«

»

Wrz 21

Niezwykła pasja, czyli Amu Choir – Chór Akademicki UAM w Poznaniu …

 

Amu Choir jest bliski naszym sercom, a teraz na emigracji jeszcze bardziej. Gdy mieszka się z dala od kraju ojczystego serce się raduje jeśli do miejsca, w którym się przebywa zawitają polscy wokaliści, wykonawcy, czy twórcy. Tym bardziej jeśli pochodzą z naszego regionu w Polsce.

 

 

Tym razem mieliśmy ogromną przyjemność być uczestnikami wyjątkowego wydarzenia. Do Hanoi bowiem zawitał Chór Akademicki Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu, czyli AMU Choir, pod dyrekcja Beaty Bielskiej. Dzięki niemu mogliśmy być świadkami doskonałego, ekspresyjnego, a nawet śmiało mogę rzec, magicznego koncertu.

 

 

AMU Choir to Chór Akademicki Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, który powstał niemalże pięćdziesiąt lat temu. Tradycja śpiewu jest wciąż kultywowana i rozwijana. A to wszystko dzięki ogromnej pasji, niezwykłej miłości i przyjemności jaką czerpią ze śpiewania wszyscy zaangażowani w działalność AMU Choir. Od jesieni 2011 roku dyrekcję nad chórem objęła Beata Bielska. To bardzo urocza, energiczna, charyzmatyczna i szalenie utalentowana dyrygentka. Beata Bielska jest ambitną osobą, której energia przekłada się na cały chór i udziela się wszystkim. Wokaliści z kolei to wyjątkowi pasjonaci, którzy nie wyobrażają sobie życia bez śpiewu.

AMU Choir składa się z kobiet i mężczyzn, głównie studentów. Jest chórem mieszanym. Wokaliści wykonują utwory a capella. Wykorzystują w niesamowity sposób swoje głosy czarując publiczność, a sposób budowania napięcia jest magiczny. Towarzyszą temu niezwykłe emocje. Aż niewiarygodne jakie szerokie możliwości  narracji daje ludzki głos. Wokaliści ustawieni są na scenie w dwóch rzędach. Z przodu stoją niezwykłe piękne kobiety, a z tyłu niesamowici przystojni mężczyźni. Tuż przed nimi wspaniała i energiczna Beata Bielska, czyli dyrygentka, dyrektor, a także wokalistka. Chór wykonuje utwory z podziałem na cztery głosy, czyli dwa żeńskie: sopran i alt oraz dwa męskie: tenor i bas. Wszyscy wokaliści mają piękne, czyste i mocne głosy, a ich śpiew sprawia ogromną radość słuchaczom, a także im samym.

Spotkanie z AMU Choir to niezwykła przygoda muzyczna, która porywa serce i duszę. Wokaliści zabierają nas w niezwykłą muzyczną podróż, z której powrót jest bardzo długi. Chór ma bardzo bogaty repertuar. Od muzyki klasycznej i sakralnej począwszy, a na muzyce rozrywkowej skończywszy. Niewątpliwie w swej wyjątkowości wyróżnia się spośród innych chórów, co czyni go niezwykłym. Bardzo czuje się ducha zespołu, miłość do śpiewu, pasję, niewyobrażalną kreatywność i zaangażowanie. Zarówno je widzimy, jak i słyszymy. Wszystkie utwory wykonywane są z ogromną radością, melodyjnością, ekspresją, czy też melancholią. Niewiarygodne, że chór wykorzystuje tylko i aż ludzki głos, gdyż brzmi niezwykle prawdziwie i porywa serca oraz dusze. Ku radości słuchaczy i oglądających AMU Choir uczestniczy w różnych projektach, także zagranicznych.

Podczas koncertu w Hanoi AMU Choir wykonał kilkanaście utworów. Już kiedy wokaliści i dyrygentka weszli na scenę wzbudzili ogromny aplauz. Występ, który odbywał się w sali koncertowej Vietnam National Academy of Music, został podzielony na dwie części. Pierwsza z nich zawierała utwory klasyczne i sakralne, a druga była interpretacją szeroko pojętej muzyki rozrywkowej. Wśród śpiewanych utworów znalazły się zarówno znane zagraniczne, jak i polskie, ściśle związane z naszą kulturą i tradycją aranżacje.

 

 

Koncert przeniósł nas w inny wymiar. Już nie byliśmy na gwarnych i zatłoczonych uliczkach Hanoi. Wręcz przeciwnie znaleźliśmy się w kameralnym miejscu na deskach którego odbył się niezwykły koncert. Doskonałe widowisko przeniosło nas do magicznego świata muzyki. A to wszystko za sprawą AMU Choir, którego śpiew wciąż słyszę, choć minęło kilka dni. Przed oczami mam wszystkich wokalistów  i dyrygentkę, którzy z ogromną pasją, radością i miłością do śpiewu wystąpili przed nami.

 

 

Dla mnie występ AMU Choir w Hanoi był niezwykłym i wyjątkowym wydarzeniem. To była niezapomniana podróż muzyczna, która na długo pozostanie z nami i w nas, bowiem chór skradł nasze serca. Koncert AMU Choir był doskonały, ekspresyjny i poruszający. Po prostu magiczny. Życzę sobie i Wam wielu takich koncertów i spotkań z niesamowitymi ludźmi, z którymi każda chwila jest radością i niezapomnianą podróżą nie tylko muzyczną.

Share

42 Komentarze

Skip to comment form

  1. Sylwia

    Piękne zdjęcia I pasja 🙂

    1. anetagrenda

      Dziękuję bardzo, a pasja Amu Choir i ich miłość do śpiewu jest niezwykła 🙂

  2. ladymamma.pl

    Piękna sprawa… Nigdy nie byłam na takim koncercie… Może już czas nadrobić?;)

    1. anetagrenda

      Gorąco zachęcam, bo naprawdę jest to niezwykła podróż muzyczna 🙂

    2. Perfectworldbylr

      Ja rowniez nigdy nie bylam ale z checia bym poszla 🙂

      1. anetagrenda

        To prawdziwa muzyczne, ekscytująca przygoda 🙂

  3. Pani Podróżnik

    Duża pasja, ale przede wszystkim wielkie zaangażowanie i radość z tego co się robi 🙂

    1. anetagrenda

      Oj tak zdecydowanie pasja i serducha wielkie oraz ich zaangażowanie 🙂

  4. Wielopokoleniowo 3

    Zawsze kusiło mnie występowanie w takim chórze 🙂

    1. anetagrenda

      Oj tak to jest bardzo kuszące, zwłaszcza gdy się mam piękny głos 🙂

  5. Agata - wegedroga.pl

    Wielka szkoda, ze nie zamieściłaś żadnego filmiku. Trzymaj się ciepło!

    1. anetagrenda

      Dołączę wkrótce na fanpagu 🙂

  6. Gosia

    Widać wielkie zaangażowanie i radość z tego co robicie. Brawo, uwielbiam muzykę. Będę wracać na bloga

    1. anetagrenda

      Całe gratulacje należą się AMU Choir i ich wspaniałej pasji 🙂

  7. Nitka

    Super sprawa 😉 sama kiedyś śpiewałam w chórze 😜

    1. anetagrenda

      Oj tak 🙂 Podziwiam wszystkich wokalistów i ich wspaniałe głosy oraz zaangażowanie, a przede wszystkim ogromną pasję 🙂

  8. Dizzy

    Uwielbiam występy chórów. Zawsze mnie wzruszają. 😉

    1. anetagrenda

      Tak wyzwalają niezwykłe emocje i poruszają dogłębnie 🙂

  9. Bookendorfina Izabela Pycio

    Ależ przyjemnie i fantastycznie musiało być, nie przepadam za śpiewem chóru, jednak od czasu do czasu chętnie wysłuchuję, zwłaszcza jak takie profesjonalne i emocjonalne wykonanie. 🙂

    1. anetagrenda

      Koncert był po prostu wyjątkowy, a wiele wykonań poruszyło serce 🙂

      1. Bookendorfina Izabela Pycio

        Czasem podsłucham próby chóru u córki w szkole muzycznej, wiele dzieci z wielką pasja do nich podchodzi, a to bardzo cieszy, że w świecie zdominowanym przez gry komputerowe młode pokolenie ma chęć angażować się w takie zajęcia. 🙂

        1. anetagrenda

          Tak, mam podobne odczucia 🙂 A z tych młodych ludzi biła pasja ogromna i miłość do muzyki i śpiewu. Bardzo mnie to wzruszyło 🙂

  10. czerwonafilizanka

    wow to musiało być cudowne przeżycie… kocham sztukę ale na balecie niestety nigdy nie byłam

    1. anetagrenda

      To był koncert doskonały pełen pasji i uniesień poruszający najczulsze struny, który na długo pozostanie w nas 🙂

  11. Lailapeak

    Rozumiem pasję do muzyki. To sztuka, które potrafi przenieść nas w zupełnie inny wymiar! Aż nieco zazdroszczę tego przeżycia 🙂

    1. anetagrenda

      To było niezwykłe spotkanie z muzyką i śpiewem 🙂

  12. Zabiegana Mama

    Pięknie to wszystko opisałaś, bardzo zachęcająco..

    1. anetagrenda

      Pięknie dziękuję i zachęcam do słuchania 🙂

  13. Natalia

    Wpis skojarzyl mi się z filmikiem Kasi Miecinski o polonii w Chicago ‚;)

    1. anetagrenda

      Nie znam, ale zaraz będę szukać w internecie, aby się z nim zapoznać 🙂

  14. ksiazkowepowroty

    Bardzo lubię tego typu imprezy. I sama wiem, jak to jest, kiedy na emigracji spotka się tak wspaniałych ludzi z kraju ojczystego. 🙂

    1. anetagrenda

      Cieszę się bardzo 🙂

  15. Mayka.ok

    Uwielbiam takie koncerty…

    1. anetagrenda

      Są wyjątkowe i magiczne 🙂

  16. madziadziecinka

    Myślę, ze dla chóru to też była niesamowita przygoda 🙂 Takie inicjatywy na uczelniach pokazują, że to też jest miejsce gdzie można się integrować i rozwijać swoje pasje. Nie tylko siedzieć w bibliotece i zakuwać do kolejnego egzaminu. Świetny artykuł.

    1. anetagrenda

      Myślę, ze dla chóru była to niezwykła podróż 🙂 Dziękuje bardzo za komplement 🙂 Bardzo mi miło, że artykuł się spodobał 🙂

  17. Cykoria

    Muzyka na żywo nie ma sobie równych, prawda? Sama mam dreszcze, kiedy słyszę wielogłosy, co z pewnością było nieodłączną częścią tego koncertu! Sama chciałabym ich usłyszeć 🙂

    1. anetagrenda

      Dokładnie tak było, łzy w oczach i przechodzące przez ciało dreszcze. To było niezwykłe doświadczenie muzyczne dla nas 🙂

  18. Anna

    Lubię słuchać takiej muzyki na żywo, choć bardzo rzadko mam taką okazję.

    1. anetagrenda

      Tak, to niezwykłe przeżycie, choć w życiu większości z nas dość rzadkie 🙂

  19. kakisielcichocka

    Wolę jednak pełną orkiestrę, choć same chóry też są inspirujące.

    1. anetagrenda

      Orkiestra ma inne brzmienie, ale zadziwiające jest to, że ludzki głos może nawet zastąpić instrument 🙂

Dodaj komentarz