekorowanej choince, towarzyszyła magiczna atmosfera i wyraźnie wyczuwało się nastrój Świąt. Pani Ambasador złożyła wszystkim obecnym piękne życzenia i zaprosiła do rozmów i degustowania smakołyków z Polski, bądź przyrządzonych na bazie naszych rodzimych przepisów. Racząc się pysznym potrawami poznawaliśmy się wzajemnie, rozmawialiśmy i śmialiśmy. Dzieci z radością oddały się wspólnej zabawie i w wesołych nastrojach spędzały czas. A dorośli opowiadali, bądź słuchali opowieści innych zajadając różnego rodzaju pierogi, bigos, barszczyk, czy też śledziki prosto z Polski. I dla smakoszy słodkości znalazło się coś pysznego. Dosłownie tak, jak w tradycyjnym, polskim domu.

amb Wig. - Copy

Poznaliśmy wielu interesujących ludzi, z których każdy ma swoją historię i inny powód dla którego znalazł się w Wietnamie. Dla jednych jest to praca, dla innych służba, czy też rodzina lub chęć zwiedzenia i poznania tego zakątka świata, w którym się znajdujemy, czy wymiana studencka. Każda z nowo poznanych osób jest wyjątkowa i niezwykła ze swoim bagażem doświadczeń i nietuzinkowa osobowością. Nie wiedzieć kiedy czas upłynął bardzo szybko w atmosferze niezwykłej serdeczności. Na koniec spotkania wpisaliśmy się do księgi pamiątkowej zostawiając ślad naszej obecności tu i teraz, w obecnym gronie.

ja amb. - Copy

Cudownie jest móc, będąc w nowym miejscu na ziemi, z dala od kraju ojczystego, spotkać się z rodakami, którzy w podobny sposób jak my podchodzą do tradycji i rozumieją czym dla nas Polaków są Wigilia i Święta Bożego Narodzenia. Razem spędzić czas celebrując tę magiczną chwilę. Móc cieszyć się świąteczną atmosferą, rozmową w języku ojczystym i popatrzeć na przemykające między nami dorosłymi radosne dzieci. Jesteśmy bardzo wdzięczni za ten czas.

Życzę Wam moje Drogie Czytelniczki i Drodzy Czytelnicy miłych przygotowań świątecznych i ciepłych myśli każdego dnia 🙂

Follow my blog with Bloglovin

Share

Zapytacie kim jestem? Przede wszystkim jestem kobietą. Ponadto domatorką z duszą podróżniczki… z kimś …dokądś …w głąb siebie … Życie jest dla mnie ciągłą podróżą. Taką z kimś, dokądś lub w głąb siebie. Kiedyś byłam niepoprawną optymistką, teraz staram się żyć optymistycznie. Kocham życie i wszelkie jego przejawy oraz możliwość doświadczania. Wszystko, co przeżyłam sprawiło, że teraz jestem taką a nie inną sobą. Jestem znającą swoją wartość kobietą, partnerką swojego niezwykłego męża, szczęśliwą siostrą i przyjaciółką oraz spełnioną matką – choć dla niektórych może zabrzmi to nieco niedorzecznie. Najcudowniejsze i magiczne chwile przeżyłam z synkiem i mężem. Najpiękniejsze dla mnie miejsca z niesamowitą aurą to Nepal i Himalaje oraz Laos. Uwielbiam mojego męża, podróże, pyszne jedzenie, gotowanie, książki, filmy, pisanie, biżuteryjne fantazje i fotografowanie, a od niedawno wędkowanie ,,no kill,,. Mam też i inne pasje. Większość z nich dzielę z moim mężem, a niektóre są tylko moje własne.

3 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *