• Podróże małe i duże,  Strona główna

    Idę boso, czyli między rzeką a morzem …

    Idę boso to słowa oddające w pełni sens naszego ostatniego wypoczynku. Spędziliśmy go z moim mężem w wyjątkowym miejscu, usytuowanym między rzeką a morzem. Tak, dokładnie tak, jak napisałam: idąc boso. Już pierwszego dnia po przybyciu na wyspę zdjęliśmy obuwie. Dopiero po kilku dniach, w drodze powrotnej na lotnisko, założyliśmy z powrotem. W tym czasie nasze stopy odpoczywały spacerując po miałkim piasku, delikatnej trawie, bądź brodząc w wodzie rzeki, czy też morza. To był wyjątkowy relaks dla nas. Niezwykłe kilka dni spędzonych we dwoje. Czas, który oddają doskonale i w pełni słowa: … idę boso …     Urocze jest to, że nadal możliwe jest spędzanie czasu w ciszy i spokoju. Pośród…

  • Podróże małe i duże,  Strona główna

    Prowincja Ninh Binh – przepiękne krajobrazy i magiczne miejsca…

    Podczas naszych motorowych niedziel zwiedziliśmy okolice Ninh Binh. Od ich opisu rozpocznę mój cykl postów o kraju, w którym obecnie mieszkam. Mam nadzieję, że kolejne będą tylko coraz bardziej ciekawe, a Wietnam wciąż nas będzie pozytywnie zaskakiwał oraz zachwycał tak, jak do tej i, że będziemy eksplorować go cały czas z ogromnym entuzjazmem.                 Ninh Binh to miasto położone w północnej części Wietnamu. Znajduje się zaledwie dziewięćdziesiąt kilometrów na południe od Hanoi. Jest głównym miastem bardzo malowniczej, pełnej pięknych zakątków, niezwykłych gór wapiennych, rzek, jezior, pól ryżowych i naturalnej, cudownej zieleni prowincji. Samo Ninh Binh może nie jest zbyt interesujące, ale już okolice wokół niego jak najbardziej…