«

»

Mar 24

Cudowny Laos i urocze Luang Prabang …

Do Luang Prabang dotarliśmy płynąc dwa dni łodzią po rzece Mekong. Z przystani do miasta, które od pierwszej chwili urzeka swą wyjątkowością dojechaliśmy busikiem.

IMAG0383

 

IMAG0963

Kolejnym krokiem było dotarcie do pensjonatu, który okazał się bardzo przytulny, a laotańscy gospodarze byli sympatyczni i przyjacielscy.

IMGP4141

 

IMGP4165

Następnie udaliśmy się na główna ulicę miasta i wynajęliśmy motorek, którym postanowiliśmy się poruszać po Luang Prabang i okolicznych drogach, gdyż choć po mieście można było spacerować to już, aby zwiedzić okolice potrzebny był transport. A żeby być niezależnym motorek, czy też skuterek jest niezastąpiony, więc powróciliśmy do tego stylu podróżowania w czasie tej miesięcznej wyprawy zarówno w Laosie, jak i w następnych krajach, które mieliśmy wówczas odwiedzić, a więc w Wietnamie i niespodziewanie na Bali.

IMAG1015

Luang Prabang to niezwykłe, stylowe i urocze miasto położone w północnym Laosie nad rzeką Mekong. To piękne miejsce było do roku 1975 stolicą kraju. Nazwę Luang Prabang tłumaczy się jako Królewskie Miasto Delikatnego Obrazu Buddy. Z miastem wiąże się wiele legend. Jedna z nich opowiada historię Buddy, który podczas podróży po Azji odpoczywając na brzegu Mekongu, uśmiechnął się i przepowiedział, że w tym miejscu powstanie bogata i potężna stolica państwa, co wkrótce nastąpiło i wybudowano Luang Prabang, choć pierwotnie nosiło ono inną nazwę. Do dziś jest tutaj bardzo dużo mnichów buddyjskich, świątyń i wiele tradycji i obrzędów związanych z religijnością.

IMGP4147

IMGP4154

 

IMGP4160

W czasach kolonialnych Francuzi przebywając tutaj wybudowali różne obiekty i budynki mieszkalne, które w czasach walk zostały zachowane, gdyż Luang Prabang było oszczędzane przez walczących po obu stronach. Stąd na głównych uliczkach wciąż dominuje styl kolonialny, co sprawia, ze uliczki wyglądają urzekająco.

IMAG1002

 

IMAG0992

Do dziś czuć tutaj niemalże atmosferę francuskich miasteczek. Poza stylem, w którym zostały utrzymane budynki znajduje się tutaj kilka francuskich restauracji i kafejek. Można w nich skosztować pysznej, prawdziwej bagietki, słodkości przyrządzonych według francuskich przepisów lub wypić pyszną kawę. Również oferta dań obiadowych jest bardzo bogata. Bagietkę spróbowaliśmy na śniadanko, kawę wypiliśmy, ale pozostałe posiłki spożywaliśmy na ulicach, gdyż oferta była bardzo bogata, o czym napiszę w dalszej części tekstu.

IMAG0982

 

IMAG0987

W 1995 roku Luang Prabang zostało wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO. W mieście znajduje się bardzo dużo świątyń, choc już nie tak dużo, jak w czasach świetności, zabytków, klasztorów, kompleksów o charakterze buddyjskim składających się ze świątyń głównych, stup, sal, bibliotek i wieży z bębnem, a także Muzeum Pałacu Królewskiego.

IMGP4148

 

IMGP4145

 

IMGP4146

 

IMAG0991

 

IMGP4150

 

IMGP4149

 

IMGP4155

 

Poza świątyniami i uroczymi budynkami Luang Prabang jest ozdobione dużą ilością pięknej, zielonej roślinności. Na jej tle budynki i obiekty religijne wyróżniają się bardzo ze swoimi złotymi, białymi i różnokolorowymi barwami. Spacer pośród nich jest ogromną przyjemnością.

IMGP4011

My po zwiedzeniu Luang Prabang, spacerze po mieście, odwiedzeniu kilku świątyń i odpoczynku nad rzeką Nam Khan

IMAG1000

 

IMAG0997

 

IMAG0999

 

IMAG1007

 

IMAG0970

 

IMAG0968

wybraliśmy się już drugiego dnia motorkiem na przejażdżkę, aby zwiedzić okoliczne wioski i ujrzeć cudowną, niezwykłą naturę i przepiękną krainę, która rozciągała się dookoła. Mijaliśmy wspaniałe góry,

IMGP3974

 

IMGP4019

 

IMGP3625

 

IMGP3614

 

IMGP3902

 

IMGP3867

piękne pola ryzowe, które wyglądały ślicznie mieniąc się soczystą zielenią wśród promieni słońca.

IMGP3935

 

IMGP3924

Mieszkańcy pracowali na polach lub w swoich gospodarstwach.

IMGP3833

 

IMGP3984

 

IMGP3953

 

IMGP3832

Przy drogach rosło bardzo dużo drzew tekowych,

IMGP3946

a radosne dzieci bawiły się tak, jak w Polsce kilkadziesiąt lat wstecz, gdy byłam bardzo mała, kiedy to nie spędzało się czasu przed telewizorem tylko na powietrzu wymyślając różne zabawy.

IMGP3922

 

IMGP3944

Odwiedziliśmy uroczą krainę pośród gór, w której znajdował się wodospad Kuang Si z mniejszymi jego odbiciami poniżej.

IMGP3762

 

IMGP3724

 

IMGP3786

 

IMGP3777

 

IMGP3795

 

IMGP3780

IMGP3813

IMGP3774

Niezwykłe, zapierające dech w piersiach miejsce z wyjątkowymi, kaskadowymi wodospadami i cudowną miętowo-turkusową wodą.

IMGP3758

 

IMGP3666

 

IMGP3669

 

IMGP3662

 

IMGP3672

 

IMGP3668

 

IMGP3675

Coś niesamowitego. Byliśmy zachwyceni tym miejscem. A że dotarliśmy tam wcześnie rano mogliśmy się sami wykąpać w jednej z niecek.

IMGP3752

 

IMAG1138

 

 

IMAG1114

 

IMGP3775

 

IMGP3692

 

IMAG1174

 

IMGP3726

To było cudowne przeżycie. Spacer wśród szumiących wodospadów, wody o niezwykłym kolorze i otaczającej to wszystko zieleni był niezwykłym doświadczeniem ubarwionym kąpielą i zabawą w chłodnej wodzie.

IMGP3768

 

IMGP3765

 

IMGP3744

Schodząc drogą w dół podziwialiśmy dość groźnie wyglądającego misia 🙂 Był to Czarny Niedźwiedź Azjatycki, który żyje na tych terenach.

IMGP3646

 

IMGP3635

 

IMGP3631

Wracając z wyprawy do Kuang Si mijaliśmy laotańskie wioski, szkoły i tubylców.

IMAG0354

 

IMAG0356

 

IMAG0360

 

IMGP3875

 

IMAG0368

 

IMGP3619

 

IMGP3827

Ludzie na wsiach poruszają się na własnych nogach lub rowerach, rzadziej wykorzystując skutery i motory lub pojazdy.

IMGP4013

 

IMGP3874

 

IMGP3827

 

IMGP3871

 

IMGP3837

 

IMGP3830

 

IMGP4015

 

IMGP4017

Te wykorzystywane w większości służą do pracy w polu i przewozu wyhodowanych produktów, głównie ryżu, warzyw i owoców.

IMGP3960

Poza polami ryżowymi pięknie wyglądają te z ananasami. Położone są one na wzgórzach ze względu na specyfikę wzrostu tych owoców.

IMGP4018

 

IMGP4024

 

IMGP4028

Podróżując zatrzymaliśmy się na posiłek w tradycyjnej, otwartej, laotańskiej chacie. W tym domu u bardzo miłych ludzi skosztowaliśmy pysznego domowego jedzenia.

IMGP3855

 

IMGP3856

 

IMGP3857

 

IMGP3860

 

IMGP3999

Sporo mieszkańców wsi też przychodziło tutaj, aby zjeść, bądź zabrać pożywną i smaczną zupkę na wynos. A pakowano ją w takie to oto woreczki.

IMGP3862

W czasie kilku dni spędzonych w tych okolicach skosztowaliśmy kilka razy jedzenia przy ulicach. Można było poza zupą zjeść świetnie doprawione i mięciutkie szaszłyki, przygotowane przez miejscowe kobiety, a grillowane przez panów, choć to nie było regułą,

IMGP3986

 

IMGP3991

lub świeże grillowane ryby i wiele innych pyszności.

IMGP3988

 

IMGP3950

A wszystko to w towarzystwie życzliwych, przyjaznych, otwartych osób. Laotańczycy to przemili ludzie, o czym zwłaszcza w czasie podróży po wioskach można się przekonać.

IMGP4034

 

IMGP4048

Poza podróżowaniem na motorku popłynęliśmy małą łódką rzeką Huay Thong. Zeszliśmy na ląd, aby zobaczyć słonie i wodospad, ale ten był wyschnięty niestety w tym czasie.

IMGP4102

 

IMGP4051

 

IMGP4054

 

IMGP4061

 

IMGP4101

 

IMGP4087

 

IMGP4132

 

IMGP4136

 

IMGP4081

Kiedy wracaliśmy do Luang Prabang udawaliśmy się na Nocny Bazar, który był rozkładany na głównej ulicy w godzinach wieczornych. Można było tutaj zakupić pamiątki, ubrania, czy praktyczne gadżety

IMAG1018

lub skosztować różnych smakowitości. Od różnych dań regionalnych, jak laotańska kanapka, mięs, kiełbas, rolsów zaczynając, a na pierogach i owocach kończąc.

IMAG1022

 

IMAG1030

 

IMAG1020

 

IMAG1026

 

IMAG1031

 

IMAG1039

 

IMAG1016

 

IMAG1027

Królowały również słodkości, które zachęcały, aby je skosztować.

IMAG1024

Wczesnym rankiem z kolei braliśmy udział we wręczaniu darów mnichom w postaci jedzenia. Procesja każdego dnia wygląda magicznie. Boso idący mnisi, czy to w słońcu, czy też w deszczu, wyglądają uroczo, a wszystko jest takie mistyczne.

IMGP3563

 

IMGP3568

 

IMGP3561

To bardzo piękna tradycja. Już drugiego dnia wiedzieliśmy, że po usłyszeniu gongów za kilka chwil można ustawić się na ulicy z koszem z potrawami i podarować je mnichom. Ponadto mieszkańcy w bocznych uliczkach szykują każdego dnia dary dla mnichów, po które oni i tam się udają.

IMGP3582

 

IMGP3559

 

IMGP4172

Większość z nich żyje bardzo skromnie, ale są i tacy, którzy korzystają z nowoczesnych rozwiązań.

IMAG0993

Z Luang Prabang można popłynąć do Pak Ou, czyli jaskini i świątyni umiejscowionej w jednym miejscu nad brzegiem rzeki. My mogliśmy ją podziwiać wcześniej płynąć Mekongiem.

IMGP3497

Kiedy przebywaliśmy w Luang Prabang często padało. Zaopatrzyliśmy się w deszczówki i dzięki temu mogliśmy spacerować także w czasie opadów. Choć zdarzało się nam i zmoknąć do suchej nitki 🙂

IMAG0981

Luang Prabang to urocze miasto, najpiękniejsze w Laosie, w którym panuje niezwykła aura. Połączenie kolonialnych budynków, laotańskich domów, pięknych świątyń, obecności mnichów z uroczą okolicą, pięknymi górami, wodospadami, polami ryżowymi i wioskami, w których mieszkają wyjątkowo dobrzy, życzliwi, radośni ludzie zachwyca i czyni tę krainę wyjątkową. Miasto przeniknięte Francją, z jej stylem kolonialnym, pysznymi bagietkami, ale i świątyniami buddyjskimi, i atmosferą tutaj panującą czyni je jedynym takim na świecie. Z kolei okolice dzięki swej naturalności, zieloności i towarzystwa przemiłych Laotańczyków są urocze. Tak miłych ludzi można spotkać tylko w Laosie i dlatego też na tym etapie podróży byliśmy bardzo zauroczeni tym krajem, ale prawdziwa miłość do tej krainy miała się dopiero obudzić wkrótce. A gdzie? W Vang Vien, gdzie udaliśmy się z uroczego Luang Prabang. A o tym już jutro na stronie…

10 Komentarzy

Skip to comment form

  1. Socjopatka

    pięknie. 🙂

    1. anetagrenda

      Tak cudownie 🙂

  2. My Home Rules

    Lubię egzotyczne podróże, super relacja oprawiona fajnymi fotkami. Przyroda w Laosie piękna, a sposób pakowania zupy chyba przemycę na swój grunt 😉

    1. anetagrenda

      Dziękuję bardzo 🙂 Laos to cudowna kraina 🙂 Tak i pewne rozwiązania podpatrzeć 🙂 Pozdrawiam serdecznie 🙂

  3. Marcin

    Wow! Świetne zdjęci!. Pełna egzotyka 😀

    1. anetagrenda

      Dziękuję 🙂 Tak to niezwykła kraina 🙂 Pozdrawiam 🙂

  4. Dawid

    Laos potraktowałem trochę po macoszemu, bo był tylko przy okazji Wietnamu, ale chcialbym tam wrócić, bo wiem, że jeszcze dużo tam przede mną do odkrycia.

    1. anetagrenda

      Zachęcam bo warto. My też będziemy wracać, gdyż Laos to po Nepalu i Himalajach dla mnie ukochany kraj 🙂 Pozdrawiam serdecznie 🙂

  5. Młodzi na Dorobku

    zazdrościmy wyprawy. pewnie tam jest przesmaczne jedzenie. polecacie coś szczególnie?

    1. anetagrenda

      Przygoda z Laosem choć krótka była wspaniała. Wrócimy tam jeszcze…a jedzenie było najlepsze na ulicy, świeże szaszłyki mięsne, warzywne, mięsko prosto z rożna i rusztu podawane ze specjalnym sosem – pychotka 🙂

Dodaj komentarz