Antalaya z przypadku (przeznaczenia?) …

 

Antalaya z przypadku, choć ponoć ich nie ma. Zatem przeznaczenie, czy przypadek?

Zupełnie takiego kierunku podróży nie planowaliśmy. Jednak czegoż się nie robi, kiedy można, ba a nawet trzeba pomóc osobom bliskim sercu. No cóż wsiada się w samolot i leci. Wykonuje się misję, spotyka nowych ludzi, a przy okazji poznaje nowy zakątek naszego pięknego globu. Zatem Turcja, Antalaya i okolica… Piękne widoki, orientalne klimaty, interesujące budowle, ciepłe morze czy baseny dla odmiany 😊, przepyszne jedzenie zwłaszcza to lokalne w małych knajpkach, a nie w hotelach all-inclusive i przemili, gościnni mieszkańcy. Zaledwie kilka dni, mała chwilka, a wrażenia niezapomniane. Pozostała relacja fotograficzna i miłe wspomnienia. Zatem Antalaya z przypadku (przeznaczenia), Antalaya na chwilkę w poniższej relacji fotograficznej …

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Ciesz się chwilą, która trwa. Nieważne jak ją nazwiesz. Przeznaczeniem, czy przypadkiem …

Wszystkie chwile tworzą jedną całość, czyli nasze życie, naszą drogę, którą podążamy … sekunda po sekundzie, minuta po minucie, dzień po dniu, miesiąc po miesiącu, rok po roku …

 

14 komentarzy

  • anetagrenda

    Ach te przygody, nam towarzyszą bardzo często, nawet w codziennym życiu… 😊

  • Anna

    Przypadki rządzą tak naprawdę naszym życiem…Byłam, jadłam, zwiedzałam, ale nie zachwyciłam się tak jak gdzie indziej.

  • anetagrenda

    Tak, tak…myślę, że to rozumiem… na nas też inne miejsca wywarły znacznie większe wrażenie… Nepal, Nowa Zelandia wyspa południowa, Laos…

  • Izabela

    Byłam w Antalyi przy okazji pobytu w Side. Bardzo mi się podobało, szczególnie widoki że wzgórza Tunektepe. Jeśli kiedyś znów będę na Riwierze Tureckiej, to z przyjemnością wrócę do tego miasta.
    Pozdrawiam Blogotywnie 😉

  • anetagrenda

    Cieszę się, że masz miłe wspomnienia i ochotę, aby znów wrócić. 😊 Pozdrawiam również serdecznie Blogotywnie. 😊

  • Wędrówki po kuchni

    W tym roku miałam się tam wybrać, ale padło na Grecję. Chyba następne wakacje będą w tamtą stronę 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *