«

»

Mar 02

Motorkiem przez Sa Pa i Lao Cai…

Wietnam był częścią naszej miesięcznej, marcowo-kwietniowej wyprawy po Indochinach w 2015 roku, a więc minął już prawie rok od tego czasu. Wówczas nie wiedzieliśmy, że za kilka miesięcy będzie naszym domem.

IMAG0275

Wówczas udało nam się być w kilku wietnamskich miastach, miasteczkach i ich okolicach. Odwiedziliśmy Hanoi, Sapa, Hoi An, My Son i Ha Long Bay. W najbliższym czasie chcę przybliżyć Wam te miejsca Drogie Czytelniczki i Drodzy Czytelnicy, a także sama wrócić do tych chwil. Większość z nich była pozytywna, radosna, wręcz czasami ekscytująca bardzo i wspaniała, ale zdarzyły się też niemiłe incydenty i to właśnie akurat w Sa Pa i Lao Cai, o których dziś będzie mowa. Na szczęście to były odosobnione momenty, które nie wpłynęły na ocenę całej przygody z Wietnamem w tamtym momencie, która była bardzo udana.

IMGP6303

 

IMGP5867

Prowincja Lao Cai i słynne Sa Pa znajdują się w północno-zachodniej części Wietnamu. Położone są wśród pięknych gór i pól tarasowych usytuowanych na wzgórzach.

IMGP6039

Charakteryzują się najchłodniejszym klimatem w Wietnamie. Zdarzają się nawet śniegi, co teoretycznie nie jest dziwne w górach, a wręcz normalne. Jest to bardzo piękna okolica. Choć jak dla mnie samo Sa Pa jest zbyt komercyjne, aby nie powiedzieć , ze nawet zbyt nachalne wobec turystów. Za to, gdy już udasz się w góry i okolice jest przepięknie i cudownie, a wioski, ich położenie, sympatyczni ludzie wręcz zachwycają.

IMGP5891

My udaliśmy się do Lao Cai nocnym pociągiem, z wagonami sypialnianymi z Hanoi. Podróż minęła nam spokojnie i przyjemnie.

IMGP5860

 

IMAG1357

 

IMGP5866

Mieliśmy frajdę, że jechaliśmy nim całą noc, by rankiem obserwować wschodzące słońce. Już na miejscu w Lao Cai nie obyło się bez przygód. Kierowcy busów po zapłaceniu nie są zbyt grzeczni, traktują pasażerów jak przedmioty. Pierwszy raz zdarzyło się nam to tak mocno odczuć. Gdyż wiadomo podróżując po Azji doświadcza się różnych sytuacji, ale to w Lao Cai to było przegięcie. Jednakże po dwóch godzinach zwodzenia nas wyruszyliśmy do Sa Pa. Od tego momentu płacimy wszystkim, gdy dojeżdżamy na miejsce, a nie wcześniej, chyba, że jest to bilet wstępu, a nie umowna kwota.  Miasto Sa Pa położone jest w przepięknej dolinie wśród wysokich gór na wysokości 1600 m n.p.m. Najwyższa z nich to to Phan Xi Pang. Jest to piękna , bardzo wysoka góra leżąca 3142 m n.p.m. Cała kraina jest cudowna do podróżowania po niej i eksplorowania.

IMGP6495

 

IMGP5877

Sa Pa zamieszkują mniejszości etniczne Hmong, Dao, Pho Lu i Tay. Jednakże ze względu na bum turystyczny napływają tutaj i inni mieszkańcy.

IMGP5872

 

 

IMGP6383

 

IMGP6029

Wcześniej typowo rolniczy teren w samym Sa Pa i okolicy zamienił się w miejsce, gdzie produkuje się rękodzieło i świadczy usługi turystyczne i im towarzyszące.

IMGP6404

 

IMGP6021

 

IMGP5928

Aby zobaczyć codzienne życie nie związane z odwiedzającymi trzeba udać się dalej, w głąb gór, wzgórz i pagórków, do odległych wsi i maleńkich miasteczek.

IMGP5933

 

IMGP5921

 

IMGP6131

My po rozpakowaniu się w hotelu, zresztą o tej samej nazwie, co najwyższy szczyt 🙂 i z widokiem na niego,

IMGP6380

rozejrzeniu się z balkonu po okolicy, a widok był przepiękny, co widać na zdjęciach,

IMGP5987

 

 

IMGP6008

 

IMGP5986

 

IMGP6017

 

IMGP6011oraz odświeżeniu udaliśmy się do miasta, aby rozejrzeć się po nim. Tutaj to wypiłam swoją pierwszą wietnamską kawę parzoną w pin.

IMAG0434

Pospacerowaliśmy, poobserwowaliśmy i doświadczyliśmy czegoś najmniej przyjemnego w czasie naszej podróży ze strony lokalnej społeczności. Mieszkańcy w Sa Pa zachowują się jak sępy. Kiedy widzą turystów są nachalni, zaczepliwi, zawyżają niemiłosiernie ceny i raczej nie należą do zbyt miłych. Nawet w stosunku do siebie są agresywni, czego byliśmy świadkami kupując wodę w sklepie.  My po prostu nie zastanawiając się zbyt długo już tego dnia wynajęliśmy motorek i udaliśmy się na wycieczkę w góry.

IMGP5907

 

IMAG1363

 

IMGP5881

I wreszcie poczuliśmy tam ulgę. Czuliśmy się wspaniale mogąc podziwiać piękne krajobrazy, góry, wodospady, zieloność roślinności, czuć powiew wiatru i spokój.  Spacer w krainie, gdzie rosną poziomki był samą przyjemnością i rozkoszą.

IMGP6378

Spotkani ludzie byli przyjaźnie nastwieni i cieszyli się na nasz widok. Jakże odmiennie od mieszkańców Sa Pa.

IMGP5916

 

IMGP5926

 

IMGP5917

Dobry nastrój towarzyszył nam do końca dnia. Owszem i po Sa Pa pojeździliśmy trochę chcąc się bliżej przyjrzeć miastu, gdyż jest naprawdę piękne, prawdziwy kurort z wspaniałym klimatem i widokami, jednakże już inaczej podchodziliśmy do jego mieszkańców, z rezerwą.

IMGP6482

IMGP6492

Można było skosztować różnych smakołyków na ulicy, które my bardzo lubimy, ale zważywszy na zachowanie sprzedawców, bardzo nachalne, tego dnia postanowiliśmy zjeść kolację w miejscu zamieszkania.

IMGP5979

 

IMAG0438

IMGP6000

W naszym hotelu personel był bardzo miły, a kolację podano w bardzo przyjemnym kąciku.

IMGP6408

Pomimo drobnych, niemiłych incydentów i niesmaku dzień uznaliśmy za bardzo udany.

Następnego dnia mogliśmy już zapomnieć o złej postawie niektórych tubylców. Udaliśmy się na długą przejażdżkę po pięknej i różnorodnej okolicy znajdującej się po przeciwnej niż Sa Pa stronie Lao Cai.

IMGP5924

Tego dnia wszystko było wspaniałe. Mijaliśmy piękne góry, przepiękne pola ryżowe między nimi położone, tarasowe i płaskie, i ludzi ciężko pracujących na nich.

IMGP6228

 

IMGP6084

Także zielone pola herbaciane pokrywające wzgórza dookoła drogi zachwycały.

IMGP5958

 

IMGP6166

Z kolei dalej była kraina, gdzie dominowały ananasy, na które właśnie przyszedł sezon i właśnie zrywano je, oczywiście ręcznie.

IMGP6357

 

IMGP6367

Były przepyszne. Po prostu niebo w gębie.

Trasa, którą pokonaliśmy nie była łatwa, gdyż w  wielu miejscach na tym górzystym terenie powstają dopiero drogi, bądź ich namiastki.

IMGP6093

 

IMGP6106

Jednakże było niezwykle, przepięknie, emocjonująco, prawdziwie i naturalnie. Dla takich widoków, niezwykłych, pracowitych ludzi warto podróżować i odwiedzać krainy, gdzie turyści nie zaglądają.

IMGP6152

 

IMGP6298

 

IMGP5927

 

IMGP6236

Tutaj ludzie mieszkający są niezwykle mili i tacy ,,normalni,, w ich codziennym życiu, nie znają uczucia nastawienia się na zarabianie turystyczne i chęci wykorzystywania ,,okazji,,.

IMGP6193

IMGP6214

IMGP6202

Wszyscy, czy dorośli, czy tez dzieci byli przyjaźnie nastawieni. Wręcz zachwyceni, że pojawiliśmy się w ich stronach.

IMGP6263

IMGP6370

IMGP6337

Oferowali gościnność, choć odbywało się to na migi raczej 🙂 To jest właśnie prawdziwy świat, taki w jakim żyją mieszkańcy tych okolic. To tutaj na wsi można kupić w sklepiku wszystko mającym to, co potrzebujemy, a nawet zatankować motorek paliwem w butelkach.

IMGP6188

Ludzie tutaj cieszą się, gdy ktoś ich odwiedzi, gdy mogą usiąść na chwilę, bądź popatrzeć na nowo przybyłego 🙂 To jest właśnie prawdziwy, normalny świat, nie skażony jeszcze komercją.

Uwielbiam takie motorowe wyprawy właśnie między innymi za to, ze możemy docierać do miejsc, w których nie ma turystów, tylko toczy się codzienne życie mieszkańców.

IMGP6279

Przejechaliśmy tego dnia około 200 kilometrów po niełatwym terenie, ale było warto. Po tym jak samo Sa Pa okazało się niezbyt przyjazne jeśli chodzi o zachowania mieszkańców, tak już pobyt wśród gór, pól i wiosek przyniósł tylko i wyłącznie pozytywne wrażenia i emocje. Ludność ,,wiejska,, nie urażając nikogo, ,,uratowała,, honor tej części Wietnamu.

Ostatniego dnia pobytu w Sa Pa udaliśmy się na spacer nad jeziorko.

IMAG1379

 

IMGP6490

 

IMAG1374

I tym miłym akcentem zakończyliśmy nasz pobyt w Sa Pa. Dotarliśmy tym razem bez przeszkód do Hanoi, a stąd samolotem do Da Nang i pobliskiego Hoi An, gdzie spędziliśmy cudowny czas, o czym już wkrótce też napiszę.

8 Komentarzy

Skip to comment form

  1. Klaudia Chrapko

    Zawsze jestem pod wrażeniem pięknych zdjęć oraz relacji z miejsc mi nieznanych. Dziękuję ci za te wirtualne podróże

    1. anetagrenda

      Proszę bardzo i dziękuję. Zapraszam do odwiedzania mojej strony 🙂

  2. Sylwia

    Wspaniałe krajobrazy uwiecznione na zdjęciach. Ciekawa historia. Powodzenia

    1. anetagrenda

      Dziękuję bardzo i zapraszam serdecznie w przyszłości 🙂

  3. Pierwsza Dama

    Piękne widoki! Przemyślcie zamieszczanie większych zdjęć – Wasz blog tylko by na tym zyskał, bo krajobrazów ze zdjęć nie ogląda się na co dzień. 🙂

    Marzy mi się kiedyś wyprawa po Azji. No dobra, może nie jedna długa, kilkumiesięczna, ale kilka takich parotygodniowych, w różne rejony. Wietnam też biorę pod uwagę. 🙂

    1. anetagrenda

      Dziękuję bardzo i skorzystam z rady 🙂 A Azja jest bardzo wdzięczną krainą do podróżowania, także zachęcam 🙂

  4. Karolina

    Przepiękne krajobrazy! Można się zakochać od pierwszego wejrzenia 😉 Bardzo zazdroszczę podróży i trzymam kciuki za kolejne 😉

    1. anetagrenda

      Dziękuję. Tak krajobrazy są cudowne 🙂 I życzę Tobie, abyś też podróżowała, i blisko i daleko, odkrywała piękne miejsce, bo ich dookoła nas jest mnóstwo 🙂 Pozdrawiam serdecznie 🙂

Dodaj komentarz