• Pożegnanie z Wietnamem …

    Nadszedł czas, aby pożegnać się z Wietnamem. Bynajmniej tu i teraz. Czy kiedyś tu wrócimy tego nie wiem. Póki co mijają niemalże cztery lata podczas których Wietnam był naszym domem. Przeżyliśmy tutaj wiele pięknych chwil. Wkrótce zapewne napiszę o tym czasie spędzonym tutaj, a dziś zapraszam Was na relację fotograficzną z nami i wietnamską krainą w roli głównej.                                                                                                        …

  • Sanktuarium dla niedźwiedzi Ninh Binh …

    Ku naszej radości powstaje ich coraz więcej. Niedawno odwiedziliśmy jedno z takich miejsc. A o czym mowa? Otóż o Sanktuarium dla Niedźwiedzi. Jak to dobrze, że w takich krajach jak Wietnam ochrona zwierząt ma coraz większe znaczenie. Powstają miejsca, które oferują pomoc poszkodowanym przez człowieka, a raczej kłusownika, zwierzętom. W przypadku Sanktuarium Ninh Binh – Bear Sanctuary Ninh Binh, będącego jednym z elementów projektu Four Paws, niedźwiedziom. Ta spokojna oaza jest przykładem, że można dać zwierzętom wyrwanym z rąk kłusowników, czy porzuconym gdzieś w dżungli, kropelkę nadziei oferując im dom pełen troskliwości, ciepła i poczucia bezpieczeństwa.                   Nowy dom dla niedźwiedzi w…

  • Trang An – malowniczy kompleks położony w okolicach Ninh Binh …

    Trang An to malowniczy kompleks położony w cudnej krainie w okolicach Ninh Binh. Pisałam już o tych zakątkach Wietnamu we wcześniejszych postach, a linki do nich załączę na końcu tego wpisu. Kompleks Eco Turystyczny Trang An widzieliliśmy wielokrotnie przemierzając prowincję Ninh Binh, ale tylko dwukrotnie poznaliśmy dokładniej ten zakątek pływając łódkami. To spektakularne miejsce od dawien dawna znane jest jako Zatoka Ha Long „na lądzie”. Zachwyca swoją wyjątkowością i zapierającą dech w piersiach scenerią.         Trang An jest niezwykłym, jednym z najnowszych dziedzictw przyrodniczych i kulturowych na świecie. 23 czerwca 2014 roku zostało wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Pomyśleć tylko, że to w tych okolicach w…

  • My, kamper i Nowa Zelandia Wyspa Południowa – część druga …

    Tak właśnie było: my, kamper i Nowa Zelandia Wyspa Południowa. Spełniło się jedno z naszych ostatnio największych podróżniczych marzeń. W pierwszej części tego wpisu możecie przeczytać relacje z początkowych dni naszej podróży: www.zycieipodroze.pl/2019/06/24/my-kamper-i-nowa-zelandia-wyspa-poludniowa-czesc-pierwsza/. Dziś zapraszam Was na część drugą naszej niezapomnianej i wyjątkowej przygody. My, kamper i Nowa Zelandia Wyspa Południowa – cud i magia, niezwykłe krajobrazy, kryształowe wody, spektakularne wschody i zachody słońca, lodowce, barwne tęcze oraz świeże powietrze i emocje które nam towarzyszą każdego dnia – cóż więcej można dodać? Może tylko tyle, że warto żyć chwilą która trwa …                   Dzień 7 Lake Hawea – The Neck – Haast…

  • My, kamper i Nowa Zelandia Wyspa Południowa – część pierwsza …

    Tak właśnie było: my, kamper i Nowa Zelandia Wyspa Południowa. Spełniło się jedno z naszych ostatnio największych podróżniczych marzeń. Pomyśleć tylko, że pokonaliśmy 2700 kilometrów w ciągu zaledwie 12 dni podróżując różnorodnymi i niezwykłymi drogami Nowej Zelandii. Kamper był naszym domem i środkiem transportu w tym czasie. Naszą trasę zaplanowaliśmy częściowo, a już na miejscu spontanicznie dokonywaliśmy wyboru, gdzie zostać dłużej, w jakim miejscu mamy ochotę zatrzymać się na noc, czy też co zobaczyć i czego doświadczyć, a co pozostawić może na kolejny raz. Tak, tak kolejny raz. Już od samego początku ta myśl nam towarzyszyła. Od momentu, kiedy wyruszyliśmy wiedzieliśmy, że to jest prawdziwe spełniające się marzenie i, że…

  • Cuc Phuong – najstarszy Park Narodowy w Wietnamie …

    Cuc Phuong to najstarszy Park Narodowy w Wietnamie położony zaledwie 130 kilometrów od Hanoi. Pomyśleć tylko, że został założony w 1962 roku. Cuc Phuong położony jest pomiędzy dwoma pasmami wspaniałych gór wapiennych, gdzie łączą się prowincje  Ninh Binh, Hoa Binh i Thanh Hoa. Wszystkie one są urocze, a  sam park wciąż dziki i miejscami trudno dostępny.             Park Narodowy Cuc Phuong pokrywają w dużej mierze lasy deszczowe. Szczyci się on ciekawym dziedzictwem kulturowym i przyrodniczym oraz zachwycającą scenerią. Otulają go magiczne, pokryte cudną zieloną roślinnością góry wapienne, a gęsta dżungla, rozciągająca się w jego wnętrzu, jest domem dla wielu rzadkich gatunków zamieszkujących Azję.    …

  • Terminal reaktywacja, czyli 24 nieplanowane godziny na lotnisku …

    Terminal reaktywacja? 24 nieplanowane godziny na lotnisku? … tak, tak… dokładnie macie dobre skojarzenia … nawiązanie do filmu z Tomem Hanksem w roli głównej nie przypadkowe. Jak to możliwe? Myślę, że aż nie takie rzadkie. Tym razem to my spędziliśmy 24 godziny na lotnisku. Czy się nudziliśmy? Bynajmniej nie. Spędziliśmy całkiem udany czas i mieliśmy dodatkowy dzień, który mogliśmy spędzić razem.     Podczas naszej ostatniej podróży przez Moskwę spotkała nas sytuacja, w której zostaliśmy po prostu na lotnisku. Nasz samolot odleciał bez nas. Czy byliśmy zdenerwowani? Może przez chwilkę. Choć raczej zachowaliśmy spokój. Udaliśmy się do punktu obsługi  i próbowaliśmy znaleźć inne połączenie. Okazało się, że nic sensownego nie…

  • „Zaginione Królestwo?” … To brzmi jak bajka …

    „Zaginione Królestwo? … To brzmi jak bajka. A jednak w jej treści zawarta jest najprawdziwsza prawda. ”   Odwiedzałam je w różnych zakątkach podczas naszych podróży po Wietnamie. Największe wrażenie zrobiły na mnie te ukryte w My Son (www.zycieipodroze.pl/2019/04/23/my-son-bezcenne-miejsce-archeologiczne-i-historyczne/) i Quy Nhon (www.zycieipodroze.pl/2019/02/26/okolice-quy-nhon-nasza-fotorelacja-z-historia-w-tle/). Choć jeszcze wielu takich miejsc nie widziałam to te mnie urzekły. Były powodem dla którego chciałam pogłębić wiedzę na temat Zaginionego Królestwa i Czamów, którzy je zamieszkiwali.             Podążając tropem Czamów i chcąc zaspokoić choć odrobinę ciekawości na temat Zaginionego Królestwa poszukiwałam różnych informacji. Trafiłam na książkę Moniki Warneńskiej, którą dziś chcę i Wam polecić. Czyż to nie brzmi fascynująco? Czy „Zaginione…

  • My Son – bezcenne miejsce archeologiczne i historyczne …

    My Son to bezcenne miejsce archeologiczne i historyczne z polskim udziałem w tle, o czym będzie mowa poniżej. Stanowi jedno z najważniejszych, zachowanych częściowo, zakątków należących do Zaginionego Królestwa zamieszkałego przez Czamów. Bo choć na żadnych mapach już go nie ma to historia, archeologia i przodkowie nie pozostawiają złudzeń, że istniało ono naprawdę. Sanktuarium My Son, będące częścią Zaginionego Królestwa, jest na to żywym dowodem. Ten niezwykły zespół architektoniczny powstawał i rozwijał się przez dziesiątki stuleci. My Son było zarówno centrum kulturalnym, duchowym, jak i politycznym, a także miejscem wiecznego spoczynku rodzin królewskich. W moim odczuciu, jeśli chodzi o wygląd i styl zabudowy, to takie małe Angkor Wat. Choć nie…

  • „Przystanek Norwegia. W poszukiwaniu zorzy.” – podróż przez życie, która miała być tylko krótkim epizodem …

    Recenzja książki Renaty Bang „Przystanek Norwegia. W poszukiwaniu zorzy.”  już bardzo długo czekała na napisanie. Tegoroczne liczne podróże sprawiają, że ostatnio w moim życiu blogowym nieco mniej aktywności, a kolejne posty czekają na opublikowanie. Dziś z przyjemnością chcę podzielić się z Wami wyjątkową propozycją czytelniczą.   Już sam tytuł i okładka sprawiają, że przyciąga ona jak magnes. Pomyśleć iż nawet moja postać występuje w niej przez chwilę. Czytając bowiem „Przystanek Norwegia. W poszukiwaniu zorzy.” dopatrzyłam się wzmianki na swój temat. Jakież to miłe nieprawdaż. Myślę, że raczej rzadko ktoś wspomina o nas w swoich książkach, a tutaj taka niespodzianka. Znajomości wirtualne potrafią być zaskakująco niezwykłe i pełne dobrych emocji.   „…Nad…