• Język wietnamski i tony…

    Język wietnamski jest w moim odczuciu trudny do nauki, choć oczywiście nie jest to niemożliwe, i głośnym. Nawet nauczenie się słów, czy też zdań nie gwarantuje skutecznego komunikowania się z otoczeniem. Jedno słowo może mieć wiele znaczeń i to zupełnie odmiennych, w zależności od tego jak je wypowiemy, jakim tonem, z jakim akcentem. Wymaga on od mówiącego odpowiedniej modulacji głosu. Bez tego nie zostaniemy zrozumiani. Tony są najważniejsze. Językiem wietnamskim posługuje się ponad osiemdziesiąt milionów ludzi na świecie i to nie tylko w samym Wietnamie, gdzie jest to język ojczysty i oficjalny. Również w Stanach Zjednoczonych, Australii, Kanadzie, Niemczech, Chinach, a nawet w Czechach i w Polsce są liczne społeczności posługujące…

  • Ale za to niedziela, ale za to niedziela…będzie dla nas…:)

    Jakże dla mnie prawdziwe są słowa, zwłaszcza zawarte w  refrenie, piosenki Niebiesko – Czarnych „Niedziela będzie dla nas”. Uwielbiam niedziele i to nie dlatego, że w niedzielę się urodziłam i do tego wielkanocną. Każdą niedzielę bardzo lubię, ale taką po tygodniu pracy tutaj w Wietnamie, gdy mój mąż pracuje sześć dni w tygodniu, a nie jak to było przed przyjazdem do Hanoi, pięć, doceniam ten dzień szczególnie i cieszę się, gdy nadchodzi. A wczorajsza była znów wyjątkowa, gdyż odkąd mamy własną kuchnię i większy apartament jakoś tak mimowolnie poczuliśmy, że to jest nasz nowy dom. Jest przytulnie, wygodnie i po domowemu. Nikt raczej nie zakłóca spokoju, chyba poza nami, 🙂 gdyż w…

  • Kapuśniak Kimchi… :)

    Ponieważ ku mojej i mojego męża uciesze, od półtora dnia, mieszkamy w apartamencie z kuchnią, postanowiłam wczoraj zaskoczyć mojego partnera i przygotowałam dla nas kolację. Chciałam, aby to było coś innego od, zresztą bardzo dobrego, jedzenia wietnamskiego i hotelowego, ale bez  iskry w postaci większej ilości i rodzaju używanych przypraw, które my uwielbiamy. I największym minusem jest to, że dania serwowane przez innych nie są przyrządzane samodzielnie, a wtedy nie wiemy, co znajduje się  w środku i czy użyte składniki były świeże i dobrej jakości. Nadchodzą takie dni, że przychodzi tęsknota za smakami polskiej kuchni, czasami tradycyjnymi, a czasami po prostu domowymi i ochota na to, aby samemu gotować, zwłaszcza kiedy się uwielbia…

  • Co można przewieźć na motorze ??? – … wszystko? :) …

    Już kiedy wracaliśmy w minioną niedzielę z lotniska, po podróży do Hong Kongu, wiedziałam, że w tym tygodniu napiszę koniecznie o tym, co mnie fascynuje odkąd mieszkamy w Wietnamie, a mianowicie to, co można przewieźć na motorze. I wcale to nie jest takie oczywiste 🙂 W drodze powrotnej do naszego domku, gdy ujrzałam pana, który przewoził mnóstwo wytłaczanek pełnych jajek uśmiech pojawił się na mojej twarzy. Tak, tak… odczułam radość i poczułam, że jestem u siebie. Brzmi to może nieco irracjonalnie, ale przez lata mieszkania za granicą zaobserwowałam, że moja zdolność adaptacji jest niesamowita. Stosunkowo szybko przystosowuję się do zmian. Choć były też takie, które wymagały dłuższego czasu. Po każdej podróży…

  • Hong Kong – rewelacyjnie zorganizowane miasto… :)

    Witajcie moje Drogie Czytelniczki i Drodzy Czytelnicy w Nowym 2016 roku. Mam nadzieję, że okres sylwestrowo – noworoczny minął Wam radośnie 🙂 Ja ten czas spędziłam w świetnym nastroju w Hong Kongu odkrywając uroki nowego miejsca.       I właśnie opisem tej wyprawy rozpoczynam w 2016 roku cykl postów o podróżach małych i dużych w różne miejsca, w których byłam dotychczas, mieszkałam i może będę w przyszłości. Rozpoczynam od Hong Kongu, gdyż to temat świeży, gorący, który zakończył się zaledwie przedwczoraj. Spędziliśmy tam z mężem zarówno Sylwestra 2015/2016, jak i kilka pierwszych dni Nowego Roku korzystając z dobrodziejstw i możliwości jakie ma do zaoferowania odwiedzającym go Hong Kong.           Hong…

  • Podsumowań nastał czas … :)

    …ROK 2015…- DZIĘKUJĘ… …ROK 2016… – WITAJ…BĄDŹ DOBRY I SZCZĘŚLIWY…   Mija kolejny rok, który był dla mnie dobrym rokiem wnoszącym w moje życie wiele zmian, które przyczyniły się do tego, że znajduję się właśnie tutaj w Wietnamie, jestem tym, kim jestem i robię to, co robię.   Rok 2015 obfitował w podróże do Tajlandii, Laosu, Wietnamu i na Bali, z których mam wiele fantastycznych wspomnień. Szczególnym sentymentem obdarzyłam Laos, do którego zapewne z moim mężem wrócimy. Zmieniliśmy również miejsce zamieszkania. Pożegnaliśmy Katar, w którym mieszkaliśmy przez sześć lat i przeprowadziliśmy się do Wietnamu, po drodze odwiedzając Polskę. Uważam, że była to bardzo dobra decyzja. Katar na zawsze pozostanie z…

  • Magia Wigilii i Świąt Bożego Narodzenia…

    Gdziekolwiek jestem i czy jest wokół mnie więcej, czy mniej osób – w sensie fizycznym, w czasie Wigilii i Świąt Bożego Narodzenia, są one dla mnie magiczne. Uwielbiam niezwykłą aurę, która im towarzyszy i tę łezkę wzruszenia w oku. Nasza polska tradycja obchodzenia ich jest tak piękna, że chce się ją pielęgnować, szerzyć i każdego roku do niej wracać oraz obchodzić Święta Bożego Narodzenia, a zwłaszcza Wigilię w tradycyjny sposób przekazany nam przez naszych przodków. U nas w domu, to znaczy moim i mojego męża, a wcześniej i synka, czy to, gdy mieszkaliśmy w Polsce, czy też w Katarze, czy teraz w Wietnamie, obchodzimy zarówno Wigilię, jak i Święta Bożego Narodzenia w duchu naszej tradycji. Choć…

  • Świątecznych spotkań czas…

    Dookoła, widoczny gołym okiem, świąteczny klimat, choć śniegu brak 🙂 Na osiedlach, ulicach, w centrach handlowych, sklepach, restauracjach wystrój bożonarodzeniowy. Oferty zewsząd zachęcają do zakupów i spędzania czasu. Odnosi się nieodparte wrażenie, że to taki komercyjny blichtr. Owszem Wietnamczycy mają w swoim kalendarzu Święta Bożego Narodzenia, ale nie są to dni wolne od pracy. W Wigilię chrześcijanie, których jest bardzo mało – stanowią około 7% populacji, udają się na wieczorną Pasterkę. Po powrocie z Kościoła zasiadają do kolacji, na którą według tradycji składają się zupa z kurczaka, indyk, niekiedy szynki, na deser świąteczny pudding, a czasem inne słodkości. Po kolacji obdarowują się prezentami. Zresztą akurat obdarowywanie się prezentami jest popularne…

  • Szczęśliwa relacja z partnerem to podróż przez życie, w której dojrzewa się we dwoje…

    Budowanie relacji między małżonkami to proces, który wciąż trwa…Tak, jak szpital funkcjonuje non stop, zakłady produkcyjne pracują pełną parą, a samoloty latają przez całą dobę, tak i budowanie relacji pomiędzy małżonkami i dbanie o nią to nieustanne zaangażowanie, które się nie kończy. ,, Udane małżeństwa nie są efektem znalezienia idealnej osoby, lecz kochania niedoskonałego człowieka, którego wybrało się na małżonka ,,                                                                                                                           Jason Evert Aby związek był udany nie można poprzestać na jakimś etapie i nic nie robić. Być może nie wymaga to już takiego nakładu energii, czy działań jak na początku tworzenia relacji, ale aktywność i troska o związek z partnerem jest wciąż niezbędna, aby relacja którą razem tworzymy była wciąż szczęśliwa…